Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PE: ŁKS szykuje rezerwy na mecz z Jagiellonią

Bez dziesięciu podstawowych zawodników ŁKS zagra z Jagiellonią w spotkaniu Pucharu Ekstraklasy. O nieprzywiązywaniu dużej wagi do meczu świadczy to, że łódzka drużyna jedzie do Białegostoku dopiero w poniedziałek.
Pierwszy pojedynek łodzianie przegrali z Jagiellonią aż 1:4. Honorowego gola zdobył Paweł Drumlak, który jednak dziś nie wystąpi z powodu kontuzji. - Wyżej cenię zdrowie zawodnika niż spotkanie w Białymstoku. Paweł będzie nam bardziej potrzebny w sobotnim meczu ligowym - tłumaczy Marek Chojnacki. Trener tradycyjnie już w Pucharze Ekstraklasy ma postawić na dublerów.

W wyjściowym składzie znów znajdzie się Paweł Pytlarz, testowany w Łodzi pomocnik Zagłębia Lubin. - Pamiętam, iż przed laty był jednym z największych talentów, dlatego chciałbym przekonać się, w jakiej jest obecnie dyspozycji - wyjaśnia trener ŁKS. W domu zostali Mladen Kaszczelan, Marcin Adamski, Dejan Ognjanović, Adam Marciniak, Gabor Vayer, Bogusław Wyparło, Labinot Haliti, Dawid Jarka, Jakub Biskup i Adam Czerkas.

Wszyscy będą trenować na stadionie Energetyka na Zdrowiu. Dublerem bramkarza Marcina Pająka będzie Jakub Studziński. Po przerwie spowodowanej kontuzją znów zagra Dariusz Stachowiak oraz Wahan Geworgyan, który - zdaniem Chojnackiego - odzyskuje formę. Niedawno Ekstraklasa S.A. zdecydowała, że trenerzy mogą w meczu pucharowym dokonać aż sześciu zmian. Trzy z nich mogą nastąpić w przerwie, a pozostałe trzy - podczas całego spotkania. - Jedziemy do Białegostoku, aby przetestować kilka rozwiązań taktycznych, a jeżeli się uda się sprawić niespodziankę, będę podwójnie szczęśliwy - odważnie zapowiada Chojnacki. Przypomnijmy, że w sobotę ełkaesiacy podejmują Legię Warszawa.

Po trzech kolejkach Pucharu Ekstraklasy ŁKS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy D. Do tej pory przegrał z Jagiellonią 1:4, Legią Warszawa 0:3 i Polonią Warszawa 0:1.