Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zdyskwalifikowani piłkarze grają w sparingach

Zdyskwalifikowani w aferze barażowej grają w meczach sparingowych. - To niedopuszczalne - mówią w PZPN. - Naprawdę nie mogą? - dziwią się działacze klubów z Pomorza. Zespołom grożą kary dyscyplinarne
Maciej Lewna i Marek Zawada wystąpili już w kilku meczach III-ligowej Polonii/Olimpii Elbląg. - Sprzedawczyk! - krzyczeli kibice do Lewny podczas spotkania z Lechią Gdańsk. Był to jeden z delikatniejszych epitetów. Lewna cieszy się jednak dużym zaufaniem w zespole. Jest np. etatowym egzekutorem rzutów karnych. W sobotę Polonia pokonała Ewingi Zalewo 6:0, a pierwszą bramkę z 11 m zdobył Lewna. Zawodnik nie powinien jednak w ogóle pojawić się na boisku.

- Nie może grać w sparingach? Jestem zaskoczony - mówi dyrektor Polonii/Olimpii Henryk Jarzembowski. - Nie było mnie przez trzy dni i przyznaję, że jest to dla mnie sprawa całkiem nowa. "Gazeta" nie usłyszała od dyrektora nic ponad to, ponieważ wczoraj przez resztę dnia dyrektor był "bardzo zajęty".

To jednak nie koniec. W składzie III-ligowej Kaszubii Kościerzyna zobaczyć można Grzegorza Miłkowskiego. - Nie może grać? Nikt nam takiej informacji nie udzielił. A kiedy PZPN wydał takie pismo? - dziwi się trener Kaszubii Tomasz Kafarski. - Czy mając tę wiedzę, wystawiłbym Miłkowskiego do składu? Na pewno bym nie ryzykował.

Co na to PZPN? - Oczywiście, że zdyskwalifikowani za sprzedanie meczów piłkarze nie mogą grać w żadnych spotkaniach, także sparingowych. Dotarły już do nas sygnały, że kluby tego nie respektują - mówi Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN. - Wysłaliśmy pismo do regionalnych central Związku, by o tym przypomnieć. Sędziowie mają obowiązek odmowy prowadzenia meczu towarzyskiego z ukaranymi zawodnikami w składzie. Kluby, które będą wystawiać tych graczy, muszą się też liczyć z karami dyscyplinarnymi. Czemu na razie nie było żadnych kar? - No, bo musimy mieć oficjalną skargę. Od delegatury Związku lub od sędziego - dodaje Kolator.

Przesłuchają Warszawskiego

Tymczasem już 6 marca przed Prezydium PZPN na pytania będzie odpowiadał Adam Warszawski, który jako jedyny wystąpił o skrócenie dwuletniej dyskwalifikacji (złożył też osobny wniosek o pozwolenie na grę w sparingach). - Chcemy posłuchać, co ma do powiedzenia. Co nim kierowało, gdy prosił o złagodzenie kary - wyjaśnia prezes Kolator. Jeśli Prezydium PZPN zaopiniuje wniosek Warszawskiego pozytywnie, to i tak ostateczną decyzję, czy będzie mógł grać w piłkę, podejmie Wydziału Dyscypliny.