Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Sepp Blatter znów plecie od rzeczy

- W futbolu rasizmu nie ma, co najwyżej jakiś niewłaściwy gest czy słowo jednego piłkarza w stronę drugiego. Ale jeśli ktoś został dotknięty, powinien powiedzieć: ?Gramy mecz, a na koniec powinniśmy uścisnąć sobie dłonie? - mówi szef FIFA. Oburzeni są piłkarze, politycy i organizacje antyrasistowskie.
Kampanie antyrasistowskie dają wyniki, ale na europejskich stadionach wciąż zdarzają się incydenty. Każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem, wie, że problem istnieje - mówi Jacek Purski z antyrasistowskiej organizacji Nigdy Więcej.

Rządzący od 1998 r. największą i najbogatszą sportową organizacją na świecie Blatter porównywany jest przez dziennikarzy do szefa organizacji mafijnej. Inni nazywają go działaczem, który jeszcze przed śniadaniem wpada na 50 pomysłów, z czego 51 jest złych.

Z pewnością nie ma futbolowego działacza, który popełniłby tyle gaf co on.

Kilka miesięcy temu Blatter ogłosił, że na mundialu w Katarze w 2022 r. - kraju uznającym homoseksualizm za przestępstwo - geje będą musieli wstrzymać się od aktywności seksualnej. Później tłumaczył, że żartował.

Wcześniej proponował, by kobiety biegały za piłką w bardziej obcisłych strojach, najlepiej w szortach, bo piłkarki "są ładne".

Gdy John Terry przestał być kapitanem reprezentacji Anglii, bo okazało się, że ma romans z dziewczyną kolegi z zespołu, Blatter bardzo się zdziwił zwyczajom panującym na Wyspach. Tłumaczył, że w krajach latynoskich wyczyn Terry'ego wzbudziłby uznanie.

Nigdy jednak jego słowa nie wywołały takiego oburzenia jak teraz.

Nie ma rasizmu w futbolu, może jakiś niewłaściwy gest czy słowo jednego piłkarza w stronę drugiego. Ale jeśli ktoś został dotknięty, powinien powiedzieć: "Gramy mecz, na koniec powinniśmy uścisnąć sobie dłonie" - mówił 75-letni Blatter telewizji CNN. W stacji Al-Dżazira powtórzył, że na boisku rasizm nie występuje i dodał, że "można powiedzieć coś do kogoś, kto nie wygląda dokładnie tak jak ty, ale po meczu o wszystkim się zapomina".

Rio Ferdinand na Twitterze nazwał wypowiedzi Szwajcara "śmiesznymi". "Czy jeśli kibice skandują rasistowskie hasła, a potem podają nam dłonie, jest OK?" - pisał ciemnoskóry stoper Manchesteru United.

Napastnik Blackburn Jason Roberts: - Jestem zszokowany, nie mogę uwierzyć, że powiedział coś takiego. Albo jest bardzo szczery, albo bardzo głupi.

Blattera skrytykowała walcząca z rasizmem w futbolu organizacja Kick It Out, jego dymisji domaga się brytyjski minister sportu, zgadza się z nim lider Partii Pracy Ed Miliband, który nazwał wypowiedzi Szwajcara "haniebnymi". - Każdy, kto słyszał te słowa, musi być zbulwersowany. On nie rozumie, że rasizm dzieli ludzi, a futbol ma ich łączyć. To skandaliczne, gdy szef światowego futbolu mówi, że rasizm powinniśmy uważać za część gry - mówi Gordon Taylor, szef związku angielskich piłkarzy, który proponuje, by nowym prezesem FIFA został szef UEFA Michel Platini.

Wyspiarze oburzyli się najbardziej, bo w ostatnich tygodniach o rasizm oskarżano gwiazdy Premier League. Kapitan Chelsea John Terry miał krzyczeć do ciemnoskórego obrońcy Antona Ferdinanda "Ty p... czarny ch...". Po hicie Liverpool - Manchester United obrońca gości Patrice Evra twierdził, że był obrażany przez napastnika klubu z Anfield Luisa Suareza.

Anglicy najgłośniej też domagają się też zmian w FIFA. Przed wyborem gospodarza mundialu w 2018 r. brytyjskie gazety opisywały działaczy piłkarskiej centrali, którzy domagali się łapówek za głosy. W sumie o korupcję oskarżono 10 z 24 członków najważniejszego w FIFA Komitetu Wykonawczego. Ludzie Blattera odegrali się w głosowaniu. Najwyżej oceniona kandydatura Anglików dostała ledwie dwa głosy i odpadła w pierwszej rundzie, a Blatter krzyczał do dziennikarzy, że FIFA nie jest skorumpowana.

W czwartek po krytyce w mediach Blatter wydał oświadczenie, w którym tłumaczył, że został źle zrozumiany. Na stronie FIFA opublikowano jego zdjęcie z czarnoskórym ministrem z RPA Tokyo Sexwale. Rio Ferdinand na Twitterze uznał to za kiepski piarowski zabieg - napisał, że Blatter próbuje się oczyścić, publikując swoją fotografię z czarnoskórym. Szef FIFA odpisał mu: "Ten czarnoskóry ma imię: Tokyo Sexwale. W Afryce walczy z rasizmem i apartheidem". Obrońca MU w odpowiedzi nazwał Szwajcara ignorantem. "Myślę, że możesz liczyć na pełne poparcie od kobiet, środowisk gejowskich i ludzi walczących z rasizmem w futbolu..." - napisał Ferdinand.

W czerwcu Blatter został wybrany na kolejną kadencję. Obiecuje, że w 2015 r. już nie będzie kandydować.

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, dla Sport.pl:

Nie słyszałem wypowiedzi Seppa Blattera, zresztą jako członek Komisji Sędziowskiej FIFA nie mogę komentować spraw tej organizacji. Dla mnie Szwajcar jest prezesem wybitnym. Gdyby takim nie był, nie wybierano by go na kolejne kadencje. Był drugą czy trzecią osobą przyjętą przez prezydenta USA Baracka Obamę. Każdemu zdarzają się niefortunne wypowiedzi, ale ja znam Blattera od 20 lat i nigdy nie przyszłoby mi do głowy oskarżać go o rasizm. To on otworzył futbol na inne kontynenty, dzięki niemu mistrzostwa świata seniorów i juniorów rozgrywane są na całym świecie. Jego marzeniem było zaproszenie do pracy w FIFA ludzi z całego świata i dziś w siedzibie światowej organizacji pracują ludzie o różnych kolorach skóry z 50 krajów.