Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Groclin Grodzisk Wlkp. - Śląsk Wrocław 2:4

Piłkarze Śląsk wygrali w Grodzisku zasłużenie, choć dość szczęśliwie. Groclin stworzył dwukrotnie więcej sytuacji pod bramką Pyskatego, ale przegrał
Pomysł na zastąpienie w środku pomocy kontuzjowanego Dariusza Sztylki nasuwał się sam. Tym razem na tej pozycji wystąpił Michał Stolarz, który z Legią zaczął mecz jako boczny pomocnik. W sobotę Stolarz rozegrał jedno z najlepszych spotkań w barwach Śląska. Już w 42. sekundzie meczu, po akcji Włodarczyka i Nazaruka, piłka trafiła do niewysokiego pomocnika Śląska, który od razu strzelił mocno i precyzyjnie. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Bramkarz Groclinu Zbigniew Robakiewicz był bez szans. Tak szybko strzelona bramka zaskoczyła publiczność, piłkarzy gospodarzy i chyba samych wrocławian.

Później bowiem Śląsk grał słabo. Stolarz nie miał wsparcia ze strony debiutującego we wrocławskiej drużynie Bartłomieja Wilka. Wrocławianie tracili piłki w środku boiska i raz po raz pod bramką Pyskatego dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Przez kwadrans trwało niemal oblężenie bramki Śląska. Wrocławianie mieli jednak szczęście. W 18. min Krzysztof Kłosiński, najlepszy snajper Groclinu, z trzech metrów nie trafił do pustej bramki. Zrehabilitował się jednak chwilę później. Po centrze z lewej strony pola karnego Janeczka skoczył wyżej od pilnującego go Naskręta i efektownym strzałem głową doprowadził do wyrównania.

Po strzeleniu gola Groclin nadal miał dużą przewagę. Grodziszczanie zagrażali bramce Śląska głównie akcjami z lewej strony boiska, gdzie występował asystujący przy pierwszym golu Andrzej Janeczek. Dobrze grą gospodarzy kierował Piotr Stokowiec. Po jego podaniu Grzegorz Rasiak strzelił drugą bramkę. Stokowiec niemal nieatakowany przez nikogo przebiegł z piłką 30 metrów i podał do Rasiaka. Piłka po potężnym uderzeniu napastnika Grodziska wylądowała pod poprzeczką bramki Pyskatego.

Trener Marian Putyra dokonał w przerwie ważnej zmiany. Za słabo grającego Wilka wszedł Jarosław Lato i powędrował na lewą pomoc. Z kolei Dariusz Filipczak od tej pory wspierał w środku pola Stolarza. To był dobry manewr. Śląsk po przerwie grał lepiej. A Groclin nie atakował już tak zdecydowanie. Coraz więcej błędów zaczęła popełniać defensywa gospodarzy.

Śląsk wyrównał po akcji Sławomira Nazaruka. Z prawej strony boiska sfaulował go Krzysztof Majda. Z rzutu wolnego dośrodkował Stolarz, a Krzysztof Szewczyk szczupakiem z bliska wpakował piłkę do siatki.

Szewczyk był znów jednym z najlepszych piłkarzy Śląska. W środku boiska toczył zacięty bój z byłym kolegą klubowym Jackiem Paszulewiczem i był to bój zwycięski. I być może to z tego powodu Paszulewicz po przerwie został cofnięty przez trenera Edwarda Lorensa do obrony. Przy bramce "Szewcu" niemal wyrwał się z rąk Paszulewicza i tak jak w końcówce poprzedniego sezonu znów strzelił bramkę w Grodzisku.

Dziesięć minut później Majda znów zagrał fatalnie. Wyprowadzając piłkę z własnej połowy, dał sobie ją odebrać rywalom. Remigiusz Jezierski zagrał błyskawicznie do Piotra Włodarczyka, który przeprowadził rajd i w sytuacji sam na sam z bramkarzem płaskim strzałem pokonał Robakiewicza.

Dyskobolia znów rzuciła się do ataku i przeważała. Śląsk jednak dobrze się bronił. A poza tym cały czas miał szczęście. W końcówce znakomitą sytuację zmarnował Rasiak. Strzelał głową z pięciu metrów, ale Pyskaty w wielkim stylu wybił piłkę z bramki.

W końcówce Śląsk postawił kropkę nad "i". Stolarz znów świetnie podał w pole karne, a tam Remigiusz Jezierski ograł Jacka Paszulewicza i zdobył czwartego gola dla Śląska.

Po chwili wrocławianie tańczyli z radości, a kibice miejscowych opuszczali stadion Groclinu, skandując nazwisko poprzedniego trenera - Janusza Białka - i domagając się odejścia z klubu Edwarda Lorensa.

Groclin Dyskobolia - Śląsk Wrocław 2:4 (2:1)

Bramki: 0:1 Stolarz (1), 1:1 Kłosiński (22), 2:1 Rasiak (37), 2:2 Szewczyk (52), 2:3 Włodarczyk (63), 2:4 Jezierski (89).

Groclin: Robakiewicz - Szymczyk (75. Araszkiewicz), Kozioł, Majda Ż - Pawlusiński (59. Kolendowicz), Janeczek, Paszulewicz Ż, Nuckowski, Stokowiec Ż - Kłosiński (61. Lamptey), Rasiak.

Śląsk: Pyskaty - Wasilewski, Jawny, Naskręt - Nazaruk, Szewczyk, Stolarz Ż, Wilk Ż (46. Lato), Filipczak (90. Maciorowski) - Włodarczyk, Jezierski Ż (90. Grabowski).

Widzów: 3 tys. (90 z Wrocławia).