Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trybuna Kibica. "Proszę trzymać kciuki za mnie i za inne kobiety, które podzielą mój los w czasie Euro"

Już w czerwcu w Polsce i Ukrainie rozpoczną się mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Dla wielu kobiet, tak jak dla pani Barbary Modrzewskiej, będzie to próba sił. - Przekonamy się czy w tak ważnym dla naszego kraju momencie potrafię odstawić swoje potrzeby na bok - pisze nasza czytelniczka, biorąca udział w konkursie na najlepsze kibicowanie.
Najbardziej zagorzałym kibicem reprezentacji jest mój chłopak. Ze świecą szukać drugiego takiego. Ogląda wszystkie transmisje, jeździ na mecze po całej Polsce i chętnie odwiedzałby zagraniczne stadiony, gdyby nie powstrzymał go lęk przed podróżowaniem samolotami. Kibicuje nie tylko naszej reprezentacji, ale także pewnej drużynie piłkarskiej z jego miasta; do tego dokłada się jeszcze fascynacja tenisem, biathlonem, snookerem i innymi dyscyplinami (chyba z jedynym wyjątkiem - zbyt monotonnego w jego opinii golfa).

Całymi dniami - tuż po przebudzeniu, w trakcie pracy, zaraz po niej, aż do zaśnięcia - ogląda kanały sportowe, czyta wszelkie informacje, śledzi każdy krok sportowców - zarówno tych ulubionych, jak i ich rywali. Jego wiedza w tym zakresie jest niesamowita! Gdy nie może obejrzeć danej transmisji, co chwila sprawdza wynik w internecie - nie bacząc na to, że np. znajduje się wtedy w teatrze czy na ważnym spotkaniu.

W jego szafie można znaleźć wiele szalików reprezentacji i strojów piłkarskich, półki urywają się pod natłokiem piłkarskich gadżetów; nie brakuje też - moich "nie ulubionych" - wuwuzeli. Jego zapał przejawia się także w uprawianiu sportu - należy do amatorskiej drużyny piłki nożnej, gra w tenisa, a czasem nawet w piłkę siatkową. ZAWSZE znajdzie na to wszystko czas!

I tu pojawia się moja, odrzucona na dalszy plan, osoba i kwestia mojego "kibicowania". Przez natłok różnorodnych form sportu, przez ich wyższość nade mną w oczach mojego chłopaka, mam awersję do piłki nożnej i - choć jestem patriotką - będzie mi bardzo ciężko kibicować naszej reprezentacji, mimo że jeszcze 4 lata temu każde mecze oglądałam w gronie przyjaciół ,wspierając naszą drużynę ubrana i pomalowana w narodowe barwy.

W tym roku będzie to dla mnie próba sił, przekonania się czy w tak ważnym dla naszego kraju momencie potrafię odstawić swoje potrzeby na bok i dzielić jakże ogromną pasję mojego chłopaka. Proszę trzymać kciuki za mnie i za inne kobiety, które dzielą mój los, a zapewne jest ich niemało.