Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Futbol bez Michela Platiniego

Wczoraj stracił ostatnią szansę. Nie otworzy mistrzostw Europy we Francji jako szef UEFA, nie będzie mógł na nich pełnić żadnej oficjalnej funkcji. Wybory nowego prezesa europejskiej federacji prawdopodobnie we wrześniu.
Michel Platini liczył, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie go uniewinni, ale wczoraj tylko zmniejszył dyskwalifikację z sześciu do czterech lat. Francuz został ukarany w grudniu przez Komisję Etyczną FIFA - początkowo na osiem lat - za nielegalne przyjęcie 2 mln franków szwajcarskich od byłego szefa światowej federacji Seppa Blattera. Obaj twierdzą, że było to wynagrodzenie Platiniego za doradzanie FIFA w latach 1998-2002. Pieniądze wylądowały jednak na koncie Francuza dopiero w 2011 r. W dodatku współpracy nie regulował żaden dokument - obaj utrzymują, że dogadali się na słowo.

Platini od początku twierdził, że nie zrobił niczego złego. Przed Komisją Odwoławczą FIFA wywalczył skrócenie dyskwalifikacji do sześciu lat za "zasługi dla futbolu", liczył, że CAS anuluje karę.

Trybunał Arbitrażowy uznał jednak opóźnienie w wypłacie wynagrodzenia za niezrozumiałe i tylko zmniejszył dyskwalifikację. Oznacza to, że Platini ma czteroletni zakaz sprawowania jakichkolwiek funkcji w futbolu. - Akceptuję ten wyrok, ale uważam go za głęboko niesprawiedliwy. Rezygnuję z funkcji prezesa UEFA. Teraz będę chciał dowieść mojej uczciwości przed szwajcarskimi sądami powszechnymi - ogłosił Platini. Wyrok CAS oznacza, że nie będzie mógł pełnić oficjalnych funkcji podczas zaczynających się 10 czerwca mistrzostw Europy.

To osobista klęska Platiniego, Euro 2016 było jego dzieckiem. Turcy, którzy rywalizowali z Francuzami o organizację turnieju, do dziś twierdzą, że nie mogli wygrać, bo szef UEFA chciał sprezentować imprezę ojczyźnie. - Cieszę się, że Francja będzie gospodarzem mistrzostw Europy. Pamiętajcie, że jestem Francuzem - mówił Platini w 2010 r. po decyzji UEFA.

Teraz europejska federacja musi znaleźć nowego szefa. Komitet Wykonawczy 18 maja prawdopodobnie ogłosi, że wybory - wezmą w nich udział prezesi 55 związków zrzeszonych w UEFA - odbędą się we wrześniu. - Trudno zgadywać, kto wystartuje. UEFA jest bardzo podzielona, dotąd nie było rozmowy o tym, kto może zastąpić Platiniego. Ja? Ja mam jeszcze dość do zrobienia w PZPN - powiedział "Wyborczej" prezes PZPN Zbigniew Boniek. Według bukmacherów największe szanse na zastąpienie Platiniego mają Ángel Mar~a Villar i Theodore Theodoridis (za euro postawione na tę dwójkę dostaniemy siedem). Pierwszy jest p.o. prezesem UEFA, od 1988 r. szefuje hiszpańskiej federacji. Drugi to tymczasowy sekretarz generalny europejskiej federacji, zastąpił Gianniego Infantino, który w lutym został prezesem FIFA.

Platini kierował UEFA od 2007 r., zostawia futbol w innym stanie, niż go zastał. Zmienił zasady kwalifikacji do Ligi Mistrzów, powiększył mistrzostwa Europy z 16 do 24 zespołów, zaplanował Euro 2020 odbywające się od Bilbao do Baku, spotkania towarzyskie reprezentacji zastąpił Ligą Narodów (wystartuje w sezonie 2018/19). Nie da się dziś ocenić wszystkich jego pomysłów, dopiero za dwa miesiące się dowiemy, czy powiększenie ME nie spowodowało obniżenia poziomu turnieju.

Już dziś wiadomo natomiast, że dzięki Platiniemu mistrzowie słabszych lig - w tym polskiej - nie rywalizują o Champions League z drużynami hiszpańskimi, niemieckimi czy angielskimi. Z drugiej strony na mecze z reprezentantami najlepszych lig kontynentu skazana jest klasa średnia (Holandia, Portugalia).

Niewiele dało też wprowadzenie zasad finansowego fair play, która pozwala klubom wydawać, ile zarobią. Platini chciał, by regulacje powstrzymały "finansowy doping", jak nazywał pompowanie pieniędzy do klubów przez właścicieli z portfelami bez dna. Szybko okazało się, że kluby znajdują sposoby na obchodzenie tych przepisów.

Piłkarskim działaczom zmiany się jednak podobały, jeszcze pół roku temu Platini był zdecydowanym faworytem wyborów na szefa FIFA. Teraz w futbolu go nie będzie.

Stadiony Z Czuba, czyli najładniejsze gole weekendu, których nie widzieliście [WIDEO]


Więcej o: