Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rewolucja w Cracovii na Ruch

- Będzie pięć zmian w składzie w porównaniu do derbów Krakowa. To nie jest blef - zarzekał się Artur Płatek, trener Cracovii przed sobotnim (godz. 17) meczem z Ruchem Chorzów
Murawski: Cracovia ma dobrą obronę ?

Najwięcej zastrzeżeń budziła linia obrony, która w czterech spotkaniach po części odpowiadała za dziewięć straconych goli. Jeśli wierzyć czwartkowemu ustawieniu zespołu podczas gry kontrolnej w tej formacji szykują się trzy roszady. - Straciliśmy sześć bramek po stałych fragmentach gry. Tak było, gdy przyszedłem do klubu i nic się nie poprawiło. Mówię o tym na treningach, tłumaczę, kiedyś się wreszcie przełamiemy - mówi trener Płatek.

Tylko jedną zmianę wymusiła kontuzja. Piotra Polczaka, który skręcił staw skokowy, zastąpi Michał Karwan. Największą niespodzianką może być obsada prawej obrony. Za Przemysława Kuliga, obwinianego za stratę trzeciej bramki z Wisłą, zagra Paweł Sasin. Strzelec gola w ostatnich derbach pokazał się z jak najlepszej strony na lewym skrzydle. Uniwersalność wychowanka Beniaminka Radom kilkakrotnie jednak podkreślał szkoleniowiec Cracovii. - Potrafi grać na pięciu pozycjach - twierdzi Płatek.

Wszystko wskazuje na to, że w podstawowej jedenastce wybiegnie też Łukasz Derbich. Były piłkarz Tura Turek zaliczył epizod w spotkaniu z Lechią Gdańsk, kilkanaście minut z Wisłą i pełne spotkanie z Polonią Warszawa w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Gdyby sprawdziło się ustawienie z czwartkowych zajęć, to ze składu nieoczekiwanie wypadnie Sławomir Szeliga, prezentujący się poprawnie w obronie w trzech wcześniejszych spotkaniach.

Powrót Macieja Murawskiego po siedmiu latach nieobecności na polskich boiskach sugerował już sparing rozegrany w Żylinie. Wychowanek Zrywu Zielona Góra równo rok temu nabawił się groźnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie w spotkaniu Apollonu Kalamarias z Larissą Macieja Żurawskiego. Partnerem Murawskiego na pozycji defensywnego pomocnika będzie kapitan Arkadiusz Baran.

Do podstawowego składu wraca Tomasz Moskała. Napastnik w przerwie zimowej został przekwalifikowany na pozycję lewego pomocnika. Wiosną pokazał się przez 45 minut z Piastem Gliwice, wszedł w 72. min spotkania przy ul. Reymonta i zaliczył pierwszą połowę w derbach młodej ekstraklasy.

Sytuację kadrową trenerowi Płatkowi skomplikowały absencje za kartki Łukasza Mierzejewskiego i Marka Wasiluka.

Szkoleniowiec Cracovii podchodzi spokojnie do spotkania z Ruchem. - Nie ma zespołów w polskiej ekstraklasie, których możemy się bać. Nie ma też takich, z którymi możemy być pewni zwycięstwa - przyznaje.

Płatek aż sześć razy oglądał porażkę w derbach Krakowa. - Weźmiemy od Wisły charakter, którym pokonała nas w drugiej części spotkania - zapewnia.

We wszystkich wcześniejszych meczach ekstraklasy Cracovia jako pierwsza strzelała bramkę, ale tylko dwa razy schodziła z boiska w glorii zwycięzców. - Musimy dążyć do tego, by zawsze mieć inicjatywę. Nie będę przed spotkaniem gdybał, co będzie jeśli pierwsi stracimy gola - dodaje Płatek.

Trener nie obawia się też niemrawego początku, jak w pierwszej połowie z Lechią Gdańsk. - Nie podoba mi się tylko nasze boisko. Nie można na nim grać piłką, bo jest grząskie. Zdaniem szkoleniowca drużyna musi wygrać dwa, trzy spotkania pod rząd, by nabrać rytmu. - Wtedy pójdzie z górki. Na razie jest raz do przodu, raz do tyłu - kończy Płatek.