Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Surma i Bajić podpisali kontrakty z Lechią

Obaj piłkarze trenują z zespołem w Kętrzynie. Łukasz Trałka otrzymał kolejne powołanie od Leo Beenhakkera, ale wciąż nie wiadomo, gdzie grać będzie wiosną
Łukasz Surma i Marko Bajić podpisali umowy, których warunki z Lechią wynegocjowali ich menedżerowie. Gotowe do parafowania dokumenty do Kętrzyna przywiózł dyrektor sportowy Lechii Radosław Michalski. Surma, były reprezentant Polski, związał się z Lechią półtorarocznym kontraktem, Bajić może grać przy Traugutta rok dłużej, z tym że przedłużanie z nim co pewien okres umowy, uzależnione będzie od jego postawy na boisku.

Lechia ma bowiem na razie nieciekawe doświadczenia z piłkarzami rodem z Bałkanów (patrz Frane Cacić).

W Kętrzynie trenują także inni nowi piłkarze biało-zielonych Piotr Trafarski, Dawid Szufryn i Łukasz Wróbel. Lechia planuje jeszcze transfer Jakuba Zabłockiego. Zawodnik ten ma za sobą świetną jesień w barwach Polonii Bytom. Bez problemu wygryzł ze składu Michała Zielińskiego (nim również kiedyś interesowała się Lechia). Świetnie współpracował z Grzegorzem Podstawkiem, z którym stworzył jeden z najlepszych ataków w ekstraklasie. Był najczęściej faulowanym piłkarzem Polonii (45 razy). Na początku przygotowań do wiosny mocno podpadł jednak działaczom - to on był jednym z inicjatorów "buntu" piłkarzy, którzy nie wyszli na pierwszy trening z powodu zaległości w wypłatach. Został za to odsunięty od pierwszego zespołu i jest do wzięcia za ok. 100 tys. zł. Na razie trwają rozmowy na linii Lechia - Polonia i Lechia - zawodnik. Wcześniej Zabłocki jako jeden z trzech zamieszanych w korupcję piłkarzy, został wyrzucony z Korony Kielce (czeka też na karę z Wydziału Dyscypliny). - Deklaruje, że przychodząc do Lechii, chciałby odbudować swój moralny wizerunek, bo jesteśmy całkowicie czystym klubem - mówi rzecznik prasowy Lechii Błażej Słowikowski.

Pieniądze na transfer Zabłockiego mają pochodzić z wymiany, jakiej Lechia chce dokonać z Polonią Warszawa. Do stolicy ma przejść Łukasz Trałka, do Gdańska Krzysztof Bąk, a klub z Warszawy ma dopłacić kilkaset tysięcy złotych. Na razie kluby nie doszły do porozumienia. Polonia zamiast dopłacić Lechii, chce do Bąka dorzucić Pawła Piotrowskiego, zresztą wychowanka gdańskiego klubu. - Taka transakcja w ogóle nas nie interesuje - mówi dyrektor Lechii Błażej Jenek. Na początku przyszłego tygodnia Polonia wyjeżdża na pierwsze zgrupowanie i do tego czasu chce mieć załatwioną "sprawę" Trałki, ale szanse na porozumienie są coraz mniejsze. Wszystko wskazuje więc na to, że Trałka i Bąk wiosnę spędzą w swoich obecnych klubach. Może mieć to przykre konsekwencje dla Bąka, na którego działacze Polonii źli są za to, że nie poinformował ich o zamiarze podpisania umowy z Lechią. Bąk może więc na wiosnę grać w rezerwach.

Tymczasem Trałka dostał kolejne powołanie od Leo Beenhakkera. Pomocnik Lechii pojedzie na zgrupowanie do Portugalii, co więcej, znalazł się on wśród siedmiu z grupy 24 piłkarzy, którzy zostaną tam na drugą część obozu. Razem z Rogerem Guerreiro, Jakubem Wawrzyniakiem, Pawłem Brożkiem, Rafałem Boguskim, Wojciechem Łobodzińskim i Łukaszem Gargułą oraz zawodnikami z klubów zagranicznych będzie przygotowywał się do meczu z Walią (11 lutego), który będzie generalnym sprawdzianem przed spotkaniami w eliminacjach do mistrzostw świata w RPA.

Trenujących w Kętrzynie zmartwił uraz kolana kapitana drużyny Karola Piątka. Być może Piątek nie zostanie do końca zgrupowania i wróci wcześniej do Gdańska na dokładniejsze badania. Uraz Piątka nie oznacza powrotu Lechii do rozmów z Jerzym Brzęczkiem. Były kapitan Górnika nie wyleciał z zabrzanami na obóz do Tunezji, ale jego nowym klubem będzie prawdopodobnie Cracovia. Brzęczek mieszka w Krakowie i ze względu na rodzinę nie chce kolejnej, zwłaszcza dalekiej, przeprowadzki.