Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kalu Uche w Wiśle do 2008 roku

Nigeryjczyk Kalu Uche, który wrócił do Wisły jeszcze przed upływem nałożonej na niego kary podpisał we wtorek kontrakt z krakowskim klubem do końca czerwca 2008 roku.
Sam piłkarz niewiele miał do powiedzenia. - Jestem bardzo ale to bardzo szczęśliwy. Jestem zawodowym piłkarzem i dlatego cieszę się, że będę mógł pomóc drużynie. Uche jeszcze raz przeprosił wszystkich za swoje zachowanie. - Mówię przepraszam wszystkim, których zawiodłem: zarządowi klubu i kibicom - kajał się piłkarz.

Nowa umowa jest o dwa lata dłuższa od poprzednio obowiązującej. Jak podkreślił wiceprezes Wisły SSA Zdzisław Kapka nie ma w niej klauzuli odejścia, która była kością niezgody pół roku temu. Przypomnijmy, że Nigeryjczyk chciał na siłę odejść z Krakowa, bo według jego menedżera w umowie między nim a Wisłą była wymieniona kwota odstępnego. Ostatecznie FIFA uznała racje Wisły. W związku z podpisaniem umowy kara nałożona na zawodnika została anulowana.

- Proszę nas nie pytać o sprawy finansowe, bo nie jesteście tutaj panowie pierwszy raz i dobrze wiecie, że o nich nie mówimy - w ten sposób wiceprezes Kapka uciął pytania dziennikarzy dotyczące nowego wynagrodzenia dla Uche. - Podpisaliśmy z Kalu nowy kontrakt, co nie oznacza, że piłkarz będzie grał w Krakowie aż do jego końca. Jeśli pojawi się poważna oferta to usiądziemy do rozmów - dodał rzecznik klubu Jarosław Krzoska.