Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Arsenal zremisował z Man United

Bramka Thierry'ego Henry dała Arsenalowi remis w hitowym meczu z Manchesterem United oraz rekord 30 meczów bez porażki w lidze. Wyrównujacego gola dla MU zdobył Louis Saha na pieć minut przed końcem meczu.
Arsenal miał przewagę niemal cały mecz. Prowadzenie objął dopiero po strzale Henry'ego. Po poteżnym uderzeniu z 25 metrów piłka wpadła do siatki dzięki bardzo mocnej rotacji. Rezerwowy Saha wyrównał, po zespołowej akcji. Scholes zagrał wzdłuż linii bramkowej, van Nisterlooy nie trafił w piłkę, ale Francuzowi to się udało.

Arsenal rzucił się do ataku, ale Lauren zmarnował stuprocentową okazję. Był sam w polu karnym, mógł podać do Henryego, ale strzelił w bramkarza. Henry wściekał się na swojego partnera.

Przed meczem Arsenalu z MU nie obyło się bez "gier psychologicznych" w wykonaniu menedżerów obu drużyn. Pierwszy swe ulubione "mind games" zaczął Alex Ferguson. - Arsene Wenger zapowiadał, że dwumecz jego drużyny z Chelsea w ćwierćfinale Ligi Mistrzów będzie najlepszą promocją ligi angielskiej w świecie. Zapomniał już, jaką reklamę Premier League jego Arsenal zrobił na Old Trafford. Cały świat obejrzał, jak zachowywali się jego piłkarze. To na pewno zaszkodziło wizerunkowi futbolu - powiedział Szkot.

Jesienią w bezbramkowym meczu na Old Trafford najpierw czerwoną kartkę za faul na Ruudzie van Nistelrooyu (symulowany) dostał kapitan "Kanonierów" Patrick Vieira. A gdy holenderski napastnik nie wykorzystał w ostatniej minucie karnego, po ostatnim gwizdku piłkarze Arsenalu Lauren, Martin Keown i Ray Parlour drwili z niego, a Keown nawet przyłożył mu w głowę. Arsenal został za to ukarany przez federację grzywną 275 tys. funtów i musiał wystosować oficjalne przeprosiny.

Teraz jednak Wenger odciął się od nich, oskarżając van Nistelrooya o prowokację. - Z powodu tych przeprosin wszyscy mieliśmy wówczas poczucie niesprawiedliwości, bowiem Holender wyraźnie prowokował naszych piłkarzy, a uszło mu to na sucho. Jestem pewien, że i nasi kibice, i nasi piłkarze dobrze mu to zapamiętali - stwierdził. Wypowiedzi swego menedżera musiał tonować Vieira. - Oczywiście, van Nistelrooy nie jest najpopularniejszym piłkarzem MU w naszej szatni, ale kilku z nas wzbudza pewnie podobne uczucia w zawodnikach "Czerwonych Diabłów". To normalne w futbolu, taki on jest. Spróbujemy zapomnieć o urazach i po prostu grać - powiedział kapitan "Kanonierów".

Arsenal nie przegrał z MU na Highbury w żadnych rozgrywkach od sierpnia 1999 roku, zaś w dwóch ostatnich sezonach ta z tych drużyn, która wygrywała spotkanie na własnym boisku, zostawała później mistrzem Anglii.

- Właściwie każdy wynik w tym meczu nas urządza - stwierdził przed spotkaniem menedżer Chelsea Claudio Ranieri, którego drużyna rozgromiła na Stamford Bridge Wolverhampton 5:2 (przegrywając w pewnym momencie 1:2) dzięki hat trickowi Jimmiego Floyda Hasselbainka. - Jeśli wygra MU, nasz dystans do Arsenalu zmniejszy się do sześciu punktów. Jeśli wygra Arsenal, do sześciu punktów zwiększy się nasza przewaga nad MU. A jak będzie remis, to też dobrze - powiedział.

Głupek

- tak nazwał trenera reprezentacji Anglii Svena Gorana Erikssona w olbrzymim tytule na ostatniej stronie "Daily Mirror". Inne media też są na Szweda wściekłe. Sześć dni przed towarzyskim meczem Anglii ze Szwecją w Göteborgu i trzy miesiące przed rozpoczęciem Euro 2004 paparazzi "The Sun" przyłapali go, jak wychodził z obiadu z domu dyrektora wykonawczego Chelsea Petera Kanyona. Wprawdzie do prasy natychmiast przeciekło, że między klubem ze Stamford Bridge a Erikssonem żadnego porozumienia nie ma (choć oferowano mu 5 mln funtów rocznie za objęcie posady menedżera po Claudio Ranierim), wszyscy na Wyspach łącznie z szefami Angielskiej Federacji Piłkarskiej (FA) są zgodni, że trener reprezentacji Anglii nie powinien się angażować do zakończenia mistrzostw Europy w żadne negocjacje.

"Albo niech po prostu zrezygnuje natychmiast i pozwoli pracować z kadrą komuś, komu rzeczywiście na tym zależy" - napisał "Mirror", przypominając, że o przejściu Szweda na Stamford Bridge spekuluje się niemal od pierwszego dnia kupienia klubu przez rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobił właściciel koncernu naftowego, było spotkanie z Erikssonem, który wmawiał wówczas prasie, że była to tylko "gadka przy herbatce o wszystkim i niczym".

Afera wybuchła w sobotę, a już w niedzielę Eriksson wraz z szefem FA Markiem Paliosem ogłosili przedłużenie kontraktu Szweda na prowadzenie reprezentacji do 2008 roku. - Chciałem podjąć tę decyzję dopiero po zakończeniu Euro 2004, ale musiałem to zrobić teraz, żeby przeciąć spekulacje łączące mnie z różnymi klubami - powiedział Eriksson, nad którego zatrudnieniem zastanawia się również Real Madryt nie do końca zadowolony z pracy Carlosa Queirosa.

"Guardian" komentuje jednak, że przedłużenie kontraktu oznacza tylko tyle, że Chelsea lub Real będą musiały zapłacić po prostu większe pieniądze za jego zerwanie. "A dla obu klubów pieniądze nie są najważniejszą rzeczą, kiedy kogoś chcą. I zwykle - jak uczą ostatnie lata - jeśli kogoś chcą, to go dostają.

Wiadomość o negocjacjach Erikssona i odpadnięcie Liverpoolu z Pucharu UEFA wywołały spekulacje, kto kogo i gdzie zastąpi. Oto jedna z teorii wg "Guardiana". Eriksson jednak zostaje menedżerem Chelsea. W jego miejsce trenerem reprezentacji Anglii zostaje dotychczasowy trener Celticu Glasgow, mający tu świetną renomę Martin O'Neill, o którym pisano, że jest głównym kandydatem do zastąpienia Gerarda Houlliera na stanowisku menedżera Liverpoolu. Ponieważ po niepowodzeniu w europejskich pucharach i w Premier League Francuz najprawdopodobniej i tak zostanie wyrzucony z pracy na Anfield Road, nie mogąc zatrudnić O'Neilla, "The Reds" sięgnęli po... Claudio Ranieriego. Ten ostatni już ogłosił, że jeśli straci pracę w Chelsea, na pewno zostanie na Wyspach. - Wiecie, mógłbym wrócić do rodzinnego Rzymu, ale zobaczcie, jak tam jest niebezpiecznie - żartował z dziennikarzami, przypominając ostatnie derby Rzymu. Kandydatem nr 2 Liverpoolu jest trener FC Porto Jose Mourinho, który świetnie mówi po angielsku i też chce pracować na Wyspach. I - jak pisze "Mirror" - już jest uwielbiany przez kibiców"The Reds" za wyeliminowanie Manchesteru United z Ligi Mistrzów. Wg londyńskich bukmacherów następcą Houlliera będzie: O'Neill - 4-1, Ranieri - 5-1, Mourinho - 7-1, dotychczasowy asystent Houlliera Phil Thompson - 9-1.



Wyniki 30. kolejki:

BIRMINGHAM - LEEDS 4:1 (1:1): Hughes (12., 67.), Forssell (69., 81., karny) - Viduka (3.)

BLACKBURN - PORTSMOUTH 1:2 (1:1): Kerimoglu (37.) - Sheringham (17.), Ayegbeni (82.)

CHARLTON - ASTON VILLA 1:2 (1:1): Cole (8.) - Vassell (24.), Samuel (54.)

CHELSEA - WOLVERHAMPTON 5:2 (1:1): Melchiot (4.), Lampard (70.), Hasselbaink (78., 87., 90.) - Camara (23.), Craddock (58.)

EVERTON - MIDDLESBROUGH 1:1 (0:0): Radzinski - Job (83.)

MANCHESTER CITY - FULHAM 0:0

SOUTHAMPTON - TOTTENHAM 1:0 (0:0): Delap (64.)

ARSENAL - MANCHESTER UNITED 1:1 (0:0): Henry (50.) - Saha (85.)

BOLTON - NEWCASTLE 1:0 (1:0): Pedersen (4.)

LEICESTER - LIVERPOOL 0:0



1. Arsenal 30 74 58-20
2. Chelsea 30 67 57-24
3. Man Utd 30 62 56-30
4. Liverpool 30 46 42-31
5. Newcastle 30 45 41-31
6. Birmingham 30 45 37-36
7. Aston Villa 30 43 38-35
8. Charlton 30 43 41-39
9. Fulham 30 40 42-40
10. Southampton 30 39 30-28
11. Middlesbrough 30 38 35-39
12. Tottenham 30 37 40-47
13. Bolton 30 37 34-46
14. Everton 30 34 36-41
15. Man City 30 31 41-42
16. Blackburn 30 31 42-48
17. Portsmouth 30 30 32-45
18. Leicester 30 28 39-52
19. Leeds 30 25 29-60
20. Wolverhampton 30 24 26-62