Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Przed wtorkowymi meczami Ligi Mistrzów

Broniący trofeum piłkarze Realu Madryt zagrają dzisiaj z rewelacją Ligi Mistrzów - Anderlechtem Bruksela

Za każdego funta postawionego na wygranie Ligi Mistrzów przez Anderlecht bukmacherzy Williama Hilla płacą 100. Ale przed rozpoczęciem rozgrywek mistrzów Belgów ceniono znacznie niżej, a zdołali już pokonać takie potęgi, jak Manchester United i - przed dwoma tygodniami - Lazio. Dzisiaj czeka ich największe wyzwanie - pojedynek na Santiago Bernabeu z Realem. - Niemal każdy kolejny mecz w LM jest dla nas jak wspinanie się na wyższy szczebel rywalizacji - mówi trener Aime Anthenusis. - Lazio było silniejsze niż wszyscy rywale z pierwszej fazy, teraz zmierzymy się z głównym faworytem. Ale my też jesteśmy już całkiem innym zespołem niż parę tygodni temu, dlatego tym razem nie mamy zamiaru okazywać respektu gwiazdorom. Chcemy zacząć wygrywać także na wyjazdach.

Piłkarze Anderlechtu zagrają jednak bez swojego najważniejszego piłkarza drugiej linii Waltera Baseggio (kontuzja w meczu ligowym z Club Bruges), na ławce usiądzie też wracający po kontuzji Lorenzo Staelens. Takich kłopotów nie mają "Królewscy". Lekki uraz uda ma co prawda bardzo skuteczny tej jesieni Guti, ale jeśli nie wykuruje się na czas, zastąpić może go Fernando Morientes, który w sobotę wreszcie strzelił pierwszego gola w lidze.

Pod większą presją będą pozostałe drużyny grupy D - Lazio i Leeds. Obie przegrały pierwsze mecze i kolejna porażka poważnie ograniczy ich szanse na awans do ćwierćfinału. Do składu Leeds wraca Harry Kewell i ten fakt natchnął optymizmem trenera Davida O'Leary'ego. - Z Realem wypadliśmy słabo, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo dzisiaj mogę wystawić znacznie silniejszy skład - mówi. Wśród gospodarzy zabraknie zawieszonych Dejana Stankovicia, Roberto Baronio i Siniszy Mihajlovicia. Ten ostatni odbywa karę za rasistowskie uwagi pod adresem piłkarza Arsenalu Patricka Vieiry. Pod "szczególną obserwacją" mają być dzisiaj również rzymscy kibice. - Wiem, jakie panują tutaj zwyczaje, ale nie obchodzi mnie to. Podczas gry niewiele słyszę, a gdyby nawet dotarły do mnie jakieś obelgi, tylko by mnie zmobilizowały - zapewnia czarnoskóry piłkarz Leeds Lucas Radebe, laureat nagrody fair play FIFA za rok 2000.

Grupa C: Arsenal - Bayern Monachium, Olympique Lyon - Spartak Moskwa. Grupa D: Lazio Rzym - Leeds United Real Madryt - Anderlecht Bruksela. Wtorkowe spotkania III rundy Pucharu UEFA: VfB Stuttgart - Feyenoord Rotterdam (w pierwszym meczu 2:2), TSV 1860 Monachium - AC Parma (2:2).