Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Brazylia 2014. Mieszanka kultur w reprezentacji Niemiec

W reprezentacji Joachima Loewa gra obecnie wielu piłkarzy, o których nazwisk brzmieniu można powiedzieć wszystko, tylko nie to że są niemieckie. Choć zdecydowana większość z tych zawodników urodziła się w Niemczech, każdy z nich mógł grać pod inną flagą.
Z wymienionych na grafice piłkarzy tylko Lukas Podolski i Miroslav Klose urodzili się poza granicami Niemiec (odpowiednio w Gliwicach i Opolu), ale obaj niemal całe życie wychowywali się już w kraju, którego barwy reprezentują. Pierwszy z nich zastanawiał się nawet nad grą dla Polski, ale, jak sam twierdzi, nikt w stosownym czasie nie zwrócił się do niego z taką propozycją.

Pozostali wybrańcy Loewa o nieswojsko brzmiących nazwiskach od urodzenia związani byli z niemiecką ziemią, ale mogli zdecydować się na reprezentowanie innego kraju ze względu na pochodzenie przynajmniej jednego ze swoich rodziców. Wydaje się, że największy ból głowy mógł mieć Aaron Hunt, którego matka jest Angielką, a dziadek chodził nawet do tej samej londyńskiej szkoły co Sir Bobby Charlton. Rozwój piłkarza pilnie w Anglii śledzono. Hunt uznał jednak, że skoro wychowywał się w Niemczech i właśnie tam od podstaw uczył się futbolu, to jego decyzja o reprezentowaniu Niemiec jest naturalna.

Niemcy to nasz najgroźniejszy rywal w eliminacjach Euro 2016.

Materiał powstał w ramach Tygodnia Niemieckiego projektu "Continental - Droga na Mundial"