Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwszy derbowy pojedynek trenerów Wisły i Cracovii

Są szanowani i doświadczeni, choć wybrali inną drogę zawodową. Obok osiągnięć łączy ich trenerski zawód - nigdy nie prowadzili reprezentacji. 68-letni Orest Lenczyk i cztery lata młodszy Henryk Kasperczak po raz pierwszy spotkają się w derbach Krakowa
Przed konferencją prasową czule się wyściskali. Lenczyk podszedł również do Arkadiusza Głowackiego i przyjrzał się jego bliznom na czole. - Nie czuję przed nim strachu - uśmiechał się kapitan Wisły. - Pracę z nim wspominam bardzo dobrze.

Trener Cracovii w porównaniu karier piłkarskich przy Kasperczaku wypada blado. Lenczyk za piłką biegał w Sanoczance, Stomilu Poznań, Ślęzie Wrocław i Moto Jelczu Oława, a występy zakończył w wieku 28 lat. Co innego Kasperczak, który zdobywał tytuły mistrza Polski, grał we francuskim FC Metz, a z reprezentacją zdobył brązowy medal mistrzostw świata i srebrny igrzysk olimpijskich.

Jako trener Lenczyk skoncentrował się na pracy w Polsce, dzięki temu prowadził drużyny już w 502 meczach ekstraklasy. Kasperczak rekordy śrubował we Francji (15 lat w siedmiu klubach) oraz Afryce, gdzie trenował Wybrzeże Kości Słoniowej, Tunezję, Mali oraz Senegal.

W bezpośrednich starciach górą jest Kasperczak. Gdy w 2002 r. trenował Wisłę, dwukrotnie pokonał Ruch Chorzów prowadzony przez Lenczyka (5:2 i 2:1). - Nie przypominam sobie tych spotkań, ale Orest na pewno, bo ma lepszą pamięć - uśmiechał się Kasperczak.

Kilka miesięcy temu trener Wisły był murowanym kandydatem do objęcia reprezentacji Polski, ale spotkał go srogi zawód. Także Lenczyk do kadry przymierzany jest od lat, ale sam dostarcza Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej argumentów, które go przekreślają. - Nie bywam tam, gdzie zapadają decyzje. Gdzieś za kulisami, gdzie różne rzeczy się przygotowuje i załatwia. Nie należę do "polskiej myśli szkoleniowej". Ci, którzy się jej podporządkowywali, są tam, gdzie są. PZPN okupują ludzie, byli selekcjonerzy. Tylko dlaczego później nie pracowali już w żadnym klubie? - mówił trener Cracovii w rozmowie z "Gazetą".