Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1 (0:0)

- Nie można wygrać meczu, w którym sami strzelaliśmy sobie bramki - narzekał po piłkarskich derbach Dolnego Śląska stoper Zagłębia Dariusz Żuraw

Obydwa gole Zagłębie straciło w kuriozalny sposób. Najpierw Krzyżanowski podał piłkę rywalom pod swoim polem karnym, a po zderzeniu Mioduszewskiego z Włodarczykiem sędzia Marczyk podyktował rzut karny dla wrocławian. Faul bramkarza gości był bardzo wątpliwy. Podobnie wyglądała sytuacja przy rzucie karnym dla gości, gdy Klimek nabrał sędziego i efektownie upadł w polu karnym. Arbiter podyktował dwa wątpliwe karne, a nie zdecydował się odgwizdać ewidentnej "jedenastki" dla wrocławian, gdy Radzius faulował w polu karnym Włodarczyka.

Przy drugim golu dla Śląska Mioduszewski ustawiał swoich zawodników w murze, a Stokowiec, nie czekając na gwizdek sędziego, uderzył piłkę z rzutu wolnego - bramkarz Zagłębie nie zdążył zareagować. - Przy wolnym sędzia powiedział nam, że mamy czekać na jego gwizdek, a zawodnikom Śląska mówił, że mogą strzelać, kiedy chcą - denerwował się napastnik lubinian Arkadiusz Klimek.

- To nie sędzia decyduje, kiedy mam wykonać rzut wolny. Podjąłem ryzyko, strzeliłem i zdobyłem bramkę. W tej sytuacji wykazałem się sprytem - tłumaczył pomocnik Śląska Piotr Stokowiec.

Bez względu na kontrowersyjne sytuacje Śląsk zasłużenie wygrał derby regionu. Gospodarze byli lepsi, szczególnie w drugiej połowie. Nie potrafili jednak wykorzystać kilku doskonałych sytuacji bramkowych. Nazaruk przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, a po jego uderzeniu z woleja Żuraw wybił piłkę z pustej bramki. - Byliśmy faworytem, ale przegraliśmy. Widocznie jeszcze nie jesteśmy tak dobrą drużyną, jak niektórym się wydaje - podsumował Klimek.

Artur Brzozowski, Wrocław

Gracz meczu

Piotr Stokowiec

Groźny w ofensywie i bardzo pożyteczny w grze defensywnej Śląska. Popisał się nie tylko efektownym strzałem z rzutu wolnego, po którym padła druga bramka dla miejscowych. Wcześniej po jego niecelnym uderzeniu piłka przeleciała nad boiskowym ogrodzeniem i na pobliskim parkingu wybiła szybę w samochodzie jednego z działaczy Śląska.

Śląsk - Zagłębie

15 strzały 9

9 celne 5

0 słupki i poprzeczki 0

15 faule 20

6 rożne 4

4 żółte kartki 4

0 czerwone kartki 1

1 spalone 5

Strzelcy bramek

Śląsk: Janus (55. z karnego po faulu Mioduszewskiego na Włodarczyku), Stokowiec (64. z wolnego, po faulu na Nowakowskim).

Zagłębie: Grzybowski (84. z karnego po faulu Milewskiego na Klimku).

Widzów 4 tys.

Śląsk: Pyskaty Ż - Sadzawicki, Milewski Ż, Janus - Nowakowski Ż (79. Wasilewski), Jawny, Stokowiec Ż, Stolarz (75. Kowalczyk), Lato - Nazaruk, Włodarczyk.

Zagłębie: Mioduszewski Ż - Radzius ŻCZ, Żuraw, Bubnowicz - Manuszewski, Krzyżanowski (68. Pasik), Lewandowski, Podbrożny (83. Kowalski), Szewczyk - Klimek Ż, Dobi (64. Grzybowski).