Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wszystkie kluby I ligi dostały licencję

Dospel Katowice, Odra Wodzisław, Legia i Polonia Warszawa oraz Widzew Łódź dostały w poniedziałek od PZPN licencje na grę w ekstraklasie.
Na pewno nie otrzyma jej drugoligowa Pogoń Szczecin Lesa Gondora i niewykluczone, że zastąpi ją spadkowicz Tłoki Gorzyce

Dospel, Legia, Odra i Polonia dostarczyły do PZPN brakujące dokumenty i wczoraj związek szybko przychylił się do ich wniosków. Wcześniej licencje dostało dziewięć innych klubów ekstraklasy.

W najgorszej sytuacji był jednak Widzew, któremu wcześniej PZPN dwukrotnie odmawiał wydania licencji. Na przeszkodzie stały długi wobec ZUS - aż 300 tys. zł. Zbiórka pieniędzy trwała od kilku tygodni. Wpłacali nie tylko kibice i sponsorzy, ale również premier Leszek Miller, który przekazał klubowi 6 tys. zł. Zaległych pieniędzy zrzekł się również były trener Franciszek Smuda. W sumie zebrano 60 tys. zł. Resztę działacze musieli pożyczyć i liczyć na przychylność ZUS.

- Robiliśmy wszystko, by klub mógł otrzymać od nas odpowiednie zaświadczenie i przedstawić je w PZPN. Jesteśmy przychylni Widzewowi od kilku lat - mówi Jerzy Pietrasik z łódzkiego oddziału ZUS.

- Zawiodły mnie osoby, które oglądają mecze Widzewa z loży VIP. Gdyby każda z nich dała 10 tys. zł, nie mielibyśmy problemów - żali się Witold Skrzydlewski, prezes klubu. Wczoraj to on i Andrzej Grajewski, współwłaściciel klubu, zawieźli do Warszawy dokumenty z ZUS i urzędu skarbowego potwierdzające zawarcie ugody z tymi urzędami. W siedzibie PZPN pojawili się dopiero około godziny 19, gdy formalności związane z licencjami dla czterech innych klubów ekstraklasy były już załatwione. I wtedy okazało się, że nie mają ze sobą biznesplanu i opinii w sprawie raportu biegłego rewidenta zatwierdzonych przez walne zgromadzenie akcjonariuszy. Skrzydlewski z Grajewskim tłumaczyli, że ich zapomnieli. Potem przez blisko trzy godziny przekonywali PZPN, że wszystko jest w porządku. Przekonali. - Ale do 31 sierpnia Widzew ma dostarczyć brakujące dokumenty. Jeśli tego nie zrobi, zostanie ukarany odebraniem sześciu punktów - stwierdził wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator.

- Zobaczymy, czy kibice docenią to, że kolejny raz nie zostawiłem Widzewa w potrzebie - zastanawiał się zadowolony Grajewski. - Czy może znów będą skandować nazwiska poprzednich działaczy, którzy obiecywali wiele, a teraz pochowali się w norach? Może teraz fani zrozumieją, kto tak naprawdę pomaga klubowi.

Dziś szefowie Widzewa mają podpisać kontrakty z nowymi piłkarzami. PZPN odwiesił Widzewowi zakaz transferów, bo Grajewski przekazał ratę z Canal+ za transmisje na poczet długów wobec byłych piłkarzy i szkoleniowców. Nowy trener Andrzej Kretek ma na zajęciach blisko 30 zawodników. Wśród testowanych piłkarzy są m.in. Sylwester Czereszewski, Sławomir Nazaruk, Marek Walburg, Grzegorz Bonk, Grzegorz Kaliciak, Rafał Pawlak oraz Brazylijczycy Lelo i Juliano. Kilku z nich na pewno nie znajdzie miejsca w 20-osobowej kadrze.

Tłoki zamiast Pogoni?

W II lidze kłopoty z licencją ma przede wszystkim Pogoń Szczecin Lesa Gondora - klub, który spadł z ekstraklasy. Poza chęciami działacze Pogoni i sam Gondor nie zrobili nic, by dostać od związku odpowiedni certyfikat. Nie oznacza to jednak, że kibice w Szczecinie nie będą oglądać drugoligowych spotkań. Kilka tygodni temu decyzję o przeniesieniu zespołu do tego miasta podjęły władze sportowej spółki akcyjnej Piotrcovia-Ptak.

PZPN jeszcze nie wie, co zrobi z wakatem w II lidze. - Wszystko rozstrzygnie się we wtorek po obradach Prezydium PZPN, które zdecyduje, czy II ligę należy uzupełnić do 18 zespołów, czy zostaje 17 i w każdej kolejce jeden pauzuje. Jeśli Prezydium zatwierdzi tę pierwszą wersję, wtedy w pierwszej kolejności brane pod uwagę będą Tłoki Gorzyce - mówi Marcin Stefański, dyrektor Departamentu Rozgrywek PZPN, który wczoraj już skontaktował się z działaczami tego klubu. - Szefowie gorzyckiego klubu wyrazili zainteresowanie grą w II lidze i teraz w jak najkrótszym czasie mają dostarczyć do PZPN wszystkie dokumenty niezbędne do przyznania licencji - tłumaczy Stefański. - Dokumenty są już gotowe i w najbliższych dniach powinny dotrzeć do Warszawy - zapewnił "Gazetę" Zenon Krówka, kierownik Tłoków, które w ostatnim sezonie II ligi zajęły 13. miejsce - pierwsze spadkowe.

- Gra Tłoków w II lidze stworzy reakcję łańcuchową. Wtedy w grupie wschodniomałopolskiej III ligi utrzyma się Proszowianka Proszowice, co spowoduje z kolei zmiany w składzie grupy zachodniej IV ligi małopolskiej. Oczywiście równie dobrze może być tak, że np. Garbarnia-Szczakowianka, przeciw której prowadzone jest śledztwo, zostanie relegowana z I ligi. Wtedy II liga będzie uzupełniana kolejnymi zespołami, które opuściły ją w minionym sezonie. W pierwszej kolejności brana pod uwagę będzie Stal Stalowa Wola [14. zespół ostatniego sezonu - red.] - kończy Stefański.