Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 1:0 (0:0) - relacja minuta po minucie

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)BRAMKA: Pawlak (58. po podaniu Gedgauskasa). SKŁADY. WIDZEW: Marcin Ludwikowski - Andrzej Michalczuk, Przemysław Urbaniak, Daniel Bogusz - Marcin Janeczko, Rafał Pawlak, Rafał Kaczmarczyk (90. Augustyniak), Andrius Gedgauskas Ż (84. Pińkowski), Adam Kryger - Robertas Poskus, Mirosław Szymkowiak (84. Morawski). GÓRNIK - Andrzej Bledzewski - Robert Kolasa, Grzegorz Lekki, Jacek Wiśniewski, Tomasz Prasnal - Michał Probierz Ż, Rafał Kocyba (68. Marcin Brosz), Piotr Gierczak, Stanisław Wróbel (76. Daniel Kołodziejski), Marek Szemoński - Adam Kompała. SĘDZIA: J. Granat (Warszawa). WIDZÓW 1500.
Brak jakiejś wyraźnej przewagi jednej ze stron. Dużo walki w środku pola, bez dogodnych sytuacji podbramkowych.

Widzew gra po raz pierwszy w koszulkach nowego sponsora - niemieckiego browaru Hasseloder.

26. min - niecelny strzał Michalczuka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykonywanego przez Gedgauskasa.

28. min - Mocny strzał Mirosława Szymkowiaka zza pola karnego, jednak również mocno niecelny.

34. min - Minimalnie niecelny strzał Michalczuka z ok. 20 metrów, piłka przelatuje tuż ponad poprzeczką bramki Górnika.

W Widzewie występuje nowy zawodnik pozyskany z rezerw Widzewa - Marcin Janeczko. Piłkarz ten świetnie zagrał ostatniej soboty w Pucharze Polski przeciwko Górnikowi w Zabrzu.

44. min - żółta kartka Probierz za faul na Szymkowiaku. Z rzutu wolnego strzelał na bramkę Bledzewskiego sam poszkodowany, jednak bardzo niecelnie.

Koniec I połowy.

Widzew w ostatnich dwudziestu minutach I połowy przeważał. Zabrzanie bronili się niemal dziesięcioma zawodnikami z ostamotnionym Szemońskim z przodu. Łodzianie grali bardzo ambitnie, kibice dawno nie widzieli takiej gry w ich wykonaniu. Co prawda bramki jeszcze Widzew nie strzelił, jednak głównie za sprawą braku szczęścia. Piłka kilkakrotnie mijała bramkę Bledzewskiego o centymetry. Kolejny udany występ zaliczyć może Janeczko, 19 latek z Łodzi grający w Widzewie.

50. min - Po podaniu z głębi pola i spóźnionej interwencji Urbaniaka, sam na sam z Ludwikowskim znalazł się Gierczak. W dogodnej sytuacji, mając przed sobą bramkarza i nikogo za sobą, strzelił prosto w ręce Widzewiaka.

58. min - GOOOLLLL dla Widzewa!!! po indywidualnej akcji Gedgauskasa i dokładnym podaniu do Pawlaka, ten ostatni po silnym strzale z narożnika pola karnego umieścił piłkę w bramce Bledzewskiego.

68. min - zmiana w Górniku: Brosz wchodzi za Kocybę.

71. min - żółta kartka Gedgauskas (Widzew) za uniemożliwianie wykonania rzutu wolnego przeciwnikowi.

73. min - po strzale Gierczaka z około 22 metrów Ludwikowski odbija piłkę, ta jeszcze odbija się od poprzeczki i wychodzi na rzut rożny.

76. min - zmiana w Górniku: Kołodziejski wchodzi za Wróbla.

81. min - przed doskonałą okazją stanął zeszłoroczny król strzelców ligi Adam Kompała, będąc sam na sam z bramkarzem Widzewa fatalnie spudłował.

84. min - zmiana w Widzewie: Pińkowski wchodzi za Gedgauskasa.

86. min - zmiana w Widzewie: Morawski za Szymkowiaka.

90. min - żółte kartki otrzymują Kolasa (Górnik) i Poskus (Widzew).

Sędzia dolicza 2 minuty.

90. min - zmiana w Widzewie: Augustyniak za Kaczmarczyka.

Koniec meczu!!

Wymęczone, aczkolwiek zasłużone zwycięstwo Widzewiaków. Mieli oni dużo więcej okazji do zdobycia bramek, niż przyjezdni. W końcówce Górnicy uzyskali przewagę, mogli pokusić się o zdobycie bramki wyrównującej, jednak w doskonałej formie był bramkarz łodzian Ludwikowski. Dzięki jego grze, wynik nie zmienił się do końca, chociaż trzykrotnie górnicy byli z nim sam na sam. Bardzo dobre sędziowanie Jacka Granata. Na trybunach obecni byli wysłannicy belgijskiego Genku, którzy przyglądali się grze Lekkiego.