Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grzegorz Lato nowym prezesem PZPN

Grzegorz Lato został wybrany nowym prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. 57 głosów jakie uzyskał od delegatów, okazało się minimalną wystarczającą ilością, aby wybory rozstrzygnąć już w pierwszej turze. Z ubiegania się o stanowisko w ostatniej chwili zrezygnował Tomasz Jagodziński.
Drugiego Zdzisława Kręcinę poparło 36 delegatów. Najmniej zwolenników miał Zbigniew Boniek, za którym opowiedziało się 19 osób zgromadzonych na sali.

Lato zastąpi na stanowisku Michała Listkiewicza, który swoją funkcję pełnił od 28 czerwca 1999 roku. Delegaci wybierali także nowy 18-osobowy zarząd i komisję rewizyjną.

Przed wyborami przemówił prezydent Federacji Piłki Nożnej Ukrainy Hryhorij Sukris, który otwarcie poparł kandydaturę Zbigniewa Bońka. Chwilę później z kandydowania na prezesa zrezygnował Tomasz Jagodziński. - Zrezygnowałem m.in. z powodu jakiejś dziwnej gry bez mojego udziału, a z udziałem np. gościa z Ukrainy Hryhorija Surkisa - tłumaczył powody swojej decyzji. - Wszyscy kandydaci powinni być równo traktowani, na co zwróciłem uwagę Michałowi Listkiewiczowi. To wyglądało na próbę ustawienia wyborów i doprowadzenia do porozumienia między Bońkiem a Latą. A nie na tym chyba polega demokracja... - dodał. Po prezentacji pozostałych kandydatów i kilku przemówieniach, rozpoczęło się głosowanie. Do zwycięstwa w pierwszej turze potrzebnych było co najmniej 57 głosów i tyle właśnie uzyskał Grzegorz Lato.

- Dziękuję wszystkim, nie tylko tym, którzy oddali na mnie głos i zapewniam, że nie spocznę dopóki nie poprawię wizerunku PZPN. Sam niczego nie zdziałam i liczę na pomoc innych. Zrobię wszystko, by mistrzostwa Europy w 2012 roku były naszym wspólnym sukcesem i by były w najlepszym wydaniu. - powiedział po głosowaniu Lato.

Prezes PZPN pochwalił wystąpienie swojego kontrkandydata Zdzisława Kręciny i przyznał, że zaproponował Zbigniewowi Bońkowi stanowisko wiceprezesa. - Kręcina mi zaimponował tym, co powiedział. To prawda, że chciałem, by Boniek mi pomagał w roli wiceprezesa. Nie przyjął mojej propozycji, bo interesowała go tylko prezesura. Tak jak ja wyszedł z założenia - wszystko albo nic - stwierdził nowy prezes, który swoje rządy zacząć chce od spotkania z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim.

- Chciałbym w następnym tygodniu spotkać się z ministrem na uczciwą, poważną rozmowę. Trzeba uspokoić i wyjaśnić całą sytuację z ostatnich tygodni

Lato wypowiedział się także na temat posady Leo Beenhakker. - Nie będzie w tej kwestii żadnych zmian. Selekcjoner ma zadanie do wypełnienia - awans do mistrzostw świata 2010 i zostanie z tego rozliczony. Nie mam zamiaru go wcześniej zwalniać.