Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mówi Andrzej Szarmach: Czego ode mnie chcecie?

Michał Zichlarz: Czy ma Pan coś wspólnego z transferem Dariusza Mańki do Francji?

Andrzej Szarmach: Nie. Nic o tym nie wiem.

Działacze i trener Górnika Pszów mówią co innego.

- Chyba się pomylili. Owszem, byłem na meczu w Pszowie kilka miesięcy temu, ale ze swoim kolegą, prezesem Pierwszego Chwałowice. To tyle.

(Godzinę później)

Rozmawialiśmy przez telefon z przedstawicielami francuskiego klubu z La Rochelle. Powiedzieli nam, że Dariusza Mańkę przedstawił im Andrzej Szarmach...

- Czego wy ode mnie chcecie?! Francuzi szukali piłkarzy, to dałem im kilka propozycji. Później dowiedziałem się, że Dariusz Mańka napisał prośbę o skreślenie z listy zawodników Górnika Pszów. Działacze z La Rochelle chcieli, żebym pomógł w załatwieniu tej sprawy. Chodziło o tłumaczenie. Na tym moja rola się skończyła. Działacze z Pszowa mogą mieć pretensje tylko do siebie. Jeżeli wyraziliby zgodę na przejście piłkarza do La Rochelle, to klub francuski na pewno chciałby z nimi rozmawiać.