Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Młode wilki z Piasta podbijają ekstraklasę

21-letni piłkarze są kluczowymi ogniwami Piasta. W ekstraklasie to rzadkość, aby tak młodzi gracze decydowali o sile drużyny. Trener Dariusz Fornalak nie boi się jednak ryzyka i powierza młodym zawodnikom najbardziej odpowiedzialne pozycje na boisku. Glik rządzi defensywą, Wilczek rozdziela piłki w drugiej linii, a Smektała gra jako cofnięty napastnik.
Kapitalny mecz Kasprzika ?

- Zrobiliśmy dobry ruch, stawiając na tych piłkarzy. To było zresztą celowe działanie, aby wzmocnić drużynę graczami młodymi i ambitnymi. Trzeba zaznaczyć, że w ściągnięciu tych piłkarzy do Gliwic spory udział miał jeszcze nasz były trener Marek Wleciałowski - podkreśla Jacek Krzyżanowski, prezes klubu.

Glik trafił do Gliwic latem z Realu Madryt C. Jedynie na początku sezonu był rezerwowym, teraz trudno wyobrazić sobie bez niego obronę Piasta. W ostatniej kolejce zupełnie wyłączył z gry najlepszego polskiego napastnika Pawła Brożka. - Mimo młodego wieku to już w tej chwili jeden z najlepszych obrońców w polskiej lidze! Wróżę mu wielką przyszłość - chwali 37-letni Mirosław Widuch. Najstarszy gracz Piasta stracił miejsce w składzie właśnie na rzecz Glika.

Samobójcza bramka Kamila Glika | wideo


Wilczka i Smektałę Piast pozyskał w przerwie zimowej. - Fajnie, że trener daje szansę młodym. Od reszty kolegów nie odstajemy, pomagamy zdobywać punkty, więc chyba się przydajemy. Tacy gracze jak my wnoszą do zespołu przebojowość i spontaniczność. Spokój i równowaga, które zapewniają piłkarze bardziej doświadczeni, też są jednak niezbędne drużynie - mówi Wilczek, który jeszcze jesienią był najlepszym piłkarzem GKS-u Jastrzębie.

Najpóźniej miejsce w składzie wywalczył Smektała, który do Piasta został wypożyczony z Jaroty Jarocin.

Ważny gol Smektały | wideo


Smektała udanie zastępuje w drużynie poważnie kontuzjowanego Marcina Bojarskiego. Jego gol przesądził o niezwykle ważnej wygranej z ŁKS-em Łódź. - Uważam, że na młodych trzeba stawiać. Dobry zespół powinien być jednak mieszanką rutyny i młodości. W końcu musimy się od kogoś uczyć. Działacze Piasta jeszcze nie powiedzieli, czy chcą mnie wykupić z Jaroty. Jeśli wciąż będę grał dobrze i strzelał bramki, to pewnie zostanę w Gliwicach - mówi napastnik.

Widuch: - Wszyscy trzej udowadniają w każdym meczu, że są przydatni. Dobrze wytrzymują presję. Życzę im, aby zrobili wielkie kariery, ale ostrzegam, że trzeba przede wszystkim ostro pracować na treningach. Nie mogą też za szybko uwierzyć, że są wielcy. Obserwuję ich na treningach i na szczęście zauważam, że wszyscy twardo stąpają po ziemi.