Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Afera w FIFA. To Maroko, a nie RPA miało być gospodarzem w 2010 roku?

Głosowanie w sprawie wyboru gospodarza mistrzostw świata w 2010 roku mogło wygrać Maroko, a nie Republika Południowej Afryki - donosi "The Sunday Times". To kolejna odsłona afery w FIFA.
Gazeta ta od początku bardzo szeroko opisuje aferę dotyczącą korupcji w światowej federacji piłkarskiej. 14 osób zostało zatrzymanych m.in. pod zarzutami korupcji czy prania brudnych pieniędzy. Prezydent FIFA Sepp Blatter zapowiedział już rezygnację ze swojej funkcji.

Sensacyjne doniesienia o ustawionym wyniku głosowania pochodzą od Ismaila Bhamjeego, członka komitetu wykonawczego FIFA (to ci ludzie wybierają gospodarzy poszczególnych mundiali).

- Po rozmowie z innymi członkami... Gdzie tak naprawdę poszły głosy? Wszyscy jesteśmy kolegami. I wtedy dowiedzieliśmy się, że Maroko wygrało dwoma głosami - miał powiedzieć podczas zeznań. Oficjalnie RPA wygrało decydujące głosowanie z Maroko stosunkiem głosów 14-10.

Bhamjee przyznał, że być może niektórzy kłamali na temat tego, na kogo tak naprawdę zagłosowali. Jednak jego zdaniem najbardziej prawdopodobną wersją wydarzeń było to, że celowo źle policzono oddane głosy.

Według "Sunday Timesa" z tych zeznań wynika, że zarówno Maroko, jak i RPA dopuściły się korupcji w procesie wyboru gospodarza. Obie strony stanowczo odcinają się od tych zarzutów.

Maroko miało przekazać 1 mln dolarów Jackowi Warnerowi, byłemu wiceprezydentowi FIFA. Miał on jednak potem zagłosować na RPA. Ahongalu Fusimalohi, były członek komitetu wykonawczego z Tonga, miał ujawnić podczas innych zeznań, że Maroko zaoferowało mu 150 tys. dolarów łapówki za jego głos. Miał odmówić, ale inni przyjęli tę ofertę.

Były minister sportu Egiptu (ten kraj dostał 0 głosów) Aley Eddine Helal twierdzi, że Jack Warner zażądał łapówki w wysokości 7 mln dolarów. Za te pieniądze miał załatwić siedem głosów (po milionie za głos). Pieniądze chciał przeznaczyć na "rozwój sportu w Ameryce Łacińskiej". Chciał również zostać doradcą Egiptu w Ameryce Łacińskiej oraz w Europie.

Za to RPA miało przelać 10 mln dolarów na rzecz "funduszu rozwoju karaibskiego futbolu". Miała to być jednak łapówka za poparcie RPA przez kraje strefy CONCACAF. To w związku z ujawnieniem tej płatności Blatter podał się do dymisji.