Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Napastnik Wisły na wagę złota

Zadebiutowało czterech graczy, jeden popełnił koszmarny błąd, ale nie zawiódł Cwetan Genkow. Wisła w pierwszym poważnym sprawdzianie przed eliminacjami Ligi Mistrzów pokonała mistrza Bułgarii
- Z wyniku jestem zadowolony, ale ważniejsza była gra. Jeśli stwarzasz pięć-sześć doskonałych okazji w meczu z mistrzem jakiegoś kraju [Bułgarzy w drugiej rundzie eliminacji LM też byli rozstawieni i zagrają z FK Mogren z Czarnogóry - przyp. red.], to znaczy, że wszystko idzie w dobrą stronę - mówi Robert Maaskant na oficjalnej stronie Wisły.

Szkoleniowiec mistrzów Polski po spotkaniu z Liteksem Łowecz ma spory materiał do analizy. Pierwszy raz mógł zobaczyć w akcji stopera Marko Jovanovicia (jego zatrudnienie jest formalnością i nawet dziś może podpisać kontrakt) oraz lewoskrzydłowego Gervasio Daniela Nuneza. Argentyńczyk zagrał 45 minut, Serb kwadrans dłużej, ale gdyby od bezbłędności zależało jego zatrudnienie, to już mógłby pakować walizki.

Na początku spotkania Jovanović próbował podać głową do bramkarza Sergieja Pareiki, ale źle trafił w piłkę, doskoczył do niej Plamen Nikolow i tak padła jedyna bramka dla Liteksu. Pierwsze poważne spotkanie w Wiśle zagrali też Michael Lamey i Ivica Iliew.

- Każdy nowy potrzebuje czasu, by wkomponować się w drużynę i dostosować do sposobu gry. Z Jovanovicia nie jestem do końca zadowolony, może grać dużo lepiej. Podobnie jak Nunez, ale nie zapominajmy, że niedawno przyleciał z Argentyny, więc jest jeszcze trochę zmęczony. Gdy odpocznie, możemy mieć z niego sporo pożytku. Naprawdę dobrze spisał się za to Iliew, ale musi jeszcze popracować nad formą fizyczną. Lamey też wypadł OK - ocenia Maaskant.

Krakowianie pozyskali już czterech zawodników, ale ciągle nie mają napastnika. Na razie nie jest to wielki problem, bo doskonale radzi sobie Genkow (w sobotę zdobył gole strzałem głową oraz uderzeniem w długi róg z kilkunastu metrów), ale w razie urazu Bułgara jego zmiennikiem jest tylko Rafał Boguski.

27-letni zawodnik ostatnie spotkanie zagrał w październiku, później leczył ciężką kontuzję i dziś jego forma jest niewiadomą. Poza tym Boguski nigdy nie był typowym snajperem (część kariery spędził na skrzydle), dlatego krakowianie rozglądają się za zawodnikiem, który mógłby spełniać taką rolę. Dyrektor sportowy Stan Valckx miał wytypowanych 20 kandydatów, ale wygląda na to, że pozyskanie napastnika będzie najtrudniejszym zadaniem.

Tymczasem doszło do zmiany planów związanych z transmisją spotkań Wisły ze Skonto Ryga w drugiej rundzie eliminacji LM. Początkowo mecze miałby być pokazywane w otwartym Polsacie, ale zostały przeniesione do Polsatu Sport i Polsatu Futbol, które są kodowane. W otwartej stacji będzie można obejrzeć tylko spotkanie Śląska z Dundee United w eliminacjach Ligi Europy. Prezesem rady nadzorczej Polsatu jest Zygmunt Solorz-Żak, współwłaściciel wrocławskiego klubu.

Wisła Kraków - Litex Łowecz 2:1 (1:1)

Bramki: Genkow, (31., 47.) - Nikołow (10.).

Wisła: Pareiko - Lamey, Jaliens, Jovanović (60. Bunoza), Paljić - Sobolewski, Wilk (46. Nunez), Melikson (46. Kirm) - Małecki, Genkow (67. Boguski), Iliev (67. Garguła).

Litex: Aleksandrow - Barthe, Berberović, Nikolow, Jelenković, Milanow, Rumenow (55. Zdrawczew), Cwetkow, Popow, Todorow, Djermanović (55. Nene).