Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Relacja minuta po minucie

GKS Katowice - Legia Warszawa 1:0 (0:0). Sobota, Katowice, stadion przy ul. Bukowej g.16. BRAMKA: Yahaya (90. z karnego za faul Siadaczki na Sznaucnerze). SKŁADY. GKS: Piotr Lech - Wojciech Szala, Marek Świerczewski, Krzysztof Sznaucner - Ariel Jakubowski, Krzysztof Bukalski, Dariusz Dudek (26. Marek Kubisz), Mirosław Widuch, Adam Bała (78. Artur Andruszczak)- Grażvydas Mikulenas (68. Marcin Bojarski), Moussa Yahaya. LEGIA: Zbigniew Robakiewicz - Paweł Wojtala, Maciej Murawski, Jacek Zieliński Ż, Rafał Siadaczka - Bartosz Karwan, Adam Majewski, Marek Citko, Marinho Giuliano Ż - Cezary Kucharski (78. Tomasz Sokołowski), Marcin Mięciel Ż. SĘDZIUJE: Marek Mikołajewski (Ciechanów). WIDZÓW: 4000.
Na Bukowej debiutują Yahaya i Mikulenas.

2 min - Po błędzie katowickich obrońców na czystej pozycji znalazł się Kucharski, jednak fatalnie spudłował.

GKS przeważa , nie potrafi jednak stworzyć dogodnych sytuacji.

11 min - z półwoleja Citko strzela nad spojeniem.

13 min - Citko ograł z lewej strony pola karnego Jakubowskiego i wycofał do Karwana. Ten jednak strzelił wprost w Lecha.

14 min - po rzucie rożnym wykonywanym przez Citkę, Mięciel trafia w słupek.

Legia osiągnęła przewagę.

17 min - Po faulu Mikulenasa na Siadaczce rzut wolny w okolicy rogu pola karnego. Citko strzela na długi róg. Lech z trudem wybija.

18 min - kontratak GKS. Guliano fauluje od tyłu szarżującego Yahayę i otrzymuje żółtą kartkę.

21 min - Yahaya strzela przewrotką z linii pola karnego. Piłka szybuje wysoko nad bramką Robakiewicza.

23 min - Guliano bardzo niecelnie strzela z 20 metrów.

25 min - z rzutu wolnego strzela Bukalski, jednak prosto w mur.

26 min - trener GKS ściąga Dudka, a na boisko wchodzi Kubisz.

30 min - z rzutu wolnego strzela Yahaya wprost w mur.

31 min - Świerczewski dostał żółtą kartkę po faulu na Siadaczce.

32 min - po centrze Citki, Kucharski strzela głową nad bramką.

39 min - Kucharski trafia Jakubowskiemu w rękę w polu karnym GKS. Sędzia dyktuje rzut karny.Zieliński przestrzelił wysoko nad bramką.

42 min - Zieliński łapie i przewraca Mikulenasa. Dostaje za to żółtą kartkę.

Legia stworzyła w pierwszej połowie dwie dogodne sytuacje, po których powinna objąć prowadzenie. Najpierw świetnej okazji nie wykorzystał Mięciel, później karnego zmarnował Zieliński. GKS w końcówce osiągnął znaczną przewagę. Jednak w katowickiej drużynie nadal szwankuje atak.

Marek Mikołajewski, sędzia meczu, kilkoma swoimi decyzjami wywołał mieszane uczucia wśród widzów. Został pożegnany przez kibiców sporymi gwizdami.

49 min - Mięciel wpada w polu karnym na Lecha, który musi skorzystać z pomocy lekarskiej.

51 min - po centrze Jakubowskiego, Bała strzela głową nad poprzeczką.

53 min - po nieczystym strzale Mięciela, Wojtala nie dochodzi do piłki.

54 min - Kucharski strzela groźnie głowa pod poprzeczkę. Broni świetnie Lech.

55 min - indywidualna akcja Mikulenasa, strzał broni Robakiewicz.

61 min - strzał Kubisza z 20 metrów, wprost w ręce bramkarza Legii.

63 min - Citko wykonuje rzut rożny, podaje za pole karne. Majewski z pierwszej piłki strzela nad bramką Lecha.

64 min - po wrzutce Siadaczki, Mięciel nie trafia czysto w piłkę. Lech bez kłopotu łapie pikę.

65 min - Yahaya podaje w pole karne do Kubisza. Ten jednak trafia w słupek.

68 min - Mikulenasa zmienia Bojarski.

69 min - Bojarski zagrywa na trzeci metr do Kubisza, ten trafia wprost w bramkarza.

75 min - po wrzutce Guliano, Kucharski strzela głową z czterech metrów obok bramki.

76 min - Bukalski z rzutu wolnego wrzuca na pole karne, z pięciu metrów strzela głową. Robakiewicz łapie piłkę.

77 min - Zieliński z 30 metrów strzela na długi róg. Lech pięknie broni.

78 min - Za Bałę wchodzi Andruszczak w GKS, a za Kucharskiego Sokołowski w Legii.

81 min - Bojarski podaje w tempo do Yahayi, ten strzela płasko. Robakiewicz łapie piłkę.

85 min - wrzutka Andruszczaka, Yahaya strzela głową nad bramką.

Arbiter przedłuża mecz o 3 minuty

90. - rzut karny dla GKS po faulu Siadaczki na Bojarskim!

90.GOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLL DLA GKS! Yahaya pewnie strzela do siatki.

Rafał Góral