Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Belgia - USA. Wyznawcy soccera

2 : 1
Informacje
Mistrzostwa Świata 2014 - 1/8 finału
Wtorek 01.07.2014 godzina 22:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Belgia
2
USA
1
Po sensacyjnym awansie Kostaryki do ćwierćfinału brazylijskich mistrzostw rwie się drugi zespół ze strefy Concacaf - USA. Atak ?Jankesów? na futbolowy szczyt będzie chciało odeprzeć najzdolniejsze od ćwierć wieku pokolenie w belgijskiej piłce. Mecz Belgia - USA we wtorek o godz. 22. Relacja Z czuba i na Sport.pl
W książce "Jak futbol wyjaśnia świat" Franklin Foer stawia tezę, że rozwój piłki nożnej w USA blokuje wpływowe lobby rządzące futbolem amerykańskim i baseballem. Zmowa jest dla niego oczywista, ponieważ tradycyjne amerykańskie sporty nie są globalne, więc ich szefowie czują zagrożenie ze strony najpopularniejszej dyscypliny. Chodzi rzecz jasna o gigantyczne pieniądze w sporcie, establishment futbolu amerykańskiego i baseballu wie, że piłka zajmuje niepodzielne miejsce w sercach imigrantów napływających do USA. Foer cytuje wystąpienia znanych i cenionych dziennikarzy zajmujących się i żyjących z futbolu amerykańskiego i baseballu. Przedstawiają oni piłkę nożną, nazywaną w USA "soccerem", jako dyscyplinę głupią, nudną, pozbawioną sensu. Najczęstszym argumentem jest uwaga, że w amerykańskich sportach mecz nie może się skończyć bez punktów, tymczasem w piłce często po 90 minutach biegania i kopania nie pada gol i nie wiadomo, kto wygrał.

Ale zdaniem Foera, dziennikarza związanego z "New Republic", ale pisującego też do "New York Times", soccer zmiażdży wszelkie blokady. Jego popularność rośnie, w USA gra dziś w piłkę niewiarygodna liczba 24,5 mln ludzi, w tym 4,2 mln graczy zarejestrowanych (w Polsce jest 2 mln grających i 656 tys. zarejestrowanych). Atutem USA nawet wobec krajów tak futbolowych jak Hiszpania, Argentyna czy Brazylia, jest fakt, że szalenie rozpowszechniona jest tam piłka kobieca. Amerykanki od lat należą do absolutnej czołówki, na sześciu turniejach o mistrzostwo świata zdobyły dwa złota, jedno srebro i trzy brązy. Czyli jeszcze ani razu nie wróciły do kraju bez medalu.

To wszystko kontrastuje ze stereotypem USA jako kraju obojętnego na uroki piłki. Oczywiście w hierarchii sportów najchętniej oglądanych w telewizji soccer jest na odległym miejscu, ale to faktycznie może się zmienić w najbliższych latach. Mimo wszystko tutejsza liga wciąż tkwi w przeciętności, choć zatrudnia czasem emerytowane gwiazdy z najlepszych lig Europy. Sukces drużyny Juergena Klinsmanna w Brazylii amerykańskiej piłce bardzo by pomógł. Mistrzostwami emocjonuje się prezydent Barack Obama, któremu premier Belgii Elio Di Rupo zaproponował zakład o dzisiejszy mecz o ćwierćfinał. Na Twitterze zaproponował, że stawia na zwycięstwo swoich rodaków najlepsze belgijskie piwo.

Tak mocnej drużyny jak teraz Belgia nie miała od 1986 roku, gdy dotarła do półfinału, przegrywając z Argentyną po golach Maradony. Po odpadnięciu Anglii Vincent Kompany żartował, że Wyspiarze mają w Brazylii "rezerwową" drużynę. Nie rezerwową, bo słabszą, ponieważ Belgowie grają tu o trzy klasy lepiej od Anglików, ale wszyscy robią kariery w Premier League, więc są bliscy wyspiarskim sercom.

Na pewno indywidualności takie jak Kompany, kapitan mistrza Anglii Manchesteru City, czy Eden Hazard, gwiazda Chelsea, przemawiają na korzyść Belgów. Amerykanie przeciwstawią im grę zespołową, kolektywny wysiłek. Faworytem jest Belgia, ale USA mają prawo liczyć na niespodziankę. Żeby ich wyrzucić z mistrzostw, najzdolniejsze belgijskie pokolenie będzie musiało zagrać najlepszy mecz w tych mistrzostwach. Grupę Belgowie wygrali, ale skali swojego talentu nie potwierdzili.