Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwsza wygrana Podbeskidzia

Zadowolony po meczu w Stalowej Woli był trener Podbeskidzia Marcin Brosz. - Odbiliśmy się od dna i zdobyliśmy trzy punkty. Takiego meczu potrzebowaliśmy - ocenił.
Zadowolony po meczu w Stalowej Woli był trener Podbeskidzia Marcin Brosz. - Odbiliśmy się od dna i zdobyliśmy trzy punkty. Takiego meczu potrzebowaliśmy - ocenił.

Gospodarze przeprowadzili dwie akcje i po niespełna pół godzinie gry prowadzili 2:0. Trener Brosz, nie mając nic do stracenia, wprowadził do gry trzech ofensywnie grających zawodników. Zarówno Dariusz Kołodziej, Piotr Bagnicki jak i wprowadzony po przerwie Piotr Rocki całkowicie odmienili grę zespołu.

Sygnał do ataku dał Kołodziej, który w doliczonym czasie gry w pierwszej połowie, strzałem z rzutu wolnego pokonał Tomasza Wietechę. Bramkarz Stali puścił strzał zmierzający w środek bramki. - To nie było precyzyjne uderzenia, to był strzał w środek bramki i taka bramka nie powinna wpaść - ocenił rozgoryczony szkoleniowiec Stali.

W 64. min Wietecha zawinił po raz drugi, faulując wbiegającego w pole karne Rockiego. Sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę, którą precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę, na bramkę zamienił Kołodziej. Po tej bramce Stal całkowicie się załamała. Natomiast uskrzydleni zawodnicy Podbeskidzia, widząc nieporadną grę gospodarzy, przejęli inicjatywę i dobili przeciwnika, strzelając jeszcze dwie bramki. - Nie spodziewaliśmy się, że będzie tak łatwo w drugiej połowie. Spotkanie niefortunnie się dla nas ułożyło. Jednak pokazaliśmy charakter, zagraliśmy do końca i zasłużenie wygraliśmy - powiedział Kołodziej.

Stal Stalowa Wola - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:4 (2:1)

Bramki: Michalewski (3.), Trela (28.) - Kołodziej 45. wolny, 64. (karny), Patejuk (71.), Świerblewski (78.)

Stal: Wietecha (69. Wierzgacz) - Wieprzęć, Piszczek Ż , Maciorowski, Lebioda - Trela, Uwakwe, Krawiec Ż , Stachowiak, Michalewskyj Ż (59. Czpak) - Wasilewski (57. Mikhalchuk)

Podbeskidzie: Mikler Ż - Cienciała Ż , Dancik, Ganowicz, Osiński (46. Rocki) - Matawu, Matusiak, Kanik (30. Kołodziej), Chmiel (39. Bagnicki) - Świerblewski, Patejuk.

Sędziował: Erwin Paterek (Lublin). Widzów: 2000.