Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Droga na mundial. Z afrykańskich slumsów na piłkarski szczyt

Swoją przygodę z futbolem zaczynał od gry na boso szmacianą piłką. Gdy miał osiem lat, zmarł mu ojciec. Wychowywał się w biedzie w prowizorycznej chacie. Miał grać w Sportingu, ale trafił do Benifiki i stał się jej największą legendą. W 1965 roku został najlepszym piłkarzem według tygodnika France Football. Oto Eusebio!


Materiał powstał w ramach Tygodnia Portugalskiego projektu "Continental - Droga na Mundial"

Eusebio przez wielu fachowców jest uważany za jednego z najgenialniejszych piłkarzy w historii. W zestawieniu Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu zajmuje 9. miejsce wśród najlepszych piłkarzy XX wieku. Dzięki jego znakomitej grze Portugalia zajęła 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w 1966 roku w Anglii. On sam zdobył koronę króla strzelców. Jego klubowy kolega i przyjaciel, Antonio Simoes wspominał kiedyś: "Z Eusebio w składzie zdobyliśmy Puchar Europy, bez niego może wygralibyśmy ligę".

Futbol w tle rodzinnej tragedii

Eusébio da Silva Ferreira urodził się 25 stycznia 1942 roku w Lourenco Marques, stolicy Portugalskiej Afryki Wschodniej (od 1952 zwanej Mozambikiem, który uniezależnił się od Portugalii 12 lat później). Był czwartym dzieckiem w rodzinie. Jego ojciec, Angolczyk Laurindo António da Silva Ferreira, był pracownikiem kolei. Zmarł na tężec, gdy Eusebio miał osiem lat. Od tej pory wychowywała go matka Elisa Anissabeni, z pochodzenia Mozambijka.

Wspólnie z rodziną mieszkał w bardzo biednej dzielnicy Mafalala w domu skleconym z drewna i blachy. Często urywał się z lekcji, żeby grać w piłkę. Boisko było jedną wielką improwizacją, podobnie jak sama futbolówka, najczęściej będąca kulą z papieru lub szmat. Eusebio grał na bosaka.

- Moja matka wolała, żebym zajął się nauką, zamiast uganiać się za piłką. Coś jednak pchało mnie do tego sportu i tylko wtedy byłem szczęśliwy, kiedy grałem. Czasem dostawałem za to lanie. Czasem mama ciągała mnie za uszy. Ogólnie lekko nie było - opowiadał na łamach dziennika "A Bola" Eusebio.

Za mały i za chudy

W wieku 15 lat Eusebio postanowił, że będzie grać dla Desportivo Lourenco Marques - drużynie, której kibicował jego ojciec. W klubie powiedziano mu jednak, że jest za chudy i za mały, żeby u nich występować. Kroki skierował więc do lokalnego rywala - Sportingu Lourenco Marques, gdzie przyjęto go z otwartymi ramionami. W zespole spędził trzy sezony, podczas których poczynił ogromny postęp. Jego największymi walorami były: szybkość, doskonała technika oraz piekielnie mocny i precyzyjny strzał z prawej nogi. Dzięki swoim atutom, przykuł do siebie uwagę dwóch największych klubów z Lizbony: Sportingu i Benfiki.

Sporting negocjuje, Benfika porywa

Wydawało się, że bliżej pozyskania Eusebio był Sporting, ponieważ jej imiennik z Lourenco Marques był tak na prawdę afrykańskim zapleczem zespołu z Lizbony. Zielono-białym udało się dogadać z mozambijską drużyną i przyszła legenda piłki nożnej miała wsiąść na statek do stolicy Portugalii, aby podpisać z drużyną kontrakt. W tym momencie do akcji wkroczyła Benfika.

- Grałem w klubie w Mozambiku. Sporting chciał mnie włączyć do kadry juniorów, bez żadnego finansowego wynagrodzenia. Wtedy Benfica wykonała miły gest. Zaoferowali mi pieniądze za trzy lata umowy - tłumaczył po latach Portugalczyk.

Eusebio zamiast na statek, wsiadł więc do samolotu do Lizbony, gdzie pod nazwiskiem Ruth Malosso podpisał umowę z Benfiką. Kiedy dowiedział się o tym Sporting, od razu złożył skargę do portugalskiej federacji. Mozambijski klub z kolei oskarżył Benfikę o bezpodstawne zatrzymanie piłkarza. Batalia o Eusebio trwała pięć miesięcy i zakończyła się zwycięstwem Benfiki.

Narodziny legendy

W lizbońskiej drużynie oficjalnie zadebiutował 1 czerwca 1961 roku. W swoim pierwszym spotkaniu w Pucharze Portugalii przeciwko Vitorii Setubal, strzelił honorową bramkę, a jego zespół przegrał 1:4. W kolejnym sezonie stał się gwiazdą drużyny. W 1962 roku zdobył z zespołem Puchar Europy - Benfica pokonała w finale Real Madryt 5:3. Dwa decydujące o zwycięstwie gole strzelił właśnie Eusebio. W sumie w 301 meczach strzelił 317 goli, 11-krotnie zdobywał mistrzostwo ligi z Benfiką, 5-krotnie wygrywał Puchar Portugalii, a siedem razy zdobywał koronę króla strzelców Primeira Ligi.

Zmierzch kariery

Po piętnastu latach udał się na piłkarską emeryturę do Ameryki. Grał w Rhode Island Oceaneers, Boston Minutenem, Club de Futbol Monterrey, Las Vegas Quicksilver, New Jersey Americans. W 1976 wrócił do Portugalii. Piłkarską karierę zakończył w drugoligowym Uniao de Tomar.

Cztery bramki w jednym meczu

W reprezentacji Portugalii zadebiutował 8 października 1961 roku w wygranym 4:2 meczu z Luksemburgiem, w którym strzelił gola. Na mistrzostwach świata w 1966 roku w Anglii, wspólnie z drużyną narodową zajął 3. miejsce. Jednocześnie zdobył koronę króla strzelców tego mundialu. Był to znakomity turniej w jego wykonaniu. Dzięki świetnej grze Eusebio, jego zespół raz po raz zostawiał w pokonanym polu potentatów światowej piłki. Najpierw, jeszcze w fazie grupowej, pokonał broniącą tytułu Brazylię, wygrywając 3:1 (2 gole Eusebio). Potem w meczu o trzecie miejsce nie dał szans ZSRR, pokonując Soborną 2:1 (gol Eusebio). Do historii przeszedł jednak mecz ćwierćfinałowy z Koreą Północną. Portugalia do 25. minuty przegrywała 0:3, by ostatecznie wygrać 5:3. Cztery gole strzelił Eusebio. Mundial w 1966 roku był ostatnim w wykonaniu genialnego Portugalczyka, mimo tego że brał on udział zarówno w eliminacjach do mistrzostw świata w 1970, jak i 1974 roku.

Eusebio zakończył karierę w 1978 roku. Po zakończeniu kariery pod stadionem Estadio da Luz wybudowano mu pomnik, upamiętniający jego najlepsze lata w Benfice. Zmarł 5 stycznia tego roku, żegnany przez rzeszę fanów. Więcej na temat pogrzebu znajdziesz tutaj.

Kibicujesz Portugalii? Pokaż jak i wygraj piłkarskie nagrody