Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

FIFA: Kalu Uche tylko w Wiśle!

- Sprawiedliwości stało się zadość - cieszy się prezes mistrzów Polski Bogdan Basałaj. Niewykluczone, że Nigeryjczyk jednak do Krakowa nie wróci, bo do Wisły zgłosili się chętni na jego kupno
Wczoraj krakowski klub ujawnił werdykt FIFA, do której nigeryjski piłkarz zwrócił się o jednostronne rozwiązanie swego kontraktu z Wisłą. Władze światowej piłki wydały go 21 listopada, ale aż do poniedziałku w nocy nie był znany stronom konfliktu. Dopiero wtedy do siedziby mistrzów Polski wpłynął faks od władz światowej piłki. FIFA uznała, że "nie ma żadnych podstaw, by uznać żądania zawodnika za uzasadnione. Piłkarz jest zobowiązany do występu jedynie w barwach polskiego klubu" - napisał w komunikacie sekretarz generalny komitetu ds. statusu zawodników Urs Linsi. Dodał, że w przypadku zmiany pracodawcy do porozumienia powinny dojść trzy strony: dwa zainteresowane kluby i piłkarz.

Werdykt FIFA jest ostateczny, jeśli chodzi o drogę prawną związaną z instytucjami piłkarskimi. Uche ma 20 dni na odwołanie się do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, który nie podlega FIFA. Rzadko zmienia on jednak postanowienia władz światowej piłki.

Czy to oznacza, że Nigeryjczyk już wkrótce pojawi się w Krakowie? Niekoniecznie. Na wczorajszej konferencji prasowej trener Henryk Kasperczak ujawnił, że Wisła ma dwie aktualne oferty dla Uche - z Ajaksu Amsterdam i Hannoveru 96. - Musimy przeanalizować wszystkie możliwości. Jedno jest pewne - miejsce Kalu jest na boisku - podkreśla Kasperczak, który przyznał, że utrzymuje telefoniczny kontakt z niesfornym piłkarzem.

Na razie Uche przygotowuje się z reprezentacją Nigerii do Pucharu Narodów Afryki (24 stycznia - 14 lutego). Jest w szerokiej, 40-osobowej kadrze. Jeżeli Uche nie wyjedzie na turniej o Puchar Narodów Afryki, 1 lutego będzie musiał stawić się w Krakowie, bo wtedy właśnie minie mu półroczna dyskwalifikacja. Jeżeli zakwalifikuje się do ostatecznego składu na turniej, nigeryjska federacja poinformuje Wisłę o tym, że zabiera Uche na Puchar. - W takim wypadku Kalu przyjedzie do nas dopiero w połowie lutego. Jestem przekonany, że nie będziemy musieli go do tego ponaglać - dodaje Kasperczak.

To pierwszy sukces Wisły w FIFA. Wcześniej krakowski klub przegrał spór z francuskim Martigues o Tomasza Frankowskiego (choć napastnikowi wygasł kontrakt, wiślacy musieli zapłacić Francuzom 100 tys. dolarów odstępnego). FIFA nie przychyliła się też do wniosku Wisły o anulowanie rocznej dyskwalifikacji w europejskich rozgrywkach za trafienie w głowę nożem Dino Baggio z Parmy

Dla Gazety

Maciej Bałaziński

prawnik Wisły SSA

FIFA cały czas wypracowuje regulacje i standardy w kwestii praw kontraktowych. Zwracała się do PZPN-u i do nas o udzielenie wyjaśnień, w jaki sposób przebiegało postępowanie między zawodnikiem a klubem i jak się zakończyło. Na podstawie analizy tych dokumentów FIFA wydała werdykt. Nic złego nie mogło nam się stać. To była jednoznaczna sprawa.