Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wielkie zmiany w Widzewie: Kusto zamiast Kaczmarka

Kolejny nowy trener i tylko pięciu piłkarzy z poprzedniego sezonu pojechało na obóz do Wisły. Tak wyglądał pierwszy dzień po powrocie Andrzeja Grajewskiego do Widzewa.
Wtorek był dniem zmian w zarządzie klubu, wczoraj - doszło do rewolucji wśród trenerów i zawodników Widzewa. Przypomnijmy, w nowej radzie nadzorczej spółki znaleźli się przedstawiciele różnych partii politycznych. Nowym prezesem klubu został Andrzej Wojciechowski, dotychczasowy dyrektor. Funkcję generalnego menedżera do spraw sportowych powierzono Andrzejowi Grajewskiemu. Andrzej Pawelec jest od dwóch dni szefem rady nadzorczej.

Środa w klubie z al. Piłsudskiego rozpoczęła się od negocjacji z Bogusławem Kaczmarkiem i Markiem Kostrzewą, którzy przez osiem dni byli szkoleniowcami Widzewa. Ale bez kontraktu. I między innymi dlatego po dwóch godzinach rozmów z Pawelcem i Grajewskim Kaczmarek zrezygnował z pracy. - Nigdy nie byłem faworytem pana Grajewskiego i dlatego musiałem odejść - powiedział "Gazecie" szkoleniowiec.

Pawelec próbował jeszcze namawiać Kaczmarka do zmiany decyzji, ale bezskutecznie. - Mam swój honor, który nie pozwala mi na to - tłumaczył trener.

Zaraz po tym rozpoczęły się poszukiwania nowego szkoleniowca. Wybór padł na Marka Kustę (sylwetka i rozmowa obok), który ostatnio pracował w klubie z podkrakowskiej Bochni. W tym czasie piłkarze rozgrywali na głównym boisku sparing z Orlenem Płock. Tyle tylko, że w składzie łodzian znalazło się zaledwie pięciu zawodników, którzy w poprzednim sezonie występowali w Widzewie. Reszta negocjowała kontrakty z szefami klubu.

Już wcześniej z pierwszą drużyną Widzewa pożegnali się Sławomir Olszewski, Rafał Pawlak, Maciej Stolarczyk, Andrzej Michalczuk. - Mogą zagrać tylko w oldbojach lub meczu towarzyskim. Część zawodników okazała się dobrymi biznesmenami, ale słabymi piłkarzami - skomentował Grajewski.

Grajewski twierdzi też, że na utrzymanie wielu piłkarzy Widzewa po prostu nie stać. - Nawet na tych, którzy do tej pory decydowali o obliczu drużyny - twierdził. - Jeżeli ojciec nie ma na chleb dla rodziny, to nie wyprawia imienin.

Z klubem nie porozumiał się m.in. Tomasz Augustyniak, który w środę rano wyjechał do Poznania. Najważniejszy jednak może okazać się brak Marcina Zająca i Artura Szymczyka. - Trudno, w tej sytuacji nie pojadę na obóz - powiedział "Gazecie" Zając. Szymczyk zaś nie wykluczył, że dojedzie jeszcze do drużyny. Niezadowolony z rozmów byli także Sławomir Gula oraz Sławomir Suchomski, Marcin Morawski i Marcin Ludwikowski, którzy ostatnio występowali w niemieckim Havelse.

Na propozycje szefów klubu przystał za to Rafał Kaczmarczyk (ponoć klub zmniejszył jego kontrakt o połowę). Z nowych graczy do porozumienia doszli Sergiusz Wiechowski, Sławomir Rutka i Marek Szemoński oraz bracia Steszko.

W Łodzi nie ma już Łukasza Gorszkowa, który wyjechał razem z trenerem Kaczmarkiem. Nie wiadomo, co będzie ze Zbigniewem Wyciszkiewiczem, który do Widzewa został wypożyczony z Piotrcovii. Choć piłkarz ma ważny kontrakt z Widzewem, właścicielem jego karty zawodniczej jest Antoni Ptak. Wyciszkiewicz znajdzie się więc prawdopodobnie w KSZO Ostrowiec.