Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfery. Barcelona włącza się do walki o Immobile?

Wciąż nie wiadomo, jak potoczą się losy transferu napastnika, który miał być głównym następcą Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund. Kilka tygodni temu król strzelców Serie A - Ciro Immobile dogadał się z wicemistrzami Niemiec w sprawie indywidualnych warunków kontraktu, jednak do dzisiaj nie zmienił klubu. Tymczasem hiszpańskie media donoszą, że piłkarzem Torino zainteresował się nowy trener FC Barcelony Luis Enrique.


Trener Juergen Klopp przyznał niedawno w rozmowie z "Tuttosport", że jego klub zrobi wszystko, by sprowadzić Włocha: - Napastnicy, których chcę, kosztują więcej, ale są na bardzo wysokim poziomie - powiedział szkoleniowiec.

Wszystko wskazuje na to, że negocjacje prowadzone z Juventusem i Torino posiadającymi połowę praw do karty zawodnika - idą dość opornie. Transfermarkt wycenia zawodnika na dwanaście milionów euro, a nieoficjalnie Borussia oferowała za niego początkowo 18 mln. Później we włoskiej prasie pojawiła się kwota 22 milionów euro, a "Bild" doniósł kilka dni temu, że turyńskie kluby żądają aż 25 milionów.

Sam piłkarz przyznał niedawno, że bardzo chce grać w Dortmundzie, z którym zresztą jest już dogadany. "Bild" informuje, że kontrakt miałby zostać podpisany do 2018 roku, a Włoch miałby zarabiać 3,5 miliona euro rocznie. - Każdy ambitny piłkarz musi podejmować nowe wyzwania. Chcę grać w zespole, który jest w Lidze Mistrzów, by pokazać tam swoje umiejętności - powiedział niedawno napastnik, który dodał, że Borussia byłaby bardzo istotnym krokiem w rozwoju jego kariery.

Oprócz kierunku niemieckiego pojawił się jednak jeszcze jeden, który dla Włocha też mógłby się wydawać bardzo ciekawy. "El Mundo Deportivo" doniosło bowiem o zainteresowaniu piłkarzem ze strony FC Barcelony. Kataloński dziennik uważa, że Luis Enrique bardzo chce wzmocnić siłę ataku "Blaugrany", by nie opierała się ona głównie na Leo Messim.

Immobile - w zamyśle hiszpańskiego szkoleniowca - miałby być piłkarzem typu Davida Villi, który byłby bardziej wysunięty niż Argentyńczyk. Władze Barcelony liczą na to, że uda się jeszcze "wtrącić" do negocjacji pomiędzy Borussią a Juventusem i Torino, choć z drugiej strony wiedzą, że będzie to trudne. Wcześniej Immobile chciało też ściągnąć Atletico, gdzie miałby zastąpić Diego Costę, jednak ofertę odrzucił sam piłkarz.

Zobacz jak prezentuje się Luis Enrique jako trener Barcelony [kliknij]