Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Wtorkowe mecze 2. kolejki 2. rundy

Olisadebe wypadł blado, ale to nie jego wina. Panathinaikos nie miał ani jednego atutu, by jakikolwiek opór Realowi Madryt - mówi Mirosław Trzeciak, jedyny Polak grający w Hiszpanii
- Gigantyczną przepaść, jaka dzieli Real i Panathinaikos, było widać jak na dłoni od pierwszej do ostatniej sekundy gry. W lidze hiszpańskiej nie ma zespołu, z którym "Królewskim" grałoby się tak łatwo i który tak by się ich bał. W Hiszpanii piłkarze powtarzają po każdym meczu w Champions League - że w kraju mecze kosztują ich znacznie więcej sił. W sobotę ligowy słabeusz Osasuna zrobiła Realowi więcej krzywdy niż Panathinaikos zrobiłby w kilku meczach.

Mistrzowie Hiszpanii, którzy po fatalnym początku jesieni właśnie wydobyli się z dołka, zagrali świetnie zwłaszcza do przerwy. To był koncert pod batutą Zinedine'a Zidane'a, który mógł się zakończyć wynikiem 5:0, 6:0, a nawet o wyższym. Ale mogło być też 6:1 lub 6:2. W meczu z Realem każdy ma okazje do strzelenia gola, nawet trzecioligowi rywale z Pucharu Hiszpanii. Dlatego tu przeciwko zespołowi z Madrytu gra się bardzo agresywnie. Wszyscy starają się odebrać piłkę nie dopiero Figo czy Zidane'owi, co jest skazane na niepowodzenie, tylko obrońcom Hierro lub Salgado. Dlaczego? Bo wiadomo, że pobliże bramki Casillasa to jedyna część boiska, w której "Królewscy" nie czują się pewnie.

Szkoda, że Olisadebe nie strzelił gola. Santiago Bernabeu jest jak wystawa sklepu, w którym kupują bogaci. Tyle, że w takich meczach napastnik jest w bardzo niewdzięcznej sytuacji. Wiadomo, że będzie góra jeden moment, w którym może trafić do siatki. Jak się wtedy nie uda, drugiej szansy się nie dostanie. Trener Greków wystawił trzech środkowych obrońców, maksymalnie zagęścił przedpole, a atakiem zbytnio się nie przejmował. Nie wiem na co liczył, ustawiając Olisadebe na lewej pomocy. Było mi żal Oliego, kiedy patrzyłem jak błąka się bez celu, bez nadziei, że ktoś kopnie w jego kierunku piłkę. Dziś był kompletnie bezużyteczny, ale to nie jego wina. W pierwszej połowie Grecy praktycznie nie przekraczali linii środkowej. A jaki napastnik na świecie zdobędzie bramkę, jeśli prawie się nie zdarza, by jego koledzy byli przy piłce?

Jedyne pocieszenie dla Olisadebe, że rewanż w Atenach będzie pewnie wyglądał zupełnie inaczej. Real prawdopodobnie już wcześniej uzyska przewagę wystarczającą do awansu i wyśle tam drugi skład. Tak jak było w Moskwie, gdzie piłkarze trenera Vicente del Bosque przegrali z Lokomotiwem. A awansu "Królewscy" będą pewni szybko, tak jak będą coraz lepiej grali w Primera Division. Ich forma musi rosnąć, bo wczoraj byli już bliscy wystawienia optymalnej jedenastki. Wyleczyli się niemal wszyscy. Brakowało już tylko Claude'a Makelele. Odzyskuje formę Luis Figo, którego ostatnio bardzo się krytykuje, że zamiast grać wykłóca się z sędziami. No i jest ten niesamowity Raul. Dla mnie jest jedynym piłkarzem na świecie, który wie, co zdarzy się na boisku za kilka, kilkanaście sekund.