Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Cracovia zamierza wygrać po raz piąty

Jeśli do taktyki dołożymy inwencję, to pokonamy każdego - twierdzi Paweł Nowak, pomocnik Cracovii przed sobotnim spotkaniem (godz. 18.45) z Lechem Poznań
Przed tygodniem podopieczni trenera Artura Płatka odczarowali stadion w Zabrzu, na którym wygrali po raz pierwszy od 60 lat. Po opuszczeniu ostatniego miejsca liczą na dalszy marsz w górę tabeli. Do zakończenia rozgrywek w tym roku pozostały tylko trzy kolejki, a w sobotę czeka ich najtrudniejszy przeciwnik. Po Lechu rywalami będą Jagiellonia i Arka Gdynia. Przed meczem z zespołem z Wielkopolski tylko statystyka przemawia za Cracovią. Od czasu powrotu do ekstraklasy Lech nie zdobył w Krakowie nawet punktu. Na dodatek krakowianie strzelili rywalom 11 goli.

W ostatnim pojedynku przy ul. Kałuży wygrali 3:2. Kamil Witkowski, napastnik Cracovii, w ciągu 24 minut zdobył trzy gole. - Musimy narzucić Lechowi własny styl gry. Może psychicznie nie wytrzymają tego spotkania? - zastanawia się Witkowski. Jedynym piłkarzem, który pamięta wszystkie cztery zwycięstwa "Pasów", jest Nowak. - Nie możemy się łamać, bo w naszej sytuacji w każdym meczu musimy zdobyć jakieś punkty - twierdzi pomocnik. Nie będzie łatwo, bo tydzień temu Lech pozbawił pozycji lidera Polonię Warszawa. W połowie września odprawił z kwitkiem Wisłę - przy Reymonta strzelił aż cztery gole. Dwie bramki zaliczył wtedy Robert Lewandowski, najlepszy strzelec Lecha. - Nie myślę o koronie króla strzelców. Będę szczęśliwy, jeśli w każdym meczu trafię raz do bramki rywali - podkreślił napastnik Lecha. Lewandowski nie wspomina dobrze jedynego pojedynku z Cracovią. We wrześniu 2007 r., jako zawodnik Znicza Pruszków, przegrał z "Pasami" w Pucharze Polski.

W poprzedniej kolejce Lech i Cracovia pokonały swoich przeciwników do zera i awansowały w tabeli. - To końcówka sezonu i każdy chce wypaść jak najlepiej. Cracovia jest groźna, bo odbiła się od dna - zaznaczył napastnik reprezentacji Polski. Witkowski nie przejmuje się efektownymi wygranymi Lecha. - To najlepszy zespół w Polsce, ale mecz meczowi nie jest równy. W Bytomiu omal nie przegrali z Polonią - przypomniał. W Krakowie zabraknie Rafała Murawskiego, który wprowadził Lecha do fazy grupowej Pucharu UEFA. - Nie brak im indywidualności, ale przede wszystkim tworzą kolektyw. Trener Franciszek Smuda dobrze ich poustawiał na boisku - zauważył Nowak. 29-letni piłkarz nie opuścił nawet minuty w tym sezonie i ze 142 występami w ekstraklasie jest najbardziej doświadczonym piłkarzem Cracovii. Najpewniej znów, pod nieobecność Arkadiusza Barana, zagra na środku pomocy. Jeśli drużyna wypełni założenia taktyczne trenera Płatka, to Witkowski będzie spokojny o wynik. - Przeciwnicy grają bardzo ofensywnie, ale jest sposób na ich zatrzymanie - zakończył wychowanek Lublinianki. Walki nie powinno zabraknąć na murawie. Za to na trybunach będzie panowała atmosfera przyjaźni. Kibice obu zespołów od lat darzą się sympatią i podobnie jak w spotkaniu z Arką wspólnie obejrzą mecz.