Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kadra Janasa już bez rodzin zjeżdża do Wronek

W poniedziałek wieczorem ośmiu piłkarzy z lig zagranicznych, którzy w ubiegłym tygodniu trenowali w Wiśle, zjeżdża do Wronek. Do kluczowego meczu eliminacji ME ze Szwecją w Sztokholmie osiem dni. W piątek gra kontrolna z Kazachstanem w Poznaniu
Wczoraj wieczorem ośmiu piłkarzy z lig zagranicznych, którzy w ubiegłym tygodniu trenowali w Wiśle, przyjechało do Wronek. Jerzy Dudek, Artur Wichniarek, Tomasz Hajto, Paweł Kryszałowicz, Tomasz Zdebel, Michał Żewłakow, Jacek Bąk i Jacek Krzynówek już są we Wronkach. We wtorek do południa do drużyny dołączyć mają Tomasz Kłos i Maciej Nalepa. W sobotę Kaiserslautern Kłosa przegrało finał Pucharu Niemiec, a wczoraj wieczorem Karpaty Lwów Nalepy grały ligowy mecz z Metalurgiem Donieck. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, a polski bramkarz rozegrał cały mecz.

- We wtorek o 11 trenować będzie ta ósemka, co w Wiśle, i może Kłos, jeśli zdąży - mówi "Gazecie" trener Paweł Janas. - Wieczorem obejrzymy ligowy mecz we Wronkach. Amica zagra z Groclinem. Nie jedziemy do Poznania, bo Wisła zdobyła już tytuł, a we Wronkach może być ciekawiej, bo wyjaśni się, kto będzie wicemistrzem.

Zdaniem trenera wszyscy kadrowicze są zdrowi. O tajemniczej kontuzji Dudka, o której mówił sam bramkarz Liverpoolu (choć nie chciał powiedzieć, co go boli), trener nic nie wiedział. Gazet nie czyta, a w rozmowie z zawodnikiem nie padło słowo o tym, że boli go coś innego niż pachwina. - Z nią ma problemy od marca. Ale że z czym innym? Pierwsze słyszę. Może na festiwalu w Opolu zapatrzył się na Beatę Kozidrak [Dudek wręczył jej nagrodę dla Najlepszej Wokalistki Roku - red.] i coś mu potem w nodze "strzeliło" - śmiał się Janas.

W środę o 11 znowu trenować będą tylko zawodnicy z lig zagranicznych i niektórzy z polskiej ligi. Reszta będzie miała odnowę biologiczną. Dopiero w środę o 20 na trening wyjdą wszyscy piłkarze powołani na spotkania w Poznaniu i Sztokholmie.