Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga argentyńska. Piłkarz zmarł po uderzeniu w bandę. Weekendowe mecze odwołane

Decyzją argentyńskiej federacji piłkarskiej w najbliższy weekend w Argentynie nie odbędzie się żaden mecz piłkarski. Wszystko za sprawą śmierci piłkarza, który dwa tygodnie temu uderzył głową w bandę otaczającą murawę. ?Dzień, w którym nie będę mógł zagrać więcej w piłkę, będzie dniem, w którym skończy się moje życie? - napisał w 2012 roku na Facebooku zawodnik.
Emanuel Ortega, piłkarz IV-ligowego San Martin de Burzaco, dwa tygodnie temu po starciu z zawodnikiem Juventud Unida, Alexisem Valenzuelą, niefortunnie wpadł na bandę otaczającą boisko i uderzył w nią głową. 21-latek zmarł w czwartek rano w szpitalu po dwóch operacjach czaszki.

- Wszyscy zgodnie podjęliśmy taką decyzję - argumentował zawieszenie rozgrywek prezydent argentyńskiego związku Luis Segura. - Nikt nie powinien grać z powodu wymiaru tragedii, jaka się wydarzyła. Nikt nawet nie byłby w nastroju na rozgrywanie spotkań.

W bólu z rodziną zmarłego łączy się za pośrednictwem Twittera również napastnik Manchesteru City Sergio Aguero: "Śmierć Emanuela to smutna wiadomość. Moje kondolencje dla rodziny i przyjaciół".



Valenzuela, po starciu, w którym Ortega zderzył się z bandą, w rozmowie z "Daily Mirror" powiedział, że był "zmrożony", gdy usłyszał złe wieści. Jednak według specjalistów zawodnik Juventud Unida nie zrobił niczego umyślnie.

Z kolei opiekun San Martin Critstian Ferlauto jest zdania, że bandy, które otaczają boisko, są zdecydowanie za blisko murawy. - Banda jest tylko metr od linii bocznej boiska, to straszne, że tam nie ma żadnej ochrony.

W 2012 roku Emanuel Ortega zamieścił z perspektywy czasu ściskający za gardło post na Facebooku, w którym przekonywał, że piłka nożna to jego życie. "Być może nigdy nie będę grać profesjonalnie" - napisał zawodnik. "Ale oddam życie za każdą piłkę. Gdy moje nogi mówią STOP, moje serce mówi DALEJ. Różnica między mną a profesjonalnymi piłkarzami jest taka, że gdy zepsują mi się korki, nie wymieniam ich, tylko całą noc naprawiam i sklejam, bym mógł znowu zagrać, ponieważ to kocham. Futbol to moje życie, dzięki niemu zapominam o wszystkim innym i oddam mu nawet moje życie. Dzień, w którym nie będę mógł zagrać więcej w piłkę, będzie dniem, w którym skończy się moje życie".



Więcej o:
Komentarze (26)
Liga argentyńska. Piłkarz zmarł po uderzeniu w bandę. Weekendowe mecze odwołane
Zaloguj się
  • lukka74

    Oceniono 164 razy 154

    Halo! Jak to: "Emanuel Ortega, piłkarz IV-ligowego San Martin de Burzaco, dwa tygodnie po starciu z zawodnikiem Juventud Unida, Alexisem Valenzuelą, niefortunnie wpadł na bandę otaczającą boisko i uderzył głową." ?
    Czyli dwa tygodnie sunął po trawie w kierunku bandy? Nie próbuję żartować, bo wiadomość tragiczna, ale poprawcie to.

  • 0ya

    Oceniono 57 razy 49

    >> Emanuel Ortega, piłkarz IV-ligowego San Martin de Burzaco, dwa tygodnie po starciu z zawodnikiem Juventud Unida, Alexisem Valenzuelą, niefortunnie wpadł na bandę otaczającą boisko i uderzył głową. 21-latek zmarł w czwartek rano w szpitalu po dwóch operacjach czaszki.

    możecie tu podłączyć tłumacza gugla? z opcją tłumaczenia z gazeta.pl na polski?

  • bogi1977

    Oceniono 27 razy 17

    Emanuel Ortega, piłkarz IV-ligowego San Martin de Burzaco, dwa tygodnie po starciu z zawodnikiem Juventud Unida, Alexisem Valenzuelą, niefortunnie wpadł na bandę otaczającą boisko i uderzył głową - nieźle dopiero 2 tygodnie po starciu uderzył w bandę. Panie redaktorku czy matura z polskiego była zaliczona?

  • peterjk

    Oceniono 26 razy 14

    Smutne w tym wszystkim jest to ze czytelnicy zamiast w jakis sposob odniesc sie, lub nic nie pisac kolejny raz musza poprawiac autora tekstu, to naprawde trudno zrozumiec. Zenada

  • pilot.tv

    Oceniono 14 razy 8

    "dwa tygodnie po starciu z zawodnikiem Juventud Unida, Alexisem Valenzuelą, niefortunnie wpadł na bandę otaczającą boisko i uderzył głową." Jak moża wpadać na bande przez dwa tygodnie? Znowu jakis translator? Czy znowu nikt w GW nie potrafi napisac artykuły uzywajac poprawnej polszczyzny?

  • komix1

    Oceniono 11 razy 7

    W 1956 roku ginie na torze żużlowym polski zawodnik Zbigniew Raniszewski. Ginie, bo uderza w... betonowe schody, które schodzą na tor. Zachował się z tego wypadku 7 sekundowy materiał wideo.

    Opis:
    "W XV biegu na start podjeżdżają: Raniszewski i Kapała oraz Austriacy Bishop i Stile. Ruszają.

    W pewnym momencie Raniszewski wyprzedza Bishopa, ale zahacza o jego maszynę, potem zostaje wytrącony z równowagi przez nadjeżdżającego z tyłu Stile. Stile się wywraca i bezpiecznie sunie po torze, Zbigniew Raniszewski nie zdążył położyć motocykla. Jedzie w objęcia śmierci i zdaje sobie z tego sprawę. To widać na filmie: instynktowne chowa głowę w ramiona i dosłownie wbija się pod betonowe schody. Mecz przerwano. Na tablicy wynik 45 do 38 dla Austrii."

    Film do znalezienia w sieci.

  • ergosumek

    Oceniono 4 razy 4

    No to pytanie co za bezmyślna banda ogrodziła murawę bandą?
    Mają go na sumieniu.

  • kotletmiszcz

    Oceniono 1 raz 1

    bigos sie skonczyl
    ortefa tez

  • smudzislaw

    Oceniono 1 raz 1

    Ładnie musiał wyku...ć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX