Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Blatter grozi, że Manchester United może stracić punkty

Sepp Blatter, prezes FIFA, zagroził w sobotę, że Manchester United może stracić punkty w lidze angielskiej z powodu afery Rio Ferdinanda.
- Dopóki sprawa z dopingiem u Ferdinanda nie zostanie wyjaśniona, ten zawodnik nie powinien grać w klubie - powiedział Blatter. Szef FIFA zaznaczył, że ma spore wątpliwości co do "wyników osiągniętych przez klub z Manchesteru". Dał do zrozumienia, że punkty, które MU zdobył w lidze i rozgrywkach Champions League, gdy w jego składzie grał Ferdinand, są wątpliwe. - Co będzie, jeśli okaże się, że zawodnik zażywał doping? I co stanie się wówczas z wynikami, które osiągnął MU w tym czasie? - mówił Blatter w wywiadzie dla telewizji Sky Sports. W tonie ironii zapowiedział też, że "napisze bardzo długi list do angielskiej federacji (FA) i poprosi o wyjaśnienie spraw, których nie rozumie". - Nie wolno nam stracić zaufania w oczach opinii publicznej. Tu przecież chodzi o doping - podkreślił Szwajcar.

Ferdinand we wrześniu opuścił rutynowe badanie antydopingowe po jednym ze spotkań ligowych. Tłumaczył później, że o nim zapomniał, bo był zajęty przeprowadzką. Gdy po kilkudziesięciu godzinach przeszedł test, wynik był negatywny. FA jak na razie odsunęła go jedynie od gry w reprezentacji Anglii. Najdroższy obrońca w historii Premier League (49 mln dol.) grał jednak w ośmiu meczach ligowych i pięciu w Lidze Mistrzów. FA oskarżyła Ferdinanda w zeszłym miesiącu o "niestosowne zachowanie się". Postępowanie w jego sprawie nie zakończyło się i wyroku wciąż nie ma.

Dla Gazety

Marcin Stefański

dyrektor departamentu rozgrywek PZPN

Odebranie punktów MU przez FIFA jest teoretycznie możliwe. Pamiętam taki przypadek w Polsce klika lat temu, gdy Stomil Olsztyn nie zapłacił pieniędzy za transfer jednego z zawodników. W tej sprawie na niekorzyść klubu wypowiedziała się FIFA i Stomil został ukarany odjęciem trzech punktów w polskiej lidze. PZPN mógł wtedy stanąć po stronie klubu, ale FIFA w rewanżu mogła np. wykluczyć nas ze wszystkich międzynarodowych rozgrywek. Gdyby np. FA zajęła w sprawie Ferdinanda inne stanowisko niż FIFA, mogłoby w ostateczności dojść do wykluczenia Anglii z eliminacji do mistrzostw świata. Po prostu wszystkie państwa zrzeszone w FIFA muszą przestrzegać regulaminów tej organizacji.

Sprawa Rio Ferdinanda to kolejny przykład na to, że na linii FA - FIFA jest konflikt. To trwa od wielu lat. Zabrzmi to może śmiesznie, ale tu chodzi o prestiż, o to, kto rządzi światową piłką. FA zawsze miała ambicje mocarstwowe.