Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Cracovia chce anulowania kartki Ślusarskiego

Cracovia złożyła protest do Komisji Ligi Ekstraklasy SA w sprawie żółtej kartki Bartosza Ślusarskiego. Jeżeli odwołanie zostanie pozytywnie rozpatrzone, napastnik zagra w sobotę z PGE GKS-em Bełchatów
Cracovii wiary nie zabraknie do końca ?

Dawid Piasecki ze Słupska, sędzia główny spotkania Odra Wodzisław - Cracovia, pokazał podopiecznym Artura Płatka aż dziewięć żółtych i trzy czerwone kartki. Do większości upomnień nie można mieć jednak zastrzeżeń. Olbrzymie wątpliwości i kontrowersje budzą jednak dwie sytuacje z końcówki spotkania.

Zanim doszło do akcji po której Maciej Małkowski zdobył zwycięskiego gola dla Odry, w środku boiska był faulowany Ślusarski. Gdy gospodarze fetowali zwycięską bramkę, nowy kapitan "Pasów" pobiegł z pretensjami do arbitra. - Nie zwrócił się do mnie w grzeczny sposób - upierał się sędzia Piasecki.

To była czwarta żółta kartka wiosną dla Ślusarskiego, co oznacza pauzę w najbliższym spotkaniu. Wcześniej napastnik Cracovii został ukarany w derbach Krakowa oraz w spotkaniach z Legią i Polonią Warszawa.

Maciej Madeja, kierownik Cracovii, broni zawodnika. - W protokole z meczu jest na temat zajścia tylko krótkie wyjaśnienie arbitra: "krytyka orzeczeń sędziowskich". Nie ma mowy o żadnych wulgaryzmach ani o innym niesportowym zachowaniu - podkreślił Madeja.

W odwołaniu klub powołał się nie tylko na sytuację z 84. minuty, gdy jeden z piłkarzy Odry skoczył na plecy Ślusarskiego. - Pięć minut wcześniej nasz napastnik, przy braku reakcji ze strony sędziego, został złapany za koszulkę przed polem karnym i powalony na ziemię. Miał prawo być podenerwowany i machać rękoma - stwierdził Madeja.

Komisja Ligi rozpatrzy protest w czwartek na spotkaniu siedmioosobowego gremium na czele z przewodniczącym. Adamem Tomczyńskim. - Widziałem tę sytuację, tak jak wszystkie inne mecze ligowe. Mam swoje zdanie, ale do posiedzenia komisji nigdy nie miałem w zwyczaju niczego komentować - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA.

Przy analizie sytuacji - obok opisu zdarzeń przez sędziego i zdania Cracovii - komisja zapozna się z raportem delegata oraz zapisem wideo. - Wystąpimy także do Kolegium Sędziów PZPN-u z prośbą o ocenę arbitra ze Słupska - dodał Skubis.

Zgodnie z regulaminem Cracovia musi wpłacić 2 tys. zł kaucji - zwracanej w przypadku pozytywnego rozpatrzenia odwołania.

Czwartą żółtą kartkę w Wodzisławiu otrzymał też Michał Karwan. W jego przypadku Cracovia respektuje decyzję z boiska i stoper nie zagra z GKS-em.