Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jarosław Kołodziej mistrzem Polski w obstawianiu na żywo 

W Warszawie rozegrano drugie mistrzostwa Polski w obstawianiu na żywo. W turnieju organizowanym przez firmę bukmacherską STS wzięło udział 30 graczy. Zwycięzcą został Jarosław Kołodziej i w nagrodę zgarnął 30 tysięcy złotych
Turniej został podzielony na III etapy. W pierwszym uczestnicy wyłonieni w kwietniowych eliminacjach zostali rozlosowani do pięciu stolików. Każdy z uczestników otrzymał 500 złotych, z których musiał zainwestować minimum 250 złotych na minimum trzech kuponach.

I ETAP

Do dalszej fazy przeszli zawodnicy z najlepszego stolika (liczyła się suma dokonań poszczególnych graczy) oraz po trzech najlepszych zawodników z pozostałych stolików. Najlepszy okazał się stolik żółty (wygrał o 17 złotych!), który zebrał w sumie ponad 2 tysiące. Liderem był Piotr Kopycki, który zakończył etap z 792 złotymi na koncie. Najlepszy był jednak gracz z innego stolika Paweł Kacprowicz, który tak obrócił pieniędzmi, że miał na koniec 862 złote.

II ETAP

W II etapie brało udział 18 zawodników i każdy z nich przystąpił do II rundy ze stanem konta , z którym zakończył rundę I. Do finału przeszło łącznie sześciu uczestników, którzy po zakończeniu przewidywanego czasu, zgromadzili na swoich kontach największą sumę pieniędzy. Ostatecznie do finału awansowali:

- Paweł Kacprowicz 978 zł

- Piotr Kopycki 866 zł

- Adrian Machwat 732 zl

- Jaroslaw Kolodziej 645 zl

- Wojciech Bosek 500 zl

- Mateusz Gryklik 457 zl

Nasz dziennikarz, gdyby brał udział w rywalizacji głównej, o finał by się tylko otarł. Zakończył grę z 422 złotymi na koncie. Miałby o 250 zł więcej, gdyby w meczu ligi węgierskiej Honved - DVTK padł remis. Honved strzelił gola na 2:1 w 92. minucie

FINAŁ

Ubiegłoroczną edycję wygrał Krzysztof Jarosz z Książenic. W tym roku w I etapie zgromadził 615 złotych, ale do finału nie udało mu się awansować. Nowym mistrzem został Jarosław Kołodziej, który zgromadził ponad 700 złotych (każdy z sześciu zawodników miał taką samą sumę wejściową - 500 zł). Zwycięstwo przyniósł mu przede wszystkim szczęśliwy typ w tenisie. Obstawił, że szóstego gema w trzecim secie meczu Tima Smyczka z Ryanem Harrisonem wygra Harrison. Wyłożył 100 złotych, a kurs wynosił 4,75. Tytuł wicemistrza powędrował do Adriana Marchwata, który został ze złotówką. Pozostali finaliści ostro walczyli do końca, zaryzykowali i zostali z niczym.

Imprezę poprowadził dziennikarz Polsatu Bożydar Iwanow. Gościem specjalnym był Tomasz Hajto.