Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kadra U-21. Polska - Mołdawia 0:1. Kiksy młodzieżowej piłki

Reprezentacja młodzieżowa skompromitowała się w meczu eliminacji mistrzostw Europy, przegrywając z najsłabszą w grupie Mołdawią 0:1. - Taka jest ta młodzieżowa piłka - tłumaczy trener Stefan Majewski.
Polacy na mecz we Wronkach wyszli jako zdecydowani faworyci. W pierwszej jedenastce zagrali m.in. zawodnicy mający za sobą występy w pierwszej reprezentacji: Grzegorz Krychowiak z Bordeaux, Artur Sobiech z Hannover 96, Ariel Borysiuk i Michał Kucharczyk z Legii. Mołdawianie do poniedziałku nie zdobyli nawet punktu, mieli bilans bramkowy 3-17. Goście strzelili gola po jednej z nielicznych akcji i błędzie bramkarza Wisły Kraków Filipa Kurto. Polacy zawiedli przede wszystkim w ofensywie, byli nieskuteczni i mało pomysłowi. - Nie obarczałbym winą bramkarza, ale wszystkich piłkarzy, bo piłka nożna to gra zespołowa - twierdzi Majewski.

Trener polskiej reprezentacji często łapał się za głowę na poniedziałkowym meczu. - Pewne rzeczy są w piłce młodzieżowej nieprzewidywalne. Dlaczego potrafimy zremisować w Portugalii, zagrać świetną połówkę w Albanii i wygrać 3:0, potem ledwo ich pokonać u siebie 4:3, a teraz ulec Mołdawii?

A co mają powiedzieć Portugalczycy? Całą połowę grali z Albanią w przewadze jednego zawodnika i tylko zremisowali 2:2 - mówi Majewski. - Trudno odpowiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Moim zdaniem nie jest to kwestia przygotowania fizycznego czy doboru zawodników. U moich piłkarzy było widać lekceważenie przeciwnika, brak koncentracji. Wybierali złe rozwiązania. Oddali tylko cztery strzały, a wcześniej w sparingu z Lechem - 12, a klub z Poznania jest przecież lepszy od Mołdawii. Coś siedzi im złego w głowach i to trzeba teraz naprawić - dodał.

Trener odpiera zarzut, że nie wybrał na mecz najlepszych. Ma gotową odpowiedź na zarzut niepowołania Bartosza Salamona, obrońcy Brescii, który lada moment ma zostać kupiony za cztery miliony euro przez Sporting Lizbona. - Proponuję obejrzeć pierwszą połowę meczu z Albanią. Mogę dostarczyć płytę z nagraniem, wtedy będzie jasne, dlaczego musiałem go zdjąć - twierdzi Majewski.

Polacy zajmują w grupie 6 drugie miejsce ze stratą pięciu punktów do prowadzącej i mającej mecz mniej Rosji. Taki sam bilans jak my ma Portugalia (do ME wchodzą zwycięzcy grup i cztery najlepsze zespoły z drugich miejsc). Wciąż są więc szanse na awans. - Wierzę, że w przyszłym roku poprawimy się mentalnie i takich meczów jak ten już nie będzie - zapowiada szkoleniowiec reprezentacji.

Zobacz najsłynniejszych piłkarzy z nr. 11 na koszulce [WIDEO] ?