Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czołowy obrońca opuści Piasta, ale może szybko wróci

Nie chodzi jednak o Kamila Glika, ale o jego partnera ze środka defensywy Mateusza Kowalskiego, któremu skończyło się wypożyczenie z Wisły Kraków.
23-letni Kowalski gra w Piaście od roku i przez cały czas swojego pobytu w Gliwicach był podstawowym piłkarzem zespołu. Jego odejście będzie poważnym osłabieniem piastunek.

- Moje wypożyczenie do Piasta kończy się w grudniu. Dostałem sygnał od trenera Wisły Macieja Skorży, że mam stawić się na styczniowym treningu jego zespołu. We wtorek żegnam się z Gliwicami - mówi Kowalski.

Działaczom Piasta trudno pogodzić się z odejściem Kowalskiego.

- Cały czas rozmawiam z Wisłą na jego temat. Żądanie jego powrotu to dziwna decyzja. Przecież mają kilku dobrych stoperów, a jeszcze niedawno pozyskali z powrotem Clebera. To wręcz sabotaż dla kariery piłkarza! - grzmi Zbigniew Koźmiński, wiceprezes Piasta. Istnieje jednak jeszcze szansa, że Kowalski wróci do Gliwic.

- Okres przygotowawczy rozpocznę pewnie z Wisłą, ale może po kilku tygodniach klub znów mnie wypożyczy. W Piaście jest przecież jeszcze robota do wykonania, trzeba utrzymać się w ekstraklasie - mówi Kowalski.

Spodziewana strata Kowalskiego jeszcze bardziej utwierdziła działaczy Piasta w przekonaniu, że nie mogą sprzedać najcenniejszego obrońcy Kamila Glika.

- Tracąc tę dwójkę, podcięlibyśmy sobie żyły. Na rynku krajowym i za krajowe pieniądze Glika na pewno nie sprzedamy. Musiałaby się pojawić dla niego jakaś niekonwencjonalna oferta z zagranicy, abyśmy zmienili zdanie - twierdzi Koźmiński.

Piasta mają wzmocnić trzej-czterej gracze uznani na ligowym rynku oraz ewentualnie zdolni piłkarze z niższych. Do drużyny trenera Dariusza Fornalaka mogą trafić 25-letni Mariusz Zganiacz z Korony Kielce oraz 21-letni młodzieżowy reprezentant Polski Mateusz Pielach z Avii Świdnik. W Gliwicach, przynajmniej do końca sezonu, ma także zostać bramkarz Maciej Nalepa.