Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ambitne plany Korei Północnej. "Wychowamy piłkarzy lepszych od Messiego"

- Na razie naszym celem jest zdominowanie strefy azjatyckiej, a w najbliższej przyszłości osiągnięcie futbolowego szczytu na świecie - powiedział Ri Yu-Il, trener akademii piłkarskiej w Pjongjang. Korea Północna przedstawiła swoje ambitne plany wychowania piłkarzy na miarę Lionela Messiego... a nawet lepszych!
Szukając Korei Północnej w rankingu FIFA należy szybko ominąć pierwszą setkę reprezentacji, wyhamowując dopiero za Namibią, Palestyną, Bahrainem i znaleźć ten kraj tuż za Armenią. Na odległym 126 miejscu. Co z tego, że drużyna narodowa reżimu Kim Dzong Una wygrała ostatnie cztery spotkania, gdy rywalami były Filipiny, Chińskie Tajpej, Guam i Honkong? Chociaż z eliminacji MŚ 2018 Korea Północna odpadła na drugiej fazie strefy azjatyckiej, to nie przeszkadza im snuć planów na przyszłość. Trzeba przyznać, że dosyć ambitnych planów.

Do Międzynarodowej Szkółki Piłkarskiej w Pjongjang wybrała się ekipa AFP. Dzoennikarze zapytali jednego z trenerów akademii, Ri Yu-Ila o rozwój piłkarzy w Korei Północnej. - Nasi uczniowie trenują, by stać się super-utalentowanymi piłkarzami, którzy mogą osiągnąć poziom wyszkolenia wyższy niż np. Lionela Messiego. Na razie musimy zdominować strefę azjatycką, a w najbliższej przyszłości osiągnąć szczyt światowego futbolu - powiedział Koreańczyk.

Z jego opinią nie do końca zgadza się Jorn Andersen, Norweg prowadzący reprezentację Korei Płn. - Nie sądzę, by było to możliwe - powiedział AFP. - Jeśli już, to mogą wyszkolić piłkarzy dobrych na Azję. Jest wielu utalentowanych zawodników, ale zostają w kraju, nie mogą wyjechać. Przez to trudno jest podnieść ich poziom - dodał 53-latek.

Ostatni występ Korei Północnej w mundialu wypadł na 2010 rok. Na MŚ w Republice Południowej Afryki skończyli swój udział na fazie grupowej, gdzie grali z Brazylią, Portugalią i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Chociaż potrafili "Canarinhos" strzelić gola, to w sumie stracili ich aż 12 i nie zdobyli żadnego punktu, żegnając się z turniejem po fazie grupowej.

Szczęsny i Błaszczykowski w jednej drużynie. To postrach wszystkich komentatorów!