Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Śląsk z Lechem zagra bez trenera?

PRZEGLĄD PRASY. Ryszard Tarasiewicz sobotnie spotkanie Śląska z Lechem będzie mógł obejrzeć tylko z trybun. Taką karę zamierza na niego nałożyć Komisja Ligi za zachowanie podczas meczu z Arką Gdynia (3:3) - pisze "Przegląd Sportowy".
Ekstraklasa.tv: Szewczuk Fatalne błędy Fojuta - wideo ?

Wrocławski szkoleniowiec w 68. minucie meczu został usunięty z ławki trenerskiej przez debiutującego w ekstraklasie sędziego Sebastiana Jarzębaka. Stało się to na wyraźne polecenie Dawida Piaseckiego, który w tym spotkaniu był arbitrem technicznym. Tarasiewicz uważa, że tą decyzją został skrzywdzony.

- W żaden sposób nie ubliżyłem sędziom ani nikomu innemu. Wyrażałem tylko swoje emocje - tłumaczy trener Śląska.

Tarasiewicz wyrzucony na tryuny | wideo


Notatka sędziego w protokole zawodów rzeczywiście nie zawiera żadnych gorszących informacji. Mowa w niej o tym, że Tarasiewicz głośno protestował przeciwko zignorowaniu rzekomego faulu na piłkarzu swojej drużyny.

- Co, nie było faulu? To może jeszcze mają się po nim przebiec? - tak zdaniem sędziego Jarzębaka krzyczał Tarasiewicz. Ponadto cisnął bidonem o ziemię i przekroczył linię wyznaczająca strefę trenera.

Na Oporowskiej uważają, że Tarasiewicz odcierpiał już winę w Gdyni, bo ławkę opuszczał przy stanie 3:1 dla Śląska, a później jego drużyna straciła dwa gole. Chcą więc, by teraz skończyło się na surowym napomnieniu i karze w zawieszeniu.

- Przyjęliśmy zasadę, że każde usunięcie trenera przez sędziego skutkuje dwoma meczami spędzonymi na trybunach. Nie widzę powodów, by dla pana Tarasiewicza robić wyjątek, tym bardziej, że już kilka razy sędziowie skarżyli się na niego w protokołach. Zdarzyło się nawet, że oficjalnie wysyłaliśmy do niego pismo w takich sprawach - tłumaczy szef Komisji Ligi Adam Tomczyński. Ostateczna decyzja zapadnie w czwartek.