Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hannover 96 chce za darmo Grzybowskiego i Żurawia

Działacze II-ligowego klubu niemieckiego Hannover 96 wciąż twierdzą, że Zbigniew Grzybowski i Dariusz Żuraw mogą przejść do ich drużyny na zasadzie wolnego transferu. Choć niedawno UEFA zdecydowała inaczej.
Dariusz Żuraw trenuje w zespole drugiej bundesligi Hannover 96 już od czerwca, w sierpniu dołączył do niego kolega z Zagłębia Lubin Zbigniew Grzybowski. Obaj piłkarze Zagłębia podpisali umowy z agencją menedżerską Marka Profusa "Profus Managment". Przeknywano ich, że mogą przejść do niemieckiego klubu na zasadzie wolnego transferu. Podstawą do takiego myślenia były nowe zasady zmiany barw klubowych, które w lipcu w Buenos Aires określiła FIFA. Światowe władze piłkarskie zdecydowały o tym, że po 1 września wszyscy piłkarze, którzy nie mają podpisanego ważnego kontraktu, mogą zmieniać kluby na zasadzie wolnego transferu. To znaczy, że są panami własnego losu, sami decydują w jakiej drużynie będą grali, a ich dotychczasowi pracodawcy nie dostaną za nich grosza.

Prezes Zagłębie, Jacek Kardela, jednak nie przyjmował tego do wiadomości. Do klubu z Hanoweru wysłał normalną ofertę transferową i czekał na odpowiedź. Niemcy zignorowali jego żądania i zaproponowali niewielką sumę za zgodę na grę Żurawia już w sierpniowych meczach drugiej bundesligi. Zagłebie się na to nie zgodziło.

Wkrótce pojawiły się też wątpliwości dotyczące nowych zasad zmiany barw klubowych. Działacze PZPN zwrócili się z prośbą do europejskich władz piłkarskich o szczegółową interpretację nowych przepisów. Chodziło o podpunkt dotyczący sprawy zasadniczej: kogo tak naprawdę one obejmują. UEFA, na posiedzeniu w Monte Carlo, dokonała interpretacji nowego prawa zresztą nie tylko z inicjatywy Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale także Angielskiej Federacji Piłkarskiej. Werdykt był korzystny dla lubińskiego klubu. Piłkarzy, których kontrakt skończył się przed 1 września tego roku, nowe zasady nie obejmują. Takie orzeczenie musi być jeszcze zatwierdzone przez światowe wladze piłkarskie FIFA, ale - jak twierdzi Michał Listkiewicz, prezes PZPN - to tylko formalność.

Po werdykcie UEFA Zagłębie wyslało do Hannover 96 dwa dość ostre monity. Lubiński klub domagał się w nich albo natychmiastowego powrotu piłkarzy, albo zapłacenia za nich pieniędzy. Ekwiwalent za Grzybowskiego wyznaczony przez PZPN wynosi 1,2 mln marek, a za Żurawia 750 tys. marek.

Niemiecki klub odpowiedział wczoraj. - Otrzymaliśmy dziwne pismo. Panowie z Hanoweru nie przyjmują do wiadomości decyzji UEFA - powiedział nam prezes Jacek Kardela. - Twierdzą, że według ich prawników, to będą wolne transfery. Domagają się żeby Żurawia i Grzybowskiego wpisać na listę transferową, bo bez tego nie mogą ich pozyskać. To dziwne stanowisko po tym, co zadecydowano w Monte Carlo, a mówiąc wprost, to zwykła bezczelność - oburza się prezes Zagłębia.

Na razie lubiński klub nie zamierza bez porozumienia z PZPN podejmować żadnych działań. - Jesteśmy w kontakcie ze związkiem i na pewno nie zostawimy tej sprawy, bo na jej rozwiązaniu nam zależy - zapewnia Kardela.

Nie udało nam się wczoraj porozmawiać z Martinem Kindem, dyrektorem Hannover 96, choć próbowaliśmy się z nim skontaktować cały dzień. Sekretarka klubowa poinformowała nas, że dyrektor jest zajęty.