Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Relacja minuta po minucie

Sobota, godz. 17.00, Wrocław, stadion przy ul. Oporowskiej. Bramka: 1:0 - Nazaruk (38. po dośrodkowaniu Stolarza). ŚLASK: Gruszka - Sadzawicki, Milewski, Stokowiec Ż (73. Stelmach), Janus - Nowakowski, Szewczyk Ż (84. Filipczak), Stolarz, Lato - Włodarczyk, Nazaruk (90. Aleksander). GÓRNIK: Bledzewski - Wisniewski Ż, Lekki, Kolasa CZ - Probierz Ż, Prasnal, Kocyba, Gierczak, Brosz (34. Bonk) - Gacek (81. Cebula), Kompała. Sędziował: Zbigniew Marczyk (Piła). Widzów: ok. 6,5 tys.
Sędzia przerwał mecz tuż po jego rozpoczęciu, gdyż na boisko poleciło kilkadziesiąt serpentyn.

3.min - rajd prawą stroną Nowakowskiego, który dogrywa przed pole karne do Stolarza, piłka po jego strzale przelatuje tuż nad poprzeczkę.

Śląsk przeważa od pierwszych minut meczu, Górnik zepchnięty do głębokiej defensywy. Goście nie oddali żadnego strzału na bramkę gospodarzy.

Akcje Slaska są jednak rozbijane na 30 metrze przed bramką Bledzewskiego.

9. min - ponownie szybki rajd przeprowadził po prawej stronie Nowakowski, tym razem dograł do Włodarczyka, ale ten 9 metrów spudłował

Dwie fantastyczne interwencje Bledzewskiego!

W 14. i 15. minucie. Najpierw bramkarz Górnika obronił uderzenie Milewskiego, które zmierzało w okienko bramki. Chwilę pózniej z 16 metrów strzelał Stolarz,

ale Bledzewski ponownie świetnie interweniował.

16. - min - pierwszy celny strzał Górnika na bramkę Śląska - Gruszka broni jednak strzał Kompały.

20. - widzowie byli przekonani, że arbiter podyktuje rzut karny dla Slaska, w polu karnym Kolasa pchnął Nazaruka, arbiter jednak nie zareagował.

21. - Brosz próbował lobować Gruszkę, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.

29. - Probierz ukarany żółtą kartką.

34. - zmiana w Górniku, za kontuzjowanego Brosza na boisko wchodzi Bonk.

35. - Włodarczyk przed szansą na zdobycie gola, Stolarz dośrodkowuje na pole karne, piłkę głową odgrywa Janus jednak Włodarczyk z 5 metrów nie trafia w bramkę.

Gol dla Śląska !!!!

38. min - po faulu na Szewczyku sędzia podyktował dla Ślaska rzut wolny, Stolarz mocno dośrodkował na pole karne, tam w olbrzymim zamieszaniu refleksem popisał się Nazaruk i z 8 metrów wepchnął piłkę do bramki.

41. min - kontra Górnika, Bonk strzela z ostrego kąta, Gruszka odbija piłkę klatkę piersiową, ale nadbiegający Gacek ponownie trafia w bramkarza Śląska.

43. min - Stokowiec ukarany żółtą kartką.

45. min - Wiśniewski był szybszy od Włodarczyka i zdołał wybić piłkę na róg po centrze "szalejącego" na prawym skrzydle Nowakowskiego.

Śląsk prowadzi w pełni zasłużenie po pierwszej połowie. Niemal wszystkie piłkarskie atuty są po jego stronie. Świetny mecz rozegrał w pierwszej połowie Sławomir Nazaruk, sprowadzony przed sezonem z Górnika Łęczna.W Górniku na wysokim poziomie broni Bledzewski, gdyby nie on mogło być już 3:0. Ataki Slaska przeprowadzane były w pierwszej połowie skrzydłami, największe zagrożenie stwarzał swoimi rajdami prawą stroną Nowakowski.

W przerwie obserwujący to spotkanie Ryszard Tarasiewicz, wielokrotny reprezentant Polski, jeden z najsłynniejszych piłkarzy Śląska w historii, pokusił się o ocenę I połowy: - Pod każdym względem Śląsk jest lepszy. Ale na boisku nie ma piłkarzy - artystów. Gra opiera się na zespołowości.

Oba zespoły rozpoczęły II połowę bez zmian.

48. - Szewczyk ukarany żółtą kartką.

Górnik stworzył dwie dogodne okazje. Wypracował je ofensywnie grający Probierz.

W 51. min - zagrał wzdłuż pola karnego, a plasowanym strzałem popisał się Gierczak, Gruszka jednak obronił.

Chwilę później Probierz idealnym podaniem obsłużył Kompałę, ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Gruszką, ale nie trafił w bramkę.

Kapitalne wyjscie z własnej połowy stopera Śląska - Milewskiego, który wyręczył pomocników, podał do Nowakowskiego, ten odegrał mu piłkę, ale Wiśniewski w ostatniej chwili ubiegł Milewskiego. Na trybunach pomruk niezadowolenia.

Górnik bardzo bliski był doprowadzenia do remisu!

W 63. min Bonk strzelał z pola karnego, piłka odbiła się od jednego z obrońców Slaska i wyszła na róg.

64.min - Wisniewski ukarany żółtą kartką.

Sławomir Nazaruk zaimponował dwoma niekonwencjonalnymi akcjami.

W 64. min ograł Kolasę, dośrodkował na pole karne, ale obrońcy Górnika wybili piłkę na róg.

W 66. min cały stadion oklaskiwał jego akcję, napastnik Śląska minął kolejno kilku piłkarzy Górnika, ale w końcowej fazie akcji zamiast podawać, niepotrzebnie próbował jeszcze dryblować.

Górnik od 73. min gra w dziesiątkę!!!



Stolarz zainicjował kontrę Śląska, podał do Nazaruka, ten miał już przed sobą tylko Bledzewskiego, ale został podcięty przez Kolasę. Arbiter ukarał piłkarza Górnika czerwoną kartką. Szanse gości na wywiezienie z Wrocławia choćby jednego punktu zmalały.

73. min - Stokowca zmienia Stelmach.

Śląsk cały czas w natarciu. Dwie okazje do podwyższenia wyniku miał Nazaruk.

W 78. min po akcji Włodarczyka z Nowakowskim, strzał Nazaruka obronił Bledzewski, a w 80. min Nazaruk po akcji lewą stroną znalazł się w sytuacji sam na sam z Bledzewskim, ale bramkarz Górnika świetnie interweniował.

81. min - Gacka zmienia Cebula.

84. min - Szewczyka zmienia Filipczak.

86. min - Filipczak oddaje mocny strzał z 16 metrów, ale piłka mija bramkę.

Przewaga Śląska nie słabnie.

90. - Aleksander zmienia Nazaruka, który opuszcza boisko przy owacjach na stojąco, bez wątpienia był najlepszym graczem spotkania.

90. min - sędzia dolicza trzy minuty.

Koniec meczu. Wynik końcowy: 1:0 dla Śląska.

Po zakończeniu spotkania, schodzących do szatni piłkarzy żegnały brawa rozentuzjazmowanej publiczności. Piłkarze Górnika byli jednak załamani. Adam Kompała mówił: - Zagraliśmy po prostu słabo. Nie potrafiliśmy chyba grać piłką, próbując posyłać dalekie podanie do napastników, co kompletnie nie miało sensu. Ciąży na mnie tytuł króla strzelców z ubiegłego sezonu, przez to jestem spięty, niepotrzebnie się denerwuję. Może dlatego nie strzeliłem bramki.

W zespole Śląska po końcowym gwizdku zapanowała euforia. - Publiczność był naszym dwunastym piłkarzem - stwierdził Marcin Janus. - Kibice byli dzisiaj wspaniali, doskonale reagowali na to co działo się na boisku.

- Ja mogę się tylko cieszyć ze świetnego przyjęcia i udanego debiutu - dodawał Piotr Włodarczyk. - O tym, że jestem najdroższym piłkarzem ekstraklasy staram się nie myśleć.

Bohater spotkania Sławomir Nazaruk, napastnik Śląska tak mówił o swoim debiucie: - Ja nie wyciągałbym już pierwszego spotkania daleko idących wniosków. Lubię jednak taką nawierzchnię (boisko było mokre), wtedy mogę wykorzystać swoje naturalne warunki fizyczne. Mogłem dzisiaj zaimponować szybkoscią. Ale naprawdę nie trenowałem nigdy lekkoatletyki. Proszę mi wierzyć.

Nazaruka komplementował po meczu bramkarz Górnika Andrzej Bledzewski, który stwierdził: - Nazaruk rozegrał dzisiaj kapitalne zawody, był najlepszy na boisku. Dzisiaj nie tacy obrońcy Górnika mieliby z nim problemy.

- Tak myślałem, że beniaminek ruszy od pierwszych minut do ataku - mówił po meczu trener Górnika Mieczysław Broniszewski. - Udało nam się przetrzymać pierwsze 15 minut, ale potem straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu gry. Czerwonej kartki dla Kolasy nie będę komentował. Sędzia miał prawo go ukarać, bo widocznie uznał, że Nazaruk będzie miał bramkową okazję.

Trener Slaska Władysław Łach chwalił natomiast Nazaruka. - Nie sądziłem, że Sławek tak szybko zrozumie się z Michałem Stolarzem. To dobrze, że nastąpiło to już w pierwszym naszym spotkaniu. Piotrek Włodarczyk zagrał nieźle. Nam potrzebny jest taki zawodnik - zakończył.

Mirosław Maciorowski, kub, jaw