Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Paweł Bugała dla Gazety: Tak, jestem bohaterem

W trakcie tego sezonu też były momenty, gdy traciłem już wiarę w to, że nam się uda, szczególnie po przegranym w fatalnym stylu meczu z Górnikiem Polkowice. Ale później podnieśliśmy się i w barażach wszystko skończyło się szczęśliwie - mówi Paweł Bugała z Górnika Łęczna.
Artur Brzozowski: Czuje się Pan bohaterem Łęcznej?

Paweł Bugała, pomocnik Górnika Łęczna: No pewnie, że tak. Przecież strzeliłem wszystkie trzy bramki w dwumeczu z Zagłębiem i dzięki temu Górnik wywalczył historyczny awans do ekstraklasy.

W Łęcznej gra Panu już wiele lat. Ile razy nieudanie atakował Pan z Górnikiem ekstraklasę?

- To była nasza czwarta próba wejścia do I ligi. W trakcie tego sezonu też były momenty, gdy traciłem już wiarę w to, że nam się uda, szczególnie po przegranym w fatalnym stylu meczu z Górnikiem Polkowice. Ale później podnieśliśmy się i w barażach wszystko skończyło się szczęśliwie.

Nie byliście faworytami dwumeczu z Zagłębiem. Co zadecydowało o Waszym sukcesie?

- Decydująca była końcówka pierwszej połowy drugiego spotkania, kiedy strzeliłem gola na 1:1. Ta bramka podcięła Zagłębiu skrzydła. Rywale stracili wówczas wiarę w wygraną i zaczęli grać bardzo nerwowo.

Zostaje Pan w Łęcznej czy odejdzie do innego klubu?

- Nie wiem, co będzie dalej. 30 czerwca kończy mi się kontrakt z Górnikiem. Teraz ruch należy do działaczy z Łęcznej. Nie ukrywam, że mój menedżer otrzymał oferty z innych klubów. Wiem tylko jedno - w nowym sezonie na pewno zagram w pierwszej lidze, gdyż oferty transferowe dostałem z klubów ekstraklasy. No i Górnik też tam awansował.