Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zagłębie - Piast 2:1. Zagłębie nie jest już na minusie

Zagłębie miało zrehabilitować się za inauguracyjną klęskę w Szczecinie i częściowo mu się to udało. Drużyna z Lubina wygrała wprawdzie z Piastem Gliwice 2:1, ale zaprezentowała się bardzo słabo.
Przed meczem z gliwiczanami trener Pavel Hapal obiecywał, że Zagłębia tym razem zagra zupełnie inaczej niż przed tygodniem, kiedy skompromitowało się z Pogonią przegrywając 0:4. Zapowiadaną zmianę zobaczyliśmy głównie na początku spotkania, kiedy gospodarze na rywali rzeczywiście się rzucili, a byli przy tym agresywni i dynamiczni.

Podopiecznym Hapal werwy starczyło jednak tylko do siódmej minuty, kiedy prowadzenie dał im Robert Jeż. Słowak dobił piłkę do bramki, pod dobrej akcji, ale złym dośrodkowaniu Szymona Pawłowskiego, które jednak niepotrzebnie wybił przed siebie golkiper Piasta - Łukasz Trela.

Potem z grą lubininan było już jednak znacznie gorzej, a dodatkowo Zagłębie po ledwie 26 minutach straciło swojego stopera Adama Banasia. Kapitanowi gospodarzy odnowił się bowiem uraz łydki, a na boisku musiał zastąpić go Bartosz Rymaniak. Dla drużyny z Lubina to już druga strata podstawowego środkowego obrońcy, bo przecież w Szczecinie rękę złamał Słowak - Csaba Horvath i on również będzie pauzował przez kilka tygodni.

Lubinianie po zdobyciu bramki w zasadzie całkowicie spuścili z tonu i oddali inicjatywę beniaminkowi ekstraklasy. Ten nieco dłużej utrzymywał się przy piłce, atakował, a tuż przed końcem pierwszej połowy mógł wyrównać. Wówczas drużynę Zagłębia uratował jeszcze Pavel Vidanov.

W 65 minucie gospodarzy nie uratował już nikt. W tej sytuacji Sergio Reina zamiast pilnować rywala, sugerował sędziemu spalonego, a za jego plecami bramkę głową zdobył Hiszpan Ruben Jurado. Na szczęście dla Zagłębia w tym samym momencie na murawie pojawił się Arkadiusz Woźniak, który zastąpił Dervdasa Sernasa.

Trzy minuty później, to właśnie wychowanek lubinain uszczęśliwił nielicznie zgromadzoną publiczność. W pole karne dośrodkował Pawłowski, a Woźniak popisał się pięknym strzałem głową z 14 metrów. To uderzenie dało Zagłębiu bramkę, a ostatecznie także pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Mało przekonujące, ale jednak zwycięstwo.

Lubinianie odrobili więc karę minus trzech punktów nałożonych na nich przez PZPN za udział a aferze korupcyjnej. Dorobek punktowy Zagłębia się więc wyzerował.

Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Robert Jeż (7.) 1:1 Ruben Jurado (65.) 2:1 Arkadiusz Woźniak (68.)

Zagłębie: Gliwa - Vidanov, Banaś (26. Rymaniak), Reina, Costa - Pawłowski, Bilek, Hanzel, Rakowski, Jeż - Sernas (65. Woźniak)

Piast: Trela - Klepczyński, Polak (71. Buryan Ż), Krzycki, Zbozień - Cicman (76. Izvolt), Zganiacz, A.Jurado Ż CZ, Podgórski, - R. Jurado. Kędziora