Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Relacja minuta po minucie

Górnik Zabrze - Hoop Polonia Warszawa 2:1 (1:0). Piątek, 3 XI 2000 r., g. 20.15; Stadion przy ul. Roosevelta w Zabrzu. BRAMKI: 1:0 Kompała (45 min., z rzutu karnego po faulu Kusia na Gierczaku), 1:1 Bąk (54 min. z rzutu wolnego), 2:1 Gierczak (72 min., z podania Sobczaka). SKŁADY. GÓRNIK: Andrzej Bledzewski - Robert Kolasa Ż, Grzegorz Lekki, Jacek Wisniewski Ż CZ - Michał Probierz, Rafał Kocyba, Adam Kompała (90. Daniel Kołodziejski), Maciej Krzętowski Ż (71. Arkadiusz Matejko), Tomasz Prasnal - Marek Szemoński (63. Tomasz Sobczak), Piotr Gierczak. POLONIA: Mariusz Liberda - Tomasz Ciesielski, Mariusz Malinowski, Marcin Kus Ż (56. Przemysław Boldt) - Mateusz Bartczak (77. Emmanuel Ekwueme), Arkadiusz Kaliszan (77. Kamil Jakubiak), Arkadiusz Bąk, Tomasz Kiełbowicz, Paweł Kaczorowski - Emmanuel Olisadebe, Igor Gołaszewski. SĘDZIA: Antoni Fijarczyk (Stalowa Wola). WIDZÓW: 3000.
- Podejmiemy mistrza Polski z należytymi honorami, ale tylko w pokojach klubowych - podkreśla Jan Niesyto, rzecznik prasowy Górnika. - W tym meczu postawiłbym remis z podpórką na sukces gospodarzy. Wierzę, że kibice będą z nami - dodaje Józef Dankowski, szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny, który w sezonie 1994/95 grał w warszawskiej Polonii. Dariusz Wdowczyk, szkoleniowiec "Czarnych Koszul" też liczy na zwycięstwo, więc powinno być ciekawie.

W Górniku nie zagrają kontuzjowani Grzegorz Bonk, Marcin Brosz i Daniel Gacek. Ponadto Shingayi Kaondera będzie pauzował za czerwoną kartkę, którą otrzymał w meczu przeciwko Odrze Wodzisław.

W składzie Polonii zabraknie Tomasa Żvirgżdauskasa (przebywa na testach w Anglii) i Macieja Scherfchena (cztery żółte kartki) oraz kontuzjowanych Tomasza Wieszczyckiego i Macieja Bykowskiego. Trener Wdowczyk będzie za to mógł skorzystać z rekonwalescentów: Piotra Dziewickiego, Mariusza Pawlaka, Arkadiusza Bąka i Emanuela Ekwueme.

W ostatnich trzech ligowych meczach za każdym razem Polonia wygrywała z Górnikiem 1:0. Ostatnie zwycięstwo (2:0) nad warszawianami zabrzanie odnieśli 22 sierpnia 1998 roku.

Pierwszy gwizdek sędziego - rozpoczyna Polonia.

11 min. - pierwszy celny strzał w tym meczu: z 20m uderza Arkadiusz Bąk, pewnie łapie piłkę Andrzej Bledzewski

13 min. - żółta kartka dla Marcina Kusia (za faul na Marku Szemońskim)

Znacznie częściej w posiadaniu piłki są gracze Polonii. Co chwilę "kotłuje się" pod bramką Górnika.

Gra się wyrównuje. Teraz gospodarze przejmują inicjatywę.

Jest wyjątkowo ciepło (około 13 stopni!), jak na początek listopada.

20 min. - sympatycy Górnika ściągają z płotu okalającego boisko transparent z napisem "Zaczniemy kibicować jak zaczniecie nas szanować" - powoli zaczyna zapełniać się trybuna przeznaczona dla zabrzańskich szalikowców

23 min. - Emmanuel Olisadebe mija na prawej stronie dwóch zabrzan, dośrodkowuje w pole karne, gdzie Tomasz Kiełbowicz z bliska strzela w Bledzewskiego

25 min. - do centrze Michała Probierza do futbolówki dochodzi Piotr Gierczak, jednak jego strzał z 13m trafia w jednego z obrońców Polonii

26 min. - znów groźnie pod bramką gości: tym razem bliski szczęścia jest Marek Szemoński, ale zostaje skutecznie powstrzymany przez warszawskiego obrońcę

32 min. - Kiełbowicz z około 30m wykonuje rzut wolny - Bledzewski nie ma kłopotów ze złapaniem piłki

41 min. - z 20m mocno uderza Gierczak, ale dobrze ustawiony Mariusz Liberda łapie piłkę

45 min. - sędzia dolicza minutę

45 min. - GOL DLA GÓRNIKA! wchodzącego w "16" Gierczaka fauluje Kus - sędzia dyktuje "jedenastkę", którą wykorzystuje Adam Kompała

PODSUMOWANIE I POŁOWY: Górnik prowadzi, choć przed przerwą odrobinę lepsza była Polonia. Goście częściej byli w posiadaniu piłki, którą często wrzucali "16" rywali, ale zazwyczaj nic z tego nie wychodziło. Zabrzanie zagrali dobrze. Tym razem mają wsparcie kibiców, którzy powrócili na swoją trybunę i głośno dopingują piłkarzy Górnika.

Obydwie drużyny przystąpiły do II połowy bez zmian w składach.

50 min. - na strzał z 20m decyduje się Kiełbowicz - piłka przechodzi obok słupka

53 min. - żółta kartka dla Roberta Kolasy (za faul na Olisadebe)

54 min. - GOL DLA POLONII! Arkadiusz Bąk precyzyjnie uderza z rzutu wolnego z 18m - piłka ląduje w siatce przy lewym słupku.

56 min. - zmiana w Polonii: Przemysław Boldt za Kusia

61 min. - żółta kartka dla Krzętowskiego (za faul na Pawle Kaczorowskim)

63 min. - zmiana w Górniku: Tomasz Sobczak za Szemońskiego

66 min. - kibice Górnika krzyczą "GOL!", ale piłka po strzale głową Sobczaka (dośrodkowywał Probierz) trafia w boczną siatkę

68 min. - Rafał Kocyba mocno strzela z dystansu, ale futbolówka mija cel

71 min. - zmiana w Górniku: Arkadiusz Matejko za Krzętowskiego

72 min. - GOL DLA GÓRNIKA! z prawej strony zagrywa Sobczaka, na 10m piłkę dostaje Gierczak, który natychmiast strzela - futbolówka odbija się jeszcze od Kiełbowicza i wpada do siatki obok bezradnego Liberdy



75 min. - z rzutu wolnego (ponad 30m) strzela Bąk - tym razem Bledzewski pewnie łapie piłkę

Górnik atakuje - kibice domagają się kolejnego gola.

77 min. - dwie zmiany w Polonii: Kamil Jakubiak z Arkadiusza Kaliszana, Emmanuel Ekwueme za Mateusza Bartczaka

79 min. - kolejny groźny strzał Bąka - Bledzewski z trudem wybija piłkę za linię końcową

82 min. - Kompała wchodzi w pole karne i dwukrotnie próbuje strzelać, ale w obu przypadkach piłka trafia w obrońców

84 min. - rzut wolny pośredni z 17m dla Polonii - po uderzeniu Bąka piłka trafia w mur zabrzan

85 min. - żółta kartka dla Wiśniewskiego (za faul na Bąku) - w miejscu przewinienia powstaje zamieszanie, na boiska pada Liberda

86 min. - czerwona kartka dla Wiśniewskiego (za uderzenie w twarz Liberdy)

90 min. - sędzia dolicza aż 5 minut

Polonia atakuje, Górnik skutecznie się broni.

90 min. - Gierczak uderza z 20m, Liberda z problemami wybija piłkę na róg

90 min. - zmiana w Górniku: Daniel Kołodziejski za Kompałę

KONIEC MECZU: schodzących do szatni gości żegnają gwizdy, gospodarze otrzymują burzę braw.

PODSUMOWANIE MECZU: Magia trenera Antoniego Piechniczka wciąż działa! Ambicja zabrzan została nagrodzona trzema punktami. Mistrz Polski rozczarował. Po zdobyciu wyrównującej bramki goście dość szybko uznali, że remis w Zabrzu zupełnie im wystarcza. Tym razem nieefektowna gra nie przyniosła żadnego punktu.

Grzegorz Kaczmarzyk