Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lawina zmiotła Seppa Blattera

Cztery dni po wygranych wyborach na prezesa FIFA Sepp Blatter podał się dymisji. Światowa federacja się zmieni, nie wiadomo tylko jak bardzo. I czy na lepsze
- Lawina nigdy nie zatrzymuje się na pierwszej skale. To dopiero początek - powiedział we wtorek prezes PZPN Zbigniew Boniek. Chwilę wcześniej 79-letni Sepp Blatter ogłosił, że odchodzi, a kongres wyborczy zwoła najszybciej jak się da. - Kocham FIFA bardziej niż cokolwiek, chcę jej dobra. I dla dobra futbolu nie będę kandydował - powiedział Szwajcar. W FIFA pracował od 40 lat, zaczynał jako dyrektor techniczny, później był sekretarzem generalnym, by w 1998 r. zostać prezesem.

Lawina zaczęła się staczać kilka dni temu. W przededniu wyborów szwajcarska policja wszczęła śledztwo w sprawie wyborów gospodarzy mundiali w 2018 i 2022 r., a amerykańscy funkcjonariusze oskarżyli o korupcję 14 osób, w tym dziewięciu działaczy FIFA, m.in. dwóch wiceprezydentów światowego futbolu. W sumie mieli oni przyjąć 150 mln dol. łapówki. Mimo to Blatter piątkowe wybory wygrał zdecydowanie - uzyskał poparcie 133 szefów związków zrzeszonych w FIFA (każdy miał jeden głos, do zwycięstwa wystarczy 105), a jego rywal Ali ibn Husajn - 73.

Ale lawiny powstrzymać się już nie dało. Do śledztwa FBI chcą dołączyć Brytyjczycy, brazylijski senat powoła komisję śledczą, Interpol przeszukuje siedziby firm związanych z argentyńskim futbolem, Paragwaj nałożył areszt domowy na Nicolása Leoza, jednego z najbardziej skorumpowanych działaczy FIFA. Zmian domagali się sponsorzy, Anglicy zaczęli zaś nawoływać do bojkotu mundialu bądź wyjścia UEFA z FIFA.

Aż w końcu wczoraj "New York Times" podał, że sekretarz generalny FIFA Jércme Valcke zlecił przelanie 10 mln dol. na konta CONCACAF. Zarządzająca futbolem w Ameryce Północnej i Środkowej konfederacja była wówczas kierowana przez wielokrotnie oskarżanego o korupcję Jacka Warnera oraz dzisiejszego informatora FBI Chucka Blazera. Według FBI była to łapówka za poparcie dla RPA w wyborach gospodarza mundialu 2010. Valcke to jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Blattera, sekretarzem generalnym został osiem lat temu. - Kluczowe jest to, co wydarzyło się od piątku, bo z pewnością coś wydarzyć się musiało. To nie jest normalne, że ktoś odchodzi kilka dni po wygranych wyborach. Wkrótce wszystkiego się dowiemy i dopiero wtedy będziemy mogli się zastanowić, co dalej. Nie chcę spekulować. Ja na Blattera nie głosowałem i, jak widać, zrobiłem dobrze - mówi Boniek.

I tak jak przy decyzji Szwajcara więcej jest pytań niż odpowiedzi, tak nie ma nikogo, kto potrafiłby powiedzieć, co będzie dalej.

Wybory nowego prezydenta FIFA odbędą się między grudniem a marcem. O zwycięstwie mogą zdecydować "sieroty" po Blatterze. Szwajcar utrzymywał się przy władzy dzięki poparciu Azji (46 związków), Afryki (54) i Ameryki Środkowej (35). Tamtejsi działacze tłumaczyli, że głosują na Szwajcara, bo otworzył FIFA na inne kontynenty, dał mundial Afryce, przekazywał miliony na fundusze rozwojowe dla najbiedniejszych federacji (często defraudowane). Gdyby ktoś zdołał przejąć ich głosy, byłby pewny zwycięstwa. Mało prawdopodobne, by udało się to kandydatowi popieranemu przez UEFA, bo na innych kontynentach boją się powrotu rządów bogatej, skoncentrowanej na sobie Europy. - Blatter zrobił dużo dobrego dla futbolu. Jestem zszokowany, ale widziałem na kongresie, że jest mu ciężko. Zachodnie media do tego doprowadziły. Platini, który trzykrotnie wzywał Blattera do dymisji, zachował się niesportowo - powiedział wczoraj szef zambijskiego futbolu Kalusha Bwalya.

Popleczników Blattera - czyli działaczy niezainteresowanych reformami - znajdziemy zresztą również w Europie. W piątek zagłosowali na niego Hiszpan, Francuz i Rosjanin. Bukmacherzy za faworytów uznają Jordańczyka ibn Husajna (2,25 za jednego postawione euro; już zapowiedział, że ponownie wystartuje) i szefa UEFA Michela Platiniego (2,75).

Nie wiadomo też, co z mundialami w 2018 i 2022 r. Gdyby rządził Blatter, Rosja i Katar miałyby spokój. Dlatego Rosjanie - z prezydentem Władimirem Putinem na czele - po akcji FBI mówili o spisku Amerykanów. "Profesjonalista z takim doświadczeniem byłby mile widziany w naszej piłkarskiej federacji" - napisał wczoraj na Twitterze Aleksander Sidjakin, deputowany putinowskiej partii Jedna Rosja.

Decyzja Szwajcara może wszystko zmienić. I nie chodzi tylko o to, że oba kraje kupiły organizację MŚ za łapówki. Prezes PZPN mówił niedawno "Wyborczej", że "organizowanie mistrzostw świata w Rosji jest katastrofalnym błędem, bo to państwo, które prowadzi otwartą wojnę, które najechało inne państwo".

O odebranie mistrzostw Katarowi apelowały media i organizacje praw człowieka. Przy budowie infrastruktury na mistrzostwa giną setki robotników imigrantów, którzy podlegają okrutnemu systemowi kafala, czyli są traktowani jak niewolnicy. Jeszcze tydzień temu bukmacherzy za jedno euro postawione na to, że Katar straci mundial, płacili pięć. Wczoraj wieczorem - już tylko trzy.

Nie wiadomo w końcu, co wydarzy się w najbliższych miesiącach. Ilu jeszcze działaczy ze szczytów światowego futbolu zostanie zatrzymanych? Jak mocne dowody zebrali szwajcarscy i amerykańscy śledczy? - Dla mnie to sensacja. Gdy wyjeżdżałem z Zurychu, nie spodziewałem się, że coś takiego może się wydarzyć. Teraz może nadejść czas chaosu. Nie chcę spekulować, co się z niego wyłoni - kończy Boniek.

Czytaj więcej o odejściu Blattera:

Blatter: Odchodzę, nie będę już kandydował >>

Blattera wypchnęli Amerykanie >>

Platini o decyzji Blattera >>

Blattera zastąpi książę? >>

Kto szefem FIFA? Bukmacherzy mają swojego faworyta >>

Reakcje na Twitterze: Odnowa FIFA? Nie wierzę >>

Sepp Blatter zrezygnował. Internauci w doskonałym humorze [MEMY]