Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Interkontynentalny dla Bayernu Monachium

Gol Samuela Kuffoura w 19. minucie dogrywki dał Bayernowi Monachium zwycięstwo 1:0 z Boca Juniors w meczu o Puchar Interkontynentalny w Tokio. Bawarczycy zdobyli to trofeum po raz drugi - w 1976 roku pokonali Belo Horizonte. Strzelec jedynego gola został wybrany na najlepszego piłkarza meczu i dostał w nagrodę najnowszy model Toyoty
- No, teraz naprawdę możemy mówić, że jesteśmy najlepsi na świecie - cieszył się bramkarz mistrzów Niemiec Oliver Kahn, po ostrym, wyrównanym, ale nudnym spotkaniu, które na Stadionie Narodowym w Tokio obejrzało 55 tys. widzów (transmisję telewizyjną przekazywano do 188 krajów świata).

Argentyńczycy, triumfatorzy Copa Libertadores i obrońcy trofeum, wywalczonego przed rokiem w meczu z Realem Madryt od 44. minuty grali w dziesięciu. Z boiska za drugą żółtą kartkę został wyrzucony napastnik Marcelo Delgado, który symulował faul w polu karnym, próbując wymusić "jedenastkę". Do tej chwili grający z konty Argentyńczycy zmarnowali trzy stuprocentowe sytuacje, jedną po katastrofalnym błędzie Kuffoura.

W drugiej połowie rosła przewaga Bayernu, ale triumfatorzy Ligi Mistrzów gola zdobyli dopiero w dogrywce. Padł on w olbrzymim zamieszaniu podbramkowym po dośrodkowaniu z rogu Ciriaco Sforzy, uderzeniu głową Thorstena Finka i dobitce Kuffoura.

Wcześniej kilka okazji zmarnowali Peruwiańczyk Claudio Pizarro i napastnik reprezentacji Niemiec Carsten Jancker, a także francuski obrońca Bixente Lizarazu, którego strzał z rzutu wolnego w 83. min bronił argentyński bramkarz Oscar Cordoba.

- Powinniśmy byli zdobyć bramkę dużo wcześniej, ale lepiej późno niż wcale - stwierdził trener monachijczyków Ottmar Hitzfeld. - Zdobyliśmy bardzo prestiżowy tytuł. Cieszę się, bo w Monco przegraliśmy z Liverpoolem w meczu u Superpuchar Europy. A teraz udało nam się dopisać kolejny rozdział do historii Bayernu.

Trener Boca Carlos Bianchi miał olbrzymie pretensje do duńskiego sędziego Kima Nielsena, zarzucając mu wypaczenie wyniku. - Mecz był bardzo wyrównany, obie strony szachowały się nawzajem, do czerwonej kartki Delgado. Ona zmieniła obraz gry i gol Niemców był tylko kwestią czasu - stwierdził trener, który odchodzi z klubu po zakończeniu sezonu. Wtórował mu były wielki piłkarz Boca Juniors - Diego Maradona. - Dla sędziego wynik meczu był ustalony od początku - stwierdził oburzony Argentyńczyk.

Innego zdania był menedżer Bayernu Uli Hoeness. - W każdym starciu Argentyńczycy albo faulowali, albo prowokowali faul. Dobrze, że sędzia, choć przyleciał z Europy, zdążył się wyspać i pracował jak trzeba. Argentyńskie drużyny tak właśnie grają - prowokacje przy każdej okazji - powiedział w wywiadzie dla ZDF.

Pokonując Boca, Bawarczycy, którym w Bundeslidze idzie ostatnio nie najlepiej (porażka z Werderem w przedostatniej kolejce, remis u siebie z Nuernberg w ostatniej) zdobyli "potrójną koronę" - kolejne trofeum po mistrzostwie Niemiec i triumfie w Lidze Mistrzów.

Kuffour był po meczu wniebowzięty. - To wspaniałe uczucie być strzelcem gola, który przejdzie do historii. Dedykuję go mojej córce Godiwie i żonie Franzisce. Ale samochód dostanie moja mama - powiedział reprezentant Ghany.

Bayern Monachium - Boca Juniors 1:0 (0:0, 0:0). Kuffour (109.).

FC Bayern: Oliver Kahn, Bixente Lizarazu, Robert Kovac, Samuel Kuffour, Willy Sagnol, Thorsten Fink, Niko Kovac (Carsten Jancker, 76.), Owen Hargreaves (Ciriaco Sforza, 76.), Paulo Sergio, Giovane Elber, Claudio Pizarro (Pablo Thiam, 28. min dogrywki).

Boca: Oscar Cordoba, Rolando Carlos Schiavi, Jorge Martinez (Jose Maria Calvo, 17.; Ariel Carreno, 20. min dogrywki), Nicholas Burdisso, Clemente Rodriguez, Mauricio Serna, Cristian Traverso, Juan Roman Riquelme, Javier Villarreal (Gustavo Pinto, 9.), Marcelo Delgado (Cz), Guillermo Schelotto.