Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Brazylia - Holandia. Van Gaal znalazł powód, by zagrać w meczu o trzecie miejsce. Chce zostać niepokonany

0 : 3
Informacje
Mistrzostwa Świata 2014 - Mecz o 3. miejsce
Sobota 12.07.2014 godzina 22:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Brazylia
0
Holandia
3
- Mecz o brązowy medal nie powinien być rozgrywany, mówiłem o tym już dziesięć lat temu. Któraś z drużyn wróci do domu z niczym tylko dlatego, że zagrała słabiej w dwóch ostatnich meczach - mówił w czwartek Louis Van Gaal. Dzień później znalazł jednak odpowiednią motywację i zauważył sens rozegrania meczu.
Holandia wciąż ma szansę wrócić do domu jako drużyna niepokonana. Zespół Oranje został wyeliminowany przez Argentynę w serii rzutów karnych, co oznacza, że oficjalnie meczu nie przegrał. Wcześniej Holendrzy odnieśli cztery zwycięstwa i remis z Kostaryką.

W czwartek Van Gaal twierdził, że gra o trzecie miejsce jest bez sensu (więcej czytaj tu), ale w piątek nieco zmienił ton swojej wypowiedzi. Wszystko po to, aby utrzymać w drużynie odpowiednią motywację. - Zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze coś, co trzeba bronić, i zrobimy co w naszej mocy - powiedział Louis Van Gaal. - Jeszcze nigdy w historii holenderski zespół nie wrócił do domu niepokonany. To jest nasz cel.

Podobna sytuacja miała miejsce w 1998 roku we Francji, wówczas Holendrzy po rzutach karnych przegrali w półfinale z Brazylią i mieli szansę wrócić do ojczyzny niepokonani. Niestety dla nich w meczu o trzecie miejsce lepsza okazała się Chorwacja, wygrywając 2:1. - Koncentrujemy się na Brazylii i mam nadzieję, że uda mi się przygotować swoich zawodników tak, żeby zagrali dobry mecz i zajęli trzecie miejsce. W ten sposób chcemy pisać nową historię.

Van Gaal przypomniał również, że nawet tak wielkie holenderskie drużyny, które w 1974 i 1978 roku zdobyły wicemistrzostwo świata, poniosły na turnieju porażki. - Od początku zaznaczałem, że nie jesteśmy zespołem o najlepszej jakości, ale jesteśmy najtrudniejsi do pokonania. Zostało to potwierdzone podczas tego turnieju.



Obserwuj autora na Twitterze @basz24