Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Euro 2020 w wielu krajach, także w Polsce? UEFA coraz bliżej rewolucyjnej decyzji

Szef UEFA, Michel Platini przedstawia coraz bardziej konkretne plany organizacji Euro 2020 w 13 europejskich krajach zamiast w jednym i finałem na Wembley lub Stadionie Olimpijskim w Berlinie. I zyskuje poparcie w Europie. Za osiem lat jednym z gospodarzy turnieju znów może być Polska.
Platini po raz pierwszy zaszokował środowisko piłkarskie pomysłem dzień przed finałem Euro 2012 w Kijowie. Plan zakłada, żeby od 2020 roku rozgrywać finały mistrzostw Europy nie w jednym czy dwóch krajach, ale w 13. Szef UEFA mówił wówczas, że takie rozwiązanie uświetniłoby 60. rocznicę mistrzostw Europy i podniosło prestiż turnieju. Dziś wiadomo, że głównym powodem tych planów - zaakceptowanych przez wszystkich członków komitetu wykonawczego UEFA - jest kryzys ekonomiczny.

Razem ma być taniej

Od Euro 2016 we Francji w turnieju będą występować aż 24 drużyny, organizator będzie musiał przygotować dla nich aż 12 stadionów. Nie są gotowe wybudować ich aż tylu ani Azerbejdżan z Gruzją ani Szkocja z Walią, które wstępnie zgłaszały swoje kandydatury, ani faworyzowana przez UEFA Turcja. Ta ostatnia być może w ogóle nie przystąpi do walki, bo wielce prawdopodobne jest, że w 2020 roku prawo organizacji igrzysk olimpijskich otrzyma Stambuł. W tym roku, z powodu braku gwarancji finansowych Turcji, FIA skreśliła z kalendarza Formuły 1 Grand Prix na torze w Stambule. Inne europejskie kraje także zmagają się z kryzysem. Rozegranie Euro 2020 w 13 krajach uczyniłoby organizację imprezy łatwiejszą i tańszą, bo przede wszystkim rozwiązałaby problemy z infrastrukturą, takie jak budowa stadionów, lotnisk, odpowiedniej ilości hoteli czy stref kibica.

Cztery mecze w Polsce?

Z okazji gali UEFA w Monako, przed rozegraniem meczu o Superpuchar Europy, Platini stwierdził, że kształt nowej formuły coraz bardziej się krystalizuje. Euro 2020 odbyłoby się w 13 państwach. 24 drużyny zostaną podzielone na sześć grup, które swoje spotkania grupowe rozegrają w sześciu centrach, każde rozłożone na dwa kraje (czyli np. Anglia i Szkocja, Belgia i Holandia, Portugalia i Hiszpania, Francja i Szwajcaria, Polska i Czechy, Bułgaria i Rumunia, Rosja i Ukraina). W miastach tych odbędą się też wszystkie mecze drugiej rundy i ćwierćfinały. Półfinały i finał zostałyby rozegrane w jeszcze innym mieście. Z przecieków wynika, że bój o status gospodarza tych prestiżowych spotkań stoczyłaby Anglia z Niemcami czyli stadion Wembley ze Stadionem Olimpijskim w Berlinie. Oznacza to, że Polska miałaby szanse na organizację czterech meczów. Niekoniecznie wszystkie w jednym mieście, ale np. po jednym w Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie.

Platini zyskuje poparcie

Europejskie federacje wyrażą swą opinie podczas grudniowego posiedzenia w Nyonie, a ostateczna decyzja zapadnie już w styczniu. W czerwcu większość działaczy przyjęła propozycję Platiniego z mieszanymi uczuciami i niewiarą w jej powodzenie, ale teraz powoli zaczynają udzielać mu poparcia. Jako pierwszy zrobił to Theo Zwanziger, który w lipcu przestał był szefem Niemieckiej Federacji Piłkarskiej, ale nadal odgrywa znaczącą rolę w UEFA i komitecie wykonawczym FIFA.

- To pomysł, którego nie wolno odrzucić jednym machnięciem ręki bez dogłębnego przemyślenia sprawy. Koncepcja jest niezwykle interesująca dla tych, którzy wierzą w rozwój Europy jako wspólnoty państw i futbol, jako jeden z elementów scalania Starego Kontynentu. Tak zorganizowane mistrzostwa uczyniłyby z miast-gospodarzy unikalną wspólnotę, a organizację części turnieju otrzymałyby kraje, które inaczej nigdy nie miałby na to szans - stwierdził Zwanziger.

I przypomniał, że w dzisiejszych czasach przeprowadzenie tak wielkiego turnieju samodzielnie stało się niezwykle trudne. - Mieliśmy już wielkie problemy z przygotowaniem aren na ostatnie mistrzostwa Europy, mimo że Polska i Ukraina budowały tylko po cztery stadiony. Do tego Ukraińcy zainwestowali olbrzymie pieniądze i nakłady sił w budowę obiektów, z których w przyszłości nie będą w pełni wykorzystywać. A co gdyby tych stadionów musieli zbudować więcej? Rozszerzenie mistrzostw do 24 drużyn wymusza rozegranie turnieju na 12 stadionach. Jest coraz mniej krajów w Europie, które zdołałyby sobie z tym poradzić - dodał.

Kibice ironizują na Facebooku

Czy pomysł Platiniego jest dobry? Pytanie zadaliśmy naszym fanom na Facebooku Sport.pl. "Jestem na tak jeśli gospodarz nie będzie musiał przechodzić przez eliminacje" - odpowiedział Michał Drażba. "tak ale ciekawe czy będzie transmitowane normalnie czy w pay per view..." - napisał Marcin Żelazo ironicznie nawiązując do trwającego zamieszania z transmisjami z meczów kadry narodowej.

Są też tacy, którzy wątpią, by Polska była w stanie ponownie gościć Euro. "Do 2020 to nasze stadiony juz beda w rozbiorce, bo watpie zebysmy je utrzymali jezeli zapelniaja sie do 10%..." - napisał Donald Gack. Włącz się do dyskusji na Facebooku Sport.pl.

Euro 2020 w 13 krajach. Jak oceniasz propozycję Platiniego?