Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Kibice wściekli, czarne chmury nad Moyesem. "To go skreśla na bardzo długi czas"

Los Davida Moyesa wisi na włosku. Trener Manchesteru United, który przejął po Alexie Fergusonie zespół, który wygrał mistrzostwo Anglii z przewagą 11 punktów, teraz jest obiektem drwin kibiców "Czerwonych Diabłów". Ich złość spotęgowała nie tylko porażka z lokalnym rywalem Manchesterem City, ale też słowa, jakie Moyes po niej wypowiedział: "Musimy aspirować do poziomu, na jakim gra City".


Manchester United przegrał już w tym sezonie więcej meczów na własnym stadionie niż łącznie w trzech ostatnich sezonach. Wygrał tylko jeden z 13 meczów z zespołami z czołowej dziewiątki i pierwszy raz w historii został pokonany przez Manchester City i Liverpool w obu meczach ligowych w jednym sezonie. Nad głową Davida Moyesa zbierają się bardzo czarne chmury, a kibicom MU kończy się cierpliwość.

Alex Ferguson, odchodząc z klubu, namaścił Davida Moyesa na swojego następcę, a fanom "Czerwonych Diabłów" niemal nakazał wspieranie go. Sezon jednak dobiega końca, o ile początkowe potknięcia klubu spotkały się ze zrozumieniem kibiców, o tyle dwie porażki ligowe z Liverpoolem i City (obie 0:3), czyli z największymi krajowymi rywalami, przelały czarę goryczy. Liczba zwolenników Moyesa na Old Trafford i tych, którzy uważają, że należy dać mu szansę, maleje w zatrważającym tempie.

"To go skreśla na bardzo długi czas"

Po porażce z Manchesterem City Moyes podkreślił, że chce, by jego podopieczni aspirowali do poziomu, na jakim gra City. Dla wielu fanów "Czerwonych Diabłów" taka wypowiedź jest nie do pomyślenia, gdyż przez ostatnich kilkadziesiąt lat patrzyli na lokalnego rywala z góry. - Takie słowa skreślają go na bardzo długi czas. Nie możecie go bronić tym, że ma na myśli obecną sytuację. Nawet w takich czasach powinniśmy aspirować do miana najlepszego klubu na świecie. Jak bardzo obniżyliśmy swoje standardy? Jakikolwiek trener MU, który ośmielił się to powiedzieć, powinien zostać zwolniony - czytamy na Redcafe.net, popularnym forum kibiców MU.

- To jakiś żart. Nie obchodzi mnie, jak dobrzy w piłkę teraz są. Czy kibice Liverpoolu za czasów Fergusona kiedykolwiek mówili coś w tym stylu odnośnie do nas? - pyta retorycznie inny kibic. - Te słowa nawet mnie nie dziwią. Im szybciej ten koszmar się skończy, tym lepiej. Jeszcze niedawno to do naszych standardów próbowano dorównywać. On nie powinien udzielać wywiadów - piszą na Redcafe.net.

Także polscy kibice MU - choć w sporej części wciąż wierzą, że Szkotowi należy się czas - to coraz częściej wprost wytykają błędy 50-latkowi. - Niby jest następcą mistrza, ale co on robi? Sprawdza Kagawę, Chicharito, a potem i tak gramy Cleverleyem czy Youngiem i przegrywa wszystkie kluczowe mecze. Nie ma w sobie charyzmy, charakteru, niczego, co jest potrzebne kibicowi takiej drużyny - pisze na polskich fanpage'ach jeden z kibiców MU.

Wszystkie grzechy Moyesa

Nie tylko kibice w coraz większej liczbie stawiają krzyżyk na Moyesie. Angielscy dziennikarze także wytykają mu błędy. Dziennikarz "Daily Telegraph" Mike Adamson zebrał 31 powodów, dla których Szkot powinien zostać natychmiastowo zwolniony.

Dziennikarz zaczyna od tych oczywistych, statystycznych. 26 marca zeszłego roku MU prowadziło w lidze z 15 punktami przewagi nad drugim Manchesterem City. Dziś "Czerwone Diabły" są siódme, tracą 18 punktów do pierwszego i 12 do czwartego miejsca. Mają mniej punktów na własnym stadionie niż Norwich i Hull. Od kiedy liga angielska została przekształcona w Premier League, po 31 meczach ten klub nigdy nie miał mniej niż 60 punktów, teraz ma 51. Do tego przychodząc do znacznie lepszego klubu, ma jeszcze gorsze statystyki (punkt mniej) niż na tym etapie sezonu ze swoim byłym klubem Evertonem.

Nie brakuje też jednak argumentów czysto taktycznych. Wyrzucana jest Szkotowi niechęć do Kagawy, który - choć imponuje właściwie przy każdym wejściu na boisku - jest przez trenera lekceważony przy ustalaniu składu na najważniejsze spotkania.

Poniżej skrót z występu Japończyka przeciwko Olympiakosowi Pireus, który doskonale pokazuje, jak marnowany jest potencjał byłego gracza Borussii Dortmund.



Lekceważenie Kagawy nie jest jednak jedynym taktycznym "grzechem" Moyesa. Kibice coraz częściej wrzucają screeny z transmisji meczów porównujące taktykę MU choćby do tej Bayernu Monachium.



Jak widać gracz Manchesteru ma znaczniej mniej opcji do podania piłki:



W ankiecie pod tekstem dziennikarza na pytanie, czy Moyes powinien zostać zwolniony, 77 proc. kibiców odpowiedziało "Tak".

Ile szans dostanie Moyes?

Choć po porażkach z City i Liverpoolem głosy krytykujące Moyesa jeszcze przybrały na sile, to wciąż są tacy, którzy ten sezon już spisali na straty i wciąż przekonują, że były trener Evertonu potrzebuje czasu. Zwłaszcza patrząc na to, jak wielki wpływ na klub z Old Trafford miał Alex Ferguson - Wszechpanujący Szkot zarządzał w klubie wszystkim, wiedział wszystko o wszystkich. Każdy spoglądał na niego, odnosił się do tego, co on mówił. Był tak ważny w całym klubie, nie jak największy trybik, ale pokrętło od zegarka, którego jak nie nakręcisz, to on nie ruszy. Zabrakło tego pokrętła, a na jego miejsce wsadzono nowe, kompletnie niedopasowane. Przez to cały mechanizm się rozregulował. Kończąc z porównaniem, czy nowy menedżer wpasuje się do mechanizmu? Czy wymieni mechanizm po części lub całkowicie? Mam nadzieję, że się przekonany o tym, bo zwalnianie Moyesa byłoby tylko chwilową zagrywką - czytamy w wypowiedzi jednego z polskich fanów MU.

Pytanie jednak, ile szans dadzą Moyesowi nawet ci najbardziej wytrwali. Sezon ligowy zmierza do końca i dużo wyżej już ekipa z Old Trafford nie awansuje. W meczu z Bayernem nawet najwięksi optymiści nie wierzą w awans, a jeśli MU chce latem sprowadzić wartościowych piłkarzy, to David Moyes musi mieć w ręku odpowiednie argumenty. Do tonącego w takim tempie Manchesteru żaden piłkarz z wielkim nazwiskiem raczej nie przyjdzie.