Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN namieszał, Podbeskidzie zapłaciło

Mieli grać w barażach, ale nie potrafili uderzyć pięścią w stół, gdy PZPN te mecze anulował. - Zostaliśmy wykolegowani - mówi wiceprezes Podbeskidzia Bielsko-Biała, jednej z największych ofiar bałaganu w polskim futbolu


"Zespół, który w rozgrywkach ekstraklasy zajmie miejsce 14., weźmie udział w barażach" - czytamy w artykule 12. "Regulaminu rozgrywek piłkarskich o mistrzostwo ekstraklasy 2008/2009". Wobec braku licencji na grę w ekstraklasie dla ŁKS-u Łódź (łodzianie przesunięci zostali na koniec tabeli) na czternastym miejscu rozgrywki zakończyła Cracovia. "Pasy" powinny więc zagrać w barażowym dwumeczu z Koroną Kielce, która w I lidze była trzecia. Jednak w związku z karną degradacją Widzewa Łódź, który rozgrywki I ligi wygrał, kielczanie już awansowali do ekstraklasy. Dlatego w barażach powinno grać Podbeskidzie, które uplasowało się zaraz za Koroną. Zespołu z Bielska-Białej Polski Związek Piłki Nożnej nie potraktował jednak poważnie.

- Podbeskidzie skończyło ligę na czwartym miejscu. Jeśli spojrzymy na regulamin rozgrywek, miejsce to nie daje prawa gry w barażu - tłumaczy rzecznik PZPN-u, Jakub Kwiatkowski. Dziwne, że litera prawa nie dotyczy Cracovii. - Takie były decyzje Komisji ds. Nagłych. Ustalono, że w przypadku, gdy ŁKS nie otrzyma licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej, jego miejsce zajmie Cracovia - ucina Kwiatkowski, nie potrafiąc wyjaśnić motywacji szefów związku, tworzących Komisję ds. Nagłych.

Komisja złożona z prezesa i wiceprezesów PZPN-u o odwołaniu spotkań barażowych zdecydowała 15 lipca. Tego samego dnia Podbeskidzie zamiast barażu rozegrało z Cracovią mecz sparingowy. Bielszczanie wygrali 1:0 po golu Damiana Świerblewskiego, ale ich nastroje nie były najlepsze. - Zostaliśmy wykolegowani - mówi krótko wiceprezes bielskiego klubu, Władysław Szypuła. - I to już drugi raz! - denerwuje się.

Rzeczywiście, dwa sezony temu ukarane za korupcję Podbeskidzie musiało zapłacić 50 tysięcy złotych kary i rozpocząć rozgrywki z sześcioma ujemnymi punktami. - Gdyby nam tych punktów nie odjęto, już wtedy awansowalibyśmy do ekstraklasy - tłumaczy Szypuła.

To jeszcze nic. W tym roku Podbeskidzie zostało pokrzywdzone, bo za udział w aferze korupcyjnej nie zapłacił inny klub. Widzew, który spadł z ekstraklasy, poprzedni sezon powinien spędzić nie w I, ale w II lidze. - Jeśli decyzją sądu Widzew grał w I lidze nielegalnie, to wyniki meczów z nim powinny zostać anulowane. Wtedy my bylibyśmy w tabeli wyżej niż Korona [w meczach z Widzewem kielczanie zdobyli dwa punkty, Podbeskidzie - żadnego, w ostatecznej tabeli bielszczanie byli gorsi od Korony właśnie o dwa punkty], a tym samym awansowalibyśmy do ekstraklasy - złości się Szypuła. - Komuś widocznie zależało, by tak ustawić ligę - dodaje.

Złość wiceprezesa jest jak najbardziej zrozumiała. Ale... niewystarczająca. - Złożyliśmy pismo, w którym pytamy, co będzie z barażami. Ciekawe, co nam odpowiedzą i jak swoją odpowiedź uzasadnią. Bo muszą to zrobić - mówi Szypuła.

Pisma PZPN-owi nie są jednak straszne. Piłkarska centrala liczy się z tymi, którzy wygrażają jej osobiście, straszą sądowymi pozwami, angażują wszystkich znanych im wielkich tego świata. Przykład? Najlepszy i najświeższy, czyli ŁKS. Łodzianie w walce o licencję na grę w ekstraklasie poruszyli już niebo i ziemię. I choć dokumentu uprawniającego do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej nadal nie mają, nie zamierzają ustąpić. - Podbeskidzie nie walczyło o swoje. Oczywiście mogły toczyć się jakieś zakulisowe dyskusje, ale nic mi o tym nie wiadomo - mówi Kwiatkowski. I dodaje: - A teraz już za późno na zmiany. W piątek rusza liga.

- I co mamy zrobić? Przygotowujemy się do nowego sezonu - rozkłada ręce Szypuła. Na pocieszenie szefowie klubu obiecują bielskim kibicom, że w następnym sezonie wywalczą awans. - Mamy dobre wyniki, wzmocniliśmy skład, sportowo jesteśmy przygotowani do ekstraklasy - mówi Szypuła. Oby tylko po raz kolejny nie okazało się, że sport to w polskiej piłce za mało.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl
Hotel dla zwierząt